Temat: Schron nad Wilkowicami I - K.Bm-01.10
Schron nad Wilkowicami I, to niewielka norka zinwentaryzowana przez Speleoklub BB pod numer K.Bm-01.10, a dokładnie przez Ryszarda Głowackiego, który ją pierwszy opublikował 01.04.2007 r. Długość jej to 2 metry.
Położona jest w gminie Wilkowice w przysiółku Kalwaria na północno-zachodnich stokach góry Magurki Wilkowickiej 909 m npm. Właścicielem posesji jest najprawdopodobniej Skarb Państwa a dokładniej Lasy Państwowe. Wysokość otworu mieści się na poziomie ok 505 m npm.
Dojście Od przystanku PKS Wilkowice Góra kierujemy się ulicą Harcerską. Po drodze przechodzimy rzekę Wilkówkę oraz mijamy po prawej stronie stanicę Ośrodka harcerskiego (droga zakręca w lewo). Kierujemy się dalej drogą asfaltową, i dochodzimy do pierwszego na tej drodze ostrego zakrętu w prawo. Tuż przy łuku drogi zlokalizowany jest słup trakcji średniego napięcia (konstrukcja stalowa czteropodporowa). Od przystanku jakieś 650 m drogą. Obok słupa idziemy ścieżką w dół pod skosem, która prowadzi nas nad pierwszym osuwiskiem. Schodzimy na dół i kierujemy się w kierunku północnym około 20 m wzdłuż pasu skałek do jaskini. Otwór widoczny. Jaskinia łatwa do znalezienia. Schron ten utworzony jest z opartej pod kątem płyty o ścianę skalną o przekroju zwężającego się trójkąta długości 2 m zakończony okienkiem w stropie. Dno pokryte glebą i liśćmi. Jaskinia powstała na wskutek przemieszczenia się płyt skalnych podczas procesu osuwiskowego (oderwanie w procesie osuwiskowym płyty z formacji skalnej)
Plan jaskini wg Dominika Toma z 2011 r - forumowicza "Dzikiej Grupy Forum Beskidu Małego" (nazwa zgłoszona i widniejąca w Speleoklubie BB)
pogląd na jaskinie
wewnątrz
otwór wejściowy widziany od środka
okienko w stropie na końcu jaskini
Ostatnio edytowany przez baca (2011-06-24 22:18:01)
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz