Temat: Red Bull na Żarze
http://43ride.com/events/red-bull-pruj-w-dol/ - może ktoś z forumowiczów uda się i będzie focił? Chętnie bym pojechał wtedy na Żar, ale mam już inne plany :-(
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
http://43ride.com/events/red-bull-pruj-w-dol/ - może ktoś z forumowiczów uda się i będzie focił? Chętnie bym pojechał wtedy na Żar, ale mam już inne plany :-(
hmm....szkoda że to tylko zjazdy! w tym roku były plany by zrobić szosową czsówkę -dla amatorów, podjazdu na Żar. To jeden z najtruniejszych podjazdów szosowych w Polsce o wyjatkowo dużej długości podjazdu-jak na polskie warunki-8km, z średnim nachyleniem ok.6% i maksymalnym w kilku miejscach( w tym na mecie-przy zbiorniku)-13%.Markus trenujesz tam czasem(pytam, bo z avatara można chyba tak wnioskować)?, bo ja co drugi dzień, może kiedyś wspólny trening???pozdrawiam, hej! ![]()
Pardą, ale Żar to jest popierdółka, a nie "jeden z najtrudniejszych podjazdów w Polsce". Po sąsiedzku jest podjazd na Chrobaczą Łąkę, kawałek dalej na Magurkę Wilkowicką - to są dwa z czterech najtrudniejszych podjazdów w Polsce (nawet jeżeli rozpatrujemy tylko części asfaltowe!), Żar to podjazdowa piaskownica.
Podjeżdżałem na Żar kilkukrotnie, raz to był naprawdę problem, bo wcześniej zrobiłem przeł. Kocierską od Andrychowa i Chrobaczą. A tak na Żar dla samego Żaru to nie warto jechać.
Polecam http://podjazdy.ovh.org/ - stronę Michała Książkiewicza, rzetelnie zrobioną bazę podjazdów.
Pardą Markus, ale mam osobiście inne zdanie. Oczywiście znam Hrobaka, Magórke, Kocierz w wersji ulicą Widokową, Beskid Targanicki, Nowy Świat,Przegibek, Łysinę, ulicę Stromą w Czernichowie i dosłownie każdy asfaltowy fragmant podjazdu w B.Małym( to moje codzienne góry do treningu- hrobaka to robie niemal codziennie bo tam mam najblizej, szosówką do połowy tam gdzie kończy sie dobry asfalt, albo "góralem" całość do krzyza)), Makowskim,Śląskim( tu co roku startuje w słynnym maratonie szosowym- Pętli Beskidzkiej), Żywieckim, Podhale i Beskid Sądecki-głównie Przehyba. Z liczących się podjazdów asfaltaowych nie robiłem chyba tylko najtrudniejszego w Polsce-)( Karkonoskiej. Nie nazwałbym Żaru -popierdółką,piaskownicą( to nawet skandal!!!!!!!!!!!), mało jest w Polsce tak długich i odpowiednio stromych podjazdów! w każdych rankingach na najtrudniejszy podjazd w Polsce Żar jest wysoko klasyfikowany( zawsze w pierwszej 20), oczywiście znam doskonale na pamięć stronę M.Książkiewicza, tam on zrobił akurat błąd przy Żarze przypisując mu maxymalne nachylenie 20%, bo tam jest max.13-14%. dla mnie warto jechać na sam Żar, mogę nawet codziennie-uwielbiam go!!!pozdrawiam, hej! ![]()
Ostatnio edytowany przez harnaś wołoski (2011-09-10 09:24:27)
Ekhm. Może wyraziłem się mało precyzyjnie - chodziło mi o to, że Żar dupy nie urywa jak już ktoś zrobił w życiu kilka podjazdów. Na początek szosowo-uphillowej przygody jest fajny, ale żeby się nim jakoś bardzo zachwycać to raczej nie - Magurka robi znacznie większe wrażenie, bo podjazd jest krótszy i znacznie bardziej nachylony, Chrobacza Łąka ma przy sklepie jakieś 30% nachylenia, a Żar...? Na Żarze tak naprawdę nie ma ścian jakie ma Chrobacza czy Magurka, asfalt jest średnio nachylony coś koło 8%, co z Żar nie robi (w skali tego, co jest w okolicy!) cudów. Żar to taka trochę szosa Transfogaraska - długie i wjeżdża wysoko (stosunkowo), ale ponieważ jest długie to nie jest bardzo nachylone.
http://www.genetyk.com/podjazdy/zar1.html - wiedziałem, że gdzieś to widziałem! http://www.genetyk.com/podjazdy/szosa_trudnosc.html - 12 miejsce w Polsce wg Michała, na 201. od tym względem - owszem, jeden z najtrudniejszych, ale dupy nie urywa.
Mam licznik z altimetrem, który precyzyjnie pokazuje nachylenie procentowe i absolutnie na Hrobaku nie ma około 30%, najwięcej jest 22%-gdy robi się podjazd wersją z ulicą Jutrzenki( to na drugiej serpentynie zaraz zakręt w prawo, gdzie widać długą prostą-około 15% i po 300 metrach jest zakręt w lewo ze ścianką 21- 22%), druga ścianka 21% znajduje się w miejscu gdzie kończy się dobry asfalt i zaczynają się dziury, ścianka za sklepem ma 18-19%. Na Magórce maksymalnie stromizma dochodzi do 19%. Najstromiej jest na ulicy Stromej w Czernichowie( ulica zaraz za karczmą Zochulina) i na ulicy Widokowej w Kocierzu Rychwałdzkim( inna wersja podjazdu na )( Kocierską ) , w tych miejscach jest maksymalnie 27%. ogólnie 20 procentowych ścianek w Beskidzie Małym jest dużo( Nowy Świat, Beskid Targanicki, Ul.Złota Górka, )( Biadaszowska, ul.Sportowa w Zagórniku), szczególnie w przysiółkach. Najstromiej jest na słynnej ulicy Widokowej w Kocierzu-jest to tylko 1 km, ale jest tam średnio 15-16% i cztery ściany około 150 metrowe ponad 20%( dachodzace do 25-27%- dupe urywa!!!!), co czyni ten 1km jednym z najtrudniejszych w Polsce odcinków jedno kilometrowych.pozdrawiam, hej! ![]()
Ostatnio edytowany przez harnaś wołoski (2011-09-12 15:37:14)
Z przyjemnością je kiedyś obczaję, ale chyba już nie w tym sezonie. Dzięki za informacje!
Faktycznie muszę się zgodzić Widokowa daje czadu
, Chrobacza całościowo jest też niewąska zwłaszcza gdy kończy się asfalt. Jest gdzie pojeździć wszystkie uphille są fajne W Beskidzie Małym.
Co do zdjęć z zawodów Red Bulla to wrzuciłem do wątku "równoległego"
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
[ Wygenerowano w 0.028 sekund, wykonano 12 zapytań ]