Temat: Fajne Babki

Znowu sprawdził się system: jest pogoda, to bierzemy szybki urlop smile
Wybierając miejsce dostałem prikaz, aby nie było gorąco. Padło na Tatry i planowane od dłuższego czasu wyjście na Babki - podobno fajne miejsce. Reklamowane jako bardzo spokojne i inne niż reszta Tatr.

Żeby za dużo nie objeżdżać autem i przy okazji zrobić coś jeszcze wymyśliłem, że pójdziemy tam z Zuberca. Podjechaliśmy na Vyšné Hutianske sedlo, zaparkowaliśmy i ruszyliśmy. Pierwsze zaskoczenie - gdzie jest las? Kiedyś szło się cały czas gęstym lasem, teraz jest widokowo od samego dołu. Potem trochę lasu i już grań. Pamiętam, że kiedyś to się dłużyło, teraz jakoś szybko poszło. Widok na Północ w stronę Zuberca, na horyzoncie Babia.

https://lh3.googleusercontent.com/to_yaaaz6hjBFendD8FxafV_w90Vr7I0I6WlnU3a8_2dKmPKWgLYxZ-iMAb_47KQBOnHQiI0LAXLkgFHktyww0_IZHEZRBaGYVSGPPe3ecp5fwKb_51mLrQlgHB5Jc1U0eRmzHM9OKM=w1152-h768-no

Nabieramy wysokości, widok na zachód. Na ostatnim planie centralnie Wielki Chocz, z prawej Mała Fatra, z lewej Wielka Fatra. Widoki rewelacyjne, ale można pomarudzić na  przejrzystość.

https://lh3.googleusercontent.com/AfpLctWKx5VlPGg70Vu57aV22iPkDb251HV-Yyqqf-KNs9PaWQFdIQJrYDRWx0dj4ROWWbJltpDpjT89Q8epnCRT2Ewltxw249NIcli8qbkUsq7OlAG5vrW6jRMZuP0Ql3--0TQb6hs=w1152-h768-no

Wchodzimy w skały. Wiedziałem, że są to białe wapienie, ale uświadomiłem sobie, że za każdym razem kiedy tu byłem wcześniej, pogoda była gorsza. Tym razem pełne słońce idealnie komponowało się z otoczeniem.

https://lh3.googleusercontent.com/OulswnFwX0d3HdsqHIFmIH5jLqqFICcAN6Dozl_Dvz49XKkbYd3arVijvKUGrrlOn99SeB3MaY4B4U89RpfUcsvu9aKqQdCaCiX5P7EiPqWW9yUE6lmGiEeElTXo8adnJWoGqAYlnEk=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/NXlqFWt5YMAdCSqVeDLxnlJbLDy_t964UczQjcHMYyBKEL3ZatFldfjH2t1lqSphbX8lGBvFcgw4TOYRZNZbfmG1ZTAwrJaYvcwWB7NBtYpIpTT5nUpDLivX9WwhGa5L2iUPIM9k91Q=w1152-h768-no

W dwóch miejscach są łańcuchy. Są to takie zabudowane kominki, bez przepaści, ale też bez możliwości obejścia bokiem. Jednym słowem, trudności dla psa. Przy wychodzeniu współpracował dobrze... ale przy schodzeniu w jednym miejscu miał lekki problem, żeby mi zaufać. Wniosek - trzeba ćwiczyć jeszcze więcej.

https://lh3.googleusercontent.com/AbTC7SQ0QesUbqIwKRr0WWv7FCenwXZWmOM1TuIHNaVGS81p8BedETO7UnrYoheMWrD_ksl45KMerMpYiNAiTZ5a113zvghx3WJah7tCFnthg7MdTgguVqornVUaU1Lb0_lJCsidpcY=w1152-h768-no

Moja piękna żona (z lewej).

https://lh3.googleusercontent.com/-m4sRULhVBfSO9EBKKM-RdguFH7t22sKdOU0q9iAV3AI18Du1uoHk216On7yBWQoLOf9yWgPqDeTMwLNZy31YO3US8jdmyagisynU25MIcbnTfmFX9QL7WNYT4uHbiKaq7800rvJf34=w1152-h768-no

Jak widac na Siwym mocno wiało, więc posiadówkę zrobiliśmy nieco niżej.

https://lh3.googleusercontent.com/2x1hILb4RRBDgdDnlioWAfMH4piIvbcwCmSybi9skQoD4-xkiWjUd8S9rM6PgCOHEJUkgrw0sfPdFWgdI1xzycDJCDeSHrBP478PbANi6nnw92HElLM2U1P48X9tKL7b6kmY_EGqUP4=w1152-h768-no

A potem ruszyliśmy w nieznane dla mnie tereny. Na południe, zielonym szlakiem. Z prawej Ostrá (1764). Szlak przechodzi przez jej wierzchołek, ale trzymając się ścieżki wylądowaliśmy na nielegalnym skracającym trawersie, z ładnie poprzycinaną kosodrzewiną.

https://lh3.googleusercontent.com/tut82uAbRr3S23oJUcIrtoTDYFZMtpZZygTRmFlkOnKmrVmDhnfda13k_3-t3GJhWeIDCTQSX8ik_I9PDg37lFvRXoHdDw_R_mhiWDzyPU7pSJfSEyyRAfbenI1SVO6jwyP5BnT4Bik=w1152-h768-no

Wypasione prymulki. Takich bogatych jeszcze nie widziałem.

https://lh3.googleusercontent.com/fP5x087dsT4SRko9NFUiUaYpy1kyxXTAlFuFw8lkedlhWUlKWuzikT_zoAj6ue87onlklWqK4mfQ8WqgDaaxiJrFoHLyzyfpuPYw4JfcLORc1Zc65AhP-y-v2u1Z9p50YUq5ydAvI-Q=w1152-h768-no

Wkraczamy na tereny łąkowe.

https://lh3.googleusercontent.com/8wspH-sosV9tas2lQb1YA_h7i6n5dxG6xYFW90lRbFSMylOblCDFWQBUIe266VaSmp_i_NM4W4ycXyGE08QjaGlVjl-FE_vJiZRRv-z2uGQvjF3L67LRWF0QJCiOfPUR-4cY-UwkXFo=w1152-h768-no

Po prawej nasz cel - Babky (1566). Zaczynam rozumieć dlaczego niektórzy tak zachwalają ten niewysoki pagórek. Jest przepięknie położony, na skraju łąkowej planiny.

https://lh3.googleusercontent.com/QsnUIPWBlGVWo-7_R9mSIdrXufKxsGDbANG2GjrhUGpu497fMSQco1c9Ae_jDjRUGz8tLud6cZEAT2yBlR3vjZsCzLga6u12Lw85YI3yPzgOzaNdkK9pbtZkZ4WH1YoOX3MqJKiW32E=w1152-h768-no

Znowu jakieś zmutowane kwiatki, trochę jak Sasanka Alpejska albo Zawilec, tylko kwiatostan wielokwiatowy.

https://lh3.googleusercontent.com/ZhMgTFVexCHGKEpFu1DTlr3Lk1ChOMpVhQzDgBS5nYysXz29vUljWDtbxG4nk9hKk94HwZ-O5q9V554IltaTl8rlVxRlGCkATrxC5CUCb3CCkHoidsH-7_Y_HehNYw2m3fjXXKx4nxE=w1152-h768-no

Widoki w stronę głównej grani.

https://lh3.googleusercontent.com/UngB-GJIs2K4aKQYVtvdhh06o6yuCHn7S-7oChFXRxmTNH38twGmxD7jJHYFwhXDvIR2V4s1pyuy0cDrmtOpGpjt1KLlav4mrdI18dT8TgxzeHt1d5uYCoBCLrnVMtvavWj_UvUk8lY=w1152-h768-no

Widok wstecz. Bardzo mi się tu podobało.

https://lh3.googleusercontent.com/vMiMG_KIA0ZLzxImU444q2hs4Lhn1Ba1GjLqOLS4fKZCrcLc4kvoFPV9UUr0S-vL7QGraNpqwoePcKbdUjZWMayq2-2tMORvP_xyEVHkrbZDFdQusoBNDX8v_sSbqUGLDBgx-WyypiM=w1152-h768-no

Z Babek schodzimy bez szlaku wielką łąką.

https://lh3.googleusercontent.com/ONTzn_I3mKiczw6qFRBCi53QqIUKRFWdQKRcFBhcz1bVUxu_U1h34_Q0EfjN0zXBsQ9koK-GOe342vnYibhsh4JK1KnwR5H8GKaycwhBWW57ikt-nMiytFdxcuW9SpcFN5a5hEoBMsw=w1152-h768-no

Nawiguję tak, aby wyjść na pas skalny Sokol. Udaje się. Spodziewałem się czegoś spektakularnego, ale nie aż tak. Z reguły takie przepaście nie robią na mnie wrażenia, a tu jakoś czułem na samym początku miękkość w nogach.

https://lh3.googleusercontent.com/f_bOhDEsYTLylACxeWwVwHpN5zaIwK1aD4zydNtB5TF7AtNiMU-fEs5BsclIyoMMoOOzi0R8KpDWLecNsyHNZwaHYwNE0xQt3D2QBPglN29eMao2Xzm3yPbmVas4xVKIFh3-Bhx-SYk=w1152-h768-no

Szkoda, że zdjęcia nigdy nie oddają istoty takich miejsc.

https://lh3.googleusercontent.com/bHedO3dfLUr66Sh35hW03jhgDmlbSHDd32_og0wmGJaZXDB8Ll8bX0tN_P1SU8-YCxY0TUnzm4SiQxpoWYVWGcTHfdYETyfXLcNmt3h_E8ZP7SMGwRdSt4E3cX0mIHZNtc2QbiUGy5E=w1152-h768-no

Jeszcze widok w stronę Mnicha (1460).

https://lh3.googleusercontent.com/r21rFip9O0FzkjYAuVrPLwDHGagapGTP6RwpI2Qa73Uj1_8zkVUAC8HWjzj3bpwLJQaYGnQzE-EoAZLVSlOt2UIONCFcwi89Un_IZU16fEGGTGkAjJACa22iU4oSTuYf1LYNK448nyc=w1152-h768-no

Wracamy na szlak. Tak wygląda główny szlak dojściowy do chaty pod Náružím. Ludzie chyba wybierają drogę szutrową, która idzie dookoła.

https://lh3.googleusercontent.com/mj_s8SySAeOZ_I7je2s0itG1KBrll2eYlrhKtqlDF2TILRQ-PJUqCIkLqMVRx5VM9QbI2wx8wUKM6kjerqGimUcYtTVmSIn8Tv_na_arcwUSby-hmvgjpHO1-KaRW3S8h9pY5Y_ZYBY=w1152-h768-no

Schronisko czynne. Kupiliśmy po piwku. Na tarasie siedziały 2 osoby + właściciel.

https://lh3.googleusercontent.com/Ctt8i8042S4qkruKOCIMXTCcBdAhgPWyasv9a8gvooKrE9OKM5uvABTjKrSAp6tXYLwnQKKt6wxHb9jUUdvDlezQsxn8DM5GcpkexVBGXdjY1unOKwRrcFlTViRimHywqyGzVAaOZUU=w1152-h768-no

A potem w górę, z powrotem. Tym razem nie zgubiliśmy szlaku na Ostrą. Widok w stronę Babek, widać kawałek wystającego Mnicha.

https://lh3.googleusercontent.com/i12WF3elPSdPt4W1n8NmEbz7n1IR_glxXkTlFd-ZYd5Q-L0v5yRXNk4cOAR6HM9F-171G3WLIYfsLCKPkuLQKijTrzXz6MwmotVD5HvI47XQX3XVBQ-qb2lhWAgV1UXFbsONnce2f6Q=w1152-h768-no

Wracamy na Sivý vrch (1805) - tak się prezentuje od południa.

https://lh3.googleusercontent.com/XKEExB5I499GKrzjeSHsLZ0U3M66qC7H9ztwWssMhq2q_NWcYwD1YnwiM3i3aEg0cETs_vosXPEXacMdQwVp_iy2a6iM3d7eJ1hdWwP4OJ82zmXmyeEtwmgKDux6qJR7fmH2a3hTRYs=w1152-h768-no

Mam takie przeczucie, że wkrótce zmienią przebieg zielonego szlaku. Ścieżka omijająca Ostrą jest całkowicie przejściowa, a szlak miejscami zarośnięty.

https://lh3.googleusercontent.com/QhA9NEo41rlBKh0RERsDm16jrqDPZ_OpKhR_hshVyPOPduXs3m2kkAdMoiFH48Nv279XfF8Z41_LE0mt8p8iTqbY28WukD6F2xsPtLrBmvscN6ECMmLbJy8FrNG3hKTAwa1CWtH596M=w1152-h768-no

Próbowaliśmy ominąć wierzchołek Siwego. Blisko szczytu była obiecująca ścieżka, ale po chwili skończyła się w kosówkach i przepaściach. Trzeba się było wrócić. Natomiast skały Siwego wyglądały z tej perspektywy dostojnie.

https://lh3.googleusercontent.com/0gyK7pogOvXjauYwssrr3FlfXqUKKiOS2pgMg7CtaWpmGt3LmP8_U9gOdG9SdSJMwI5Bqmw5ilvW6nd6WKWZf-UAZlHDX0H90Fn8r3IXZnJRmhIzPeXK2tlmS1-wicxuiOSn-nJX-sQ=w1152-h768-no

Schodzimy na dół. Słońce nisko, jest klimacik.

https://lh3.googleusercontent.com/V_pFmixriP1GC87W1P727Dt7fE1JKMYR0NJG7nU1grjksPCVRsIETEs68Whw2i6itPSrld4hsJITF8eRF6tLWKUka6dzT1MrREmOKXt0kG9UA5ze5YeruYmXLns7_BEaPbydAcgCyws=w1152-h768-no

Podczas całego dnia spotkaliśmy tylko 2 turystki. Nigdy wcześniej nie doświadczyłem takiej pustki w Tatrach. W ogóle było jakoś inaczej, nie tatrzańsko.

Na koniec w tesco kupiliśmy sobie w prezencie za udany dzień Tatrzańską Hetbatkę 57% o smaku dzikiej róży i czerwonej herbaty. Powoli robię się ekspertem w tej dziedzinie. Tą wersję oceniam jako ciekawą smakowo i idealną jeżeli chodzi o moc.

2

Odp: Fajne Babki

fajna relacja, ja się tam wybieram jutro :-) masz może jakieś ślady z GPS jak żeście szli?

"...nigdy nie mówię nigdy..."
https://www.facebook.com/andrzejkisiel1974

3

Odp: Fajne Babki

Śladów nie mam, ale prawie cały czas szlakami.
Jedyne miejsce pozaszlakowe to tą łąką w dół z Babek, ale można iść szlakiem zielonym do skrzyżowania z niebieskim, tylko traci się trochę więcej wysokości. Sokół jest dosłownie 50 metrów obok drogi z niebieskim szlakiem. Tylko go nie widać za bardzo, ale jak będziesz czujny to nie przegapisz smile

4

Odp: Fajne Babki

Prześlicznie mieliście, oj prześlicznie smile, a prymulki i zawilce narcyzowe (Anemone nracissiflora)  – boskie  cool

https://lh3.googleusercontent.com/ZhMgTFVexCHGKEpFu1DTlr3Lk1ChOMpVhQzDgBS5nYysXz29vUljWDtbxG4nk9hKk94HwZ-O5q9V554IltaTl8rlVxRlGCkATrxC5CUCb3CCkHoidsH-7_Y_HehNYw2m3fjXXKx4nxE=w1152-h768-no

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

5

Odp: Fajne Babki

nena, wiedziałem, że na Ciebie można liczyć w takich sprawach smile

Odp: Fajne Babki

Sprocket z Ciebie to trzeba brać przykład jak najlepiej spędzić urlop lub weekend. Co popatrzę na forum to nowa fotorelacja smile
Zawilca narcyzowego to dobrze pamiętam z Babiej Góry. Jest to typowa roślina wyższych położeń górskich smile

Ostatnio edytowany przez Dariusz Tlałka (2019-06-15 19:24:22)