Temat: Zbójowanie z Harnasiem
Już od wiosny, kiedy został wytyczony okrężny, czarny szlak z Wilkowic zbierałem się , by zaliczyć te pętelkę. No stało się, choć plany były związane z podejściem na Hrobaczą od strony kamieniołomu. Jednak przełożyłem je na kiedy indziej.
Muszę powiedzieć, że szlak poprowadzono bardzo interesująco, pomimo iż w większości biegnie lasem. Niemniej co chwila jakiś zakręcik, podejście, to różnorakie formy skalne:)
Postanowiłem jechać do Wilkowic pociągiem z powodów ekonomicznych, ale i z ciekawości, bo dawno nie jechałem, jednak muszę przyznać, że chyba się nie opyla
Duża strata czasu.
I tak wstałem już o 4.00 musiałem wyjść na inny przystanek, bo o 5.11 do centrum i potem przesiadka do Katowic. Wszystko na styk. Od Stawowej miałem kilka minut, a tu aby dotrzeć do kasy trzeba mieć co najmniej 15 min. Tragedia. Na dodatek jeden o 6.00 pociąg nie jechał. poczekałem 45 min. i zapowiedzieli pociąg "regio" do Zwardonia "Rachowiec".
Emocje opadły, stres minął i czekałem tylko kiedy dojedzie pociąg. W końcu godz. 8:30 dotarł, a tu pochmurno ołowiane chmury wiszą nad górami. A taka piękną pogodę zapowiadali wczoraj.
Nic ruszam. W supermarkecie "Rogacz" małe zakupy; czyli Brackie i kiełbaski na ognicho na obiad ![]()
Fotki potem. ![]()
Ostatnio edytowany przez kris_61 (2011-09-10 18:03:42)