Temat: X jubileuszowy Konwent Survival Oudoor & Wiating
Po długiej przerwie myśleliśmy, że to już koniec konwentów, ale gdzieś tam do końca wierzyliśmy, że X się kiedyś odbędzie. No bo jak to tak bez X -tego ? I odbył się i to w niesamowicie trudnym czasie i warunkach, bo po strasznej powodzi, która w zeszłym roku nawiedziła Dolny Śląsk, a zwłaszcza tereny, gdzie mieliśmy zaplanowane się spotkać. Stara Łomnica - Rów Górnej Nysy to miejsce, gdzie doszło do spotkania w październiku 2024 r. miłośników survivalu i bushcraftu na X Konwencie Survival Oudoor & Wiating
.
Pogoda tradycyjnie nie dopisała
Było zimno i padał deszcz. To standard na naszych konwentach i już się do tego przyzwyczailiśmy
.
Jadąc na spotkanie przejeżdżałam przez tereny, które najbardziej ucierpiały. Nie były to przyjemne widoki. Mogliśmy nieco pomóc tym ludziom wykupując u nich noclegi. Pierwotne miejsce organizacji konwentu, ze względu na pomoc powodzianom, zostało zmienione. Ostatecznie wylądowaliśmy w gospodarstwie agroturystycznym "Zacisze" w Starej Łomnicy. Właściciel okazał się mega pozytywnie nastawionym do życia facetem i chyba od razu, tak jak my, pokochał survival i bushcraft i nie przeszkadzało mu wcale, że wnosiliśmy mu za każdym razem do domu kupę błota, a niektórzy poprosili o miejscówkę na podłodze
.
Jak to na konwencie bywa dzieliliśmy się nową wiedzą i doświadczeniem z dziedziny survivalu i bushcraftu oraz, co wg mnie jest najcenniejsze w tych konwentowych spotkaniach, mogliśmy się po długiej przerwie ponownie spotkać z ludźmi, którzy po tylu latach, stali się dla nas bliscy. Przyjaźnie zawiązane na pierwszym konwencie, trwają do dzisiaj.
Podczas trzech intensywnych dni wzięliśmy udział w ciekawych warsztatach, prelekcjach, pokazach filmów. Poniżej przedstawię krótko niektóre z nich. ![]()
Warsztaty z rozpalania ognia różnymi metodami to już standard na konwentach. Oczywiście prowadzi je zazwyczaj, nie kto inny, tylko Staszek i za każdym razem ma na swoich pokazach wierną publiczność. Nie wiem, czy to aparycja i wiedza Staszka na temat ognia to sprawia
, czy to może ogień, tak ludzi do siebie przyciąga. ![]()
Ciekawe warsztaty na zeszłorocznym konwencie przygotował Bartosz Jemioła, znany farmaceuta, fitoterapeuta oraz terapeuta medycyny chińskiej. Specjalnie na tę okazję przedstawił nam autorski program "Jak ratować się na odludziu" czyli „Akupresura survivalowa wg medycyny chińskiej”.
Warto było posłuchać jego rad, a w części warsztatowej w plenerze, podczas wędrówki po lesie, Bartek pokazał nam rośliny przydatne podczas obozowania.
Mogliśmy również zakupić tom 1. jego nowej książki „Co radzą zioła” .

Mega fajnym i relaksującym punktem konwentu była poranna rozgrzewka z Jarkiem Jamrózem „Gonzo” tzw. pobudka w stylu chińskim. Jarek, niezwykle ciepły człowiek, były instruktor Tao Yin, prowadził Górski Ośrodek Naturoterapii Esencja Zdrowia w Gliczarowie, a od 2011 r. był prezesem Polskiego Towarzystwa Tao Yin. Wprowadził nas w arkana tzw. chińskiej jogi czyli Tao Yin „Drogi do wnętrza ”- medytacji w ruchu, najprostszego kroku do tego, aby nasze ciało, umysł i duch znajdowały się w tym samym czasie, w tym samym miejscu i płynnie podążały w nurcie naszego życia, czyli w zgodzie z naturą.
To było mega fajne przeżycie. Wielka strata, że Jarka nie ma już niestety z nami
. Będziemy Cię Jarku zawsze miło wspominać.
Polecam poćwiczyć z Jarkiem ![]()
W ciągu trzech zimnych i mokrych dni nie zabrakło ciepła ogniska i przyjacielskich rozmów.
Zachęcam Was do wzięcia udziału w takim konwencie. Nie ważne czy byliście już na takim zlocie, czy nie. Zapewniam Was, że każdy traktowany jest na nim tak, jakby był jego stałym bywalcem.
Zdjęcia: nena i D. Hajduk
Ostatnio edytowany przez nena (2025-10-13 12:55:04)