Temat: Z )( Kocierskiej na Kocierz
Wcale nie trzeba wybierać się daleko, żeby znaleźć zimę i uciec na chwilę od cywilizacji
, tym bardziej jak niewielka ilość wolnego czasu nie pozwala nam na dłuższe wypady. Krótkie ale częste wycieczki też są fajne
. Pozwalają człowiekowi oderwać się od nudnej codzienności, pobyć sam na sam z przyrodą, odetchnąć czystym górskim powietrzem. Można by te plusy mnożyć. ![]()
Czerwony szlak (prowadzący z Leskowca przez Łamaną Skałę, Potrójną, Przełęcz Kocierską, Żar, Hrobaczą Łąkę aż do Bielska), a właściwie jego krótki ok. 3 km fragment, to kolejny fajny odcinek na krótki zimowy spacer.
Wycieczkę zaczynamy przy Zajeździe Górskim „Kocierz”. Sypie dosyć mocno, jest trochę mgliście. W środku lasu jest niemal bezwietrznie. Jednym słowem – bajkowo !
Biały, pokryty świeżym śniegiem las z pięknymi wysokimi i dorodnymi bukami, jodłami i świerkami.
Po ok. 750 m marszu osiągamy szczyt Beskid – 759 m n.p.m.
Odcinek ten to właściwie cały czas płaski teren, z nielicznymi małymi podejściami.
)( Szeroka ![]()
Zastaje nas zmrok, podziwiamy więc w ciemnym zimowym lesie ogromne czarne postaci starych jodeł i buków
Śnieg pada coraz mocniej.
W końcu osiągamy cel – szczyt Kocierz – 879 m n.p.m.
Nie sztuką jest zakończyć wycieczkę w zajeździe
Tuż przed zajazdem kocierskim, znalazłszy odpowiednie miejsce, postanawiamy ogrzać się nico i zjeść kolację przy ognisku.
Sztuką jest rozpalić ognisko gdy wokół pada gęsty śnieg, drewno jest oblodzone, właściwie nie ma nic suchego, dlatego z wielką uwagą obserwowałam i słuchałam, jak się do tego zabrać …
Zapłonęło ! ![]()
Ostatnio edytowany przez nena (2015-01-31 21:44:27)