Temat: Wiosenny Jałowiec
Szkoda było zmarnować tak pięknie zapowiadającego się dnia, pomimo różnej prognozy pogody. Naczytałam się trochę Waszych wspomnień z Jałowca i w minioną niedzielę padło na Jałowiec. ![]()
Ruszamy żółtym szlakiem w południe ze Stryszawy, z przysiółka Roztoki. Samochód zostawiamy na ostatnim przystanku.
Jakieś 100 m poniżej przystanku pojawia się szlakowskaz i tablica informująca, że będziemy podążać Leśną ścieżką przyrodniczą im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Wędrując szlakiem natrafiamy na co najmniej kilka miejsc upamiętniających pobyt Prymasa Tysiąclecia w tych stronach.
Wieś Stryszawa w Beskidzie Żywieckim była ulubionym miejscem wypoczynku Prymasa Wyszyńskiego. W latach 1960-1967 spędzał tu co roku kilka tygodni lipca. O jego pobycie w tych stronach przypomina Izba Pamięci, będąca częścią ścieżki przyrodniczej jego imienia. Ścieżka przebiega wokół największego szczytu okolicznego pasma gór, Jałowca. Została wytyczona zgodnie ze szlakami PTTK. Składa się na nią 10 tablic pokazujących walory przyrodnicze okolicy. Wędrówki Prymasa i kard. Wojtyły, który lubił go tu odwiedzać, zostały upamiętnione obeliskami oraz tablicami, na których naniesiono m.in. słowa wypowiedziane w Stryszawie przez Prymasa. Prymas mieszkał w tzw. Kapelanówce, drewnianym domu przy Klasztorze Sióstr Zmartwychwstanek na Siwcówce, przysiółku Stryszawy. Tutaj każdego lata odpoczywał, lubił spacerować po stryszawskich ścieżkach, odprawiał nabożeństwa, które skupiały okoliczną ludność. W wolnych chwilach Prymas siadał na ławce przed Kapelanówką lub przechadzał się po polach, obserwując ludzi przy pracy. Co roku pod koniec lipca siostry urządzały mu tam imieniny. Obecnie w domu mieści się Izba Pamięci Prymasa Wyszyńskiego, stworzona przez młodych mieszkańców okolicznych osiedli. Znaleźć w niej można rekwizyty oraz pamiątkowe zdjęcia Prymasa i kard. Karola Wojtyły, który także odwiedzał te okolice. Przy Siwcówce w 2000 r. ustawiono pomnik poświęcony obydwu kardynałom.
Źródło: stefwysz.blogspot.com
Już na początku moją uwagę przykuwa kwitnąca w jednym z przydomowych ogródków szachownica cesarska zwana również cesarską koroną, bardzo efektowna roślina cebulowa z rodzinny liliowatych. Pięknie wygląda, ale brzydko pachnie. Jej woń odstrasza ogrodowe gryzonie m.in. nornice,
oraz gęsto obsypana białym kwieciem śliwa mirabelka ![]()
W ogródkach w Stryszawie można zobaczyć oryginalne przyrządy meteorologiczne. ![]()
Idąc dalej mijamy tablicę 2 i całkiem okazały wodospad na Stryszawce, której wody obmywają wielkie bloki skalne gruboławicowych piaskowców.
Tuż za wodospadem, przy ścieżce po lewej stronie, znajduje się obelisk poświęcony Kardynałom Stefanowi Wyszyńskiemu i Karolowi Wojtyle.
W tym miejscu trzeba uważać, bo można przegapić żółty znak, który namalowano po prawej stronie, na ogrodzeniu. Od obelisku należy kierować się w prawo, w stronę pasieki z kolorowymi ulami
.
Dalej szlak biegnie głównie lasem, po niezbyt wygodnej do dreptania ścieżce. ![]()
Brak widoczków zmusza do patrzenia pod nogi i w niebo. ![]()
widłak jałowcowaty
Duże ilości kwitnących lepiężników i żywca gruczołowatego.
W pobliżu źródlisk rośnie sporo czosnku niedźwiedziego.
Zaczynają urzekać zielenią i zapachem buki. ![]()
Dochodzimy do tablicy 3 z napisem „Świerk Siłosław – pomnik przyrody”.
Tekst na tablicy jest trochę nieaktualny. Prawie 200 letniego świerka opuściły już niestety siły i umarł śmiercią naturalną, dając życie wielu innym stworzeniom
.
Wspinamy się wyżej. Spoglądam w niebo. Zaczyna przybywać na nim cumulusów. ![]()
A może to początki cumulonimbusów … ?
Przy tablicy 4 na Polanie Krawcowej, niemal całkiem już zarośniętej, szlak żółty łączy się z niebieskim.
Jest tu ławeczka, więc robimy sobie krótki postój przed, jeszcze wtedy tego nie wiedziałam
, nieźle stromym podejściem na szczyt.
Wypatrzyłam tutaj "szponiastego" buka. ![]()
I wygrzewającego się na słońcu motylka – rusałkę pawika. ![]()
Wreszcie jakiś widoczki ! ![]()
Zaczyna się ostre podejście lasem na sam szczyt Jałowca. Chmur przybywa, wieje coraz mocniej.
Trud wspinania rekompensuje nam piękna panorama ze szczytu
. Warto było !
Kolejny obelisk i tablica nr 5.
Na szczycie jest kilka osób. Jedna rodzina próbuje rozpalić ognisko.
Trochę pomagamy i wspólnie przyrządzamy sobie na ogniu coś ciepłego. ![]()
W pobliskim lesie focę takie oto cudeńka. ![]()
I lunęło …
Deszcz, momentami z gradem, był krótki, ale dosyć obfity.
Po ciepłym obiadku w wiacie schodzimy żółtym szlakiem w kierunku )( Opaczne. Po drodze mijamy tablicę informującą o prywatnym schronisku. Zatrzymujemy się na chwilę na małej polance, z której jest piękny widok na Babią i Policę.
Coś stalowego przelatuje nam nad głowami. Trochę nietypowy samolocik. ![]()
Przed )( Kolędówki skręcamy w leśną ścieżkę, kierując się w dół, do doliny. Towarzyszy nam cały czas zachodzące słońce i błoto
.
Niektórym deszcz do życia jest bardzo potrzebny. ![]()
I "salamandrowy dzidziuś".
Jak deszcz i słońce to i tęcza powinna się pojawić. ![]()
Zeszliśmy po zachodzie słońca do Stryszawy – Siwcówki, poniżej klasztoru, a stamtąd tradycyjnie już po zmroku spacerkiem, w blasku księżyca, dotarliśmy do samochodu. ![]()
Super niedziela !
Dziękuję ! ![]()
Ostatnio edytowany przez nena (2016-04-19 16:33:12)