Temat: Łodygowice-Czupel-Magurka-Wilkowice
Jak ten czas leci... Trasa zrobiona w 2005 roku... a wydaje się, że to tak niedawno...
Postanowiłam nie tylko zadawać serię pytań w innych wątkach, ale dać coś od siebie. I oto postaram się wydusić z siebie opis wycieczki sprzed... hm... wycieczki. Very Happy
Jedynie na początku zaznaczę, że w wycieczce brały udzial ze 2 autokary pełne ludzi... Na szczęście towarzystwo bardzo miłe, rozciągnęło się na trasie i rozbiło na grupki. Nikt nikomu nie deptał po piętach i mimo masowego charakteru, wyprawa miała swój klimat i została zaliczona do bardzo przyjemnych.
Zdaje się, że była to wiosna.
Z podejścia z Łodygowic na Czupel pamiętam Agnieszkę, która nie zdążyła wypić w domu kawy, od której była uzależniona. W związku z tym pojękiwała pociesznie przez całą drogę i z tęsknotą wpatrywała się w każdą kałużę z wodą koloru kawy z mlekiem.
Później był popas na Czuplu (Czupelu??). Słoneczko świeciło w oczy i grzało bardzo przyjemnie umilając żucie kanapek. Za nami Łodygowice, przed nami panorama... Na co? W każdym razie przyjemnie. Szybkośmy się uporali z kanapkami, zapiliśmy herbatą i heja! Zanim reszta stada dojdzie i zrobi się tłok. Co ambitniejsi zerwali się razem za nami i ruszyliśmy dalej na Magurkę. Było to chyba po jakiejś wichurze. Na szlaku tu i ówdzie zwalone pnie drzew. Na odcinku między Czuplem i Magurką zaraz przy szlaku zobaczyłam bardzo ciekawe drzewo z pojemną dziuplą i - jak to ze mną bywa - zaraz wcisnęłam się do środka. Była to jedna z przyjemniejszych dziupli spośród tych, w których miałam przyjemność przesiadywać.
Potem pewnie było schronisko na Magurce, którego niestety nie pamiętam... Mam przed sobą starą mapę, więc postaram się zaraz wyśledzić odpowiednią pieczątkę... Jest! To był 23 kwietnia! Pieczątka bardzo sympatyczna, ale nadal ni w ząb nie pamiętam chatynki... Jak znam życie - pewnie po dłuższym popasie z konkursami (w którym ktoś wygrał patenie i mikser do kapuczino) poczłapaliśmy do Wilkowic, wsiedliśmy do autokaru, który powiózł sennych i opitych termosową herbatą niedzielnych turystów do domów.
PS: Mam 2 zdjęcia historyczne z tej wyprawy, ale nie mam pojęcia jak je tu wrzócić... No i już wiem jak to zrobić. Ale nie mogę się na trazie poudzielać wizualnie. Na razie pozostaje wyobraźnia.
Bardzo interesujący opis! Co do schroniska na Magurce to zapraszam do opisu szczytu Magurka jest tam widoczna chatynka Wink. Co do umieszczania zdjęć to niestety istnieje tak możliwość jedynie w naszej galerii, do której również zapraszam!
Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne relacje!!!
Już pamiętam
Znaczy pamiętam kratę w bufecie
Mnóstwo tam ludzi wówczas stało
No niezłe
Ja się spodziewałam szczegółowego opisu: lekko pod górkę, w prawo, polaną... a tu .. koleżanka kawoszka i patelnia
Subiektywnie Smile No i prawidłowo! miała być relacja z wycieczki, a nie opis trasy.A czy ktoś mi powie ile czasu zajmie ta trasa? Tj. z Łodygowic przez Czupel, Magurkę do B-B? Chciałabym sobie zrobić jednodniową wycieczkę..
Czasowo wychodzi około 3 godzin z Łodygowic na Magurkę (szlak czerwony a później niebieski), póżniej można zejść do Straconki, na Przegibek albo do Mikuszowic. Szlak raczej mało uczęszczany.
Tutaj taka mała relacja Wink
Dzięki bardzo, wyczytałam w bezdrożach, że podobna trasa zajmie 4.15, więc dodać moje opóźnienia, postoje i przerwy na zdjęcia to tak akurat na jesienną niedzielę
Już się ciesze