mamy nadzieję Darku , że przyniesiesz nam z tych wiosennych wypraw zdjęcia śnieżyczki przebiśnieg , o której napiszę coś niecoś w pierwszym dniu kalendarzowej wiosny i dołączę piękne zdjęcia ferdynansa
.
Drugim, równie uroczym jak krokus, zwiastunem wiosny jest śnieżyczka przebiśnieg (Galanthus nivalis L.). Uznawany obok krokusa za symbol przedwiośnia. W różnych regionach Polski różnie ta roślina bywa nazywana. Najpopularniejsze nazwy to : gładysz, śnieguła, śniegułka, śnieżyca i przebiśnieg . Niektóre jej odmiany są sadzone często w naszych ogródkach jako roślina ozdobna a nawet na kwiat cięty do bukietów.
Jest to nadzwyczaj piękna i delikatna roślinka. Dorasta do 20 cm wysokości, ale najczęściej widujemy nieco niższe okazy. Podobnie jak krokusy jest rośliną cebulkową. Przebiśniegi są jednymi z najwcześniej zakwitających roślin, a ich kwiaty widzimy często wyrastające prosto spod śniegu. Pora kwitnienia przypada na luty – marzec , ale może się nawet przedłużyć do kwietnia. Jestem ciekawa , czy ktoś z Was się już natknął na przebiśniegi ? Zważywszy na to ,że jeszcze niedawno spadła świeża warstwa śniegu można przypuszczać , że termin ich kwitnienia się nieco opóźni i że mamy szansę jeszcze je zobaczyć ...
.

foto: ferdynans
Przebiśnieg lubi wilgotne cieniste miejsca, glebę próchniczną , gliniastą i niekwaśną. Często tworzy rozległe łany na wilgotnych łąkach górskich, w wilgotnych lasach łęgowych , grądowych lub buczynach .
Liście tej rośliny są równowąskie , koloru sinozielonego. W pełni rozwijają się i rozrastają dopiero po kwitnieniu. Najpiękniejsze są kwiaty. Na zgiętej u góry łodyżce wyrasta zawsze tylko jeden delikatny kwiat. Okwiat zbudowany z 6 listków ma kształt dzwonka. Zewnętrzne trzy są dłuższe, lekko odstające i są koloru śnieżnobiałego, na końcach tworzą zaokrąglony kapturek. Trzy listki wewnętrzne są krótsze od zewnętrznych i są wycięte w kształcie serduszka
. W tym miejscu również mają zieloną plamkę w kształcie odwróconej litery V. Ma ona za zadanie m.in. przyciągać owady do wnętrza kwiatu. Widoczne są na nich, oprócz plamki, białe podłużne linie. Są to wiązki przewodzące, pomiędzy którymi znajdują się miodniki. Na zdjęciach bardzo ładnie to widać. Śnieżyczka przebiśnieg jest rośliną nektarodajną, a owady zwabia m.in. przyjemnie pachnącymi kwiatami.

foto: ferdynans
Ciekawą właściwością kwiatów jest zdolność wykonywania przez nie ruchów (nastii) w zależności od temperatury. Zjawisko to nazywa się - termonastia. Ma ono znaczenie przy zapylaniu kwiatów. Otóż , jak jest ciepło szybciej rozrastają się listki wewnętrzne okwiatu przez co listki zewnętrzne bardziej się rozchylają i kwiat się ładnie otwiera . Owady mają wtedy najlepszy do nich dostęp. Jeśli jednak temperatura nagle spadnie dochodzi do zjawiska odwrotnego. Szybciej zaczynają się rozrastać listki zewnętrzne okwiatu ( te 3 śnieżnobiałe ), które się stulają i okrywają sobą listki wewnętrzne, ochraniając je przed zimnem . Czyż przyroda nie jest wspaniała !
Podobnie jak krokusy nasiona śnieżyczki posiadają elajosomy i są rozsiewane przez mrówki. Z nasion roślinka zakwita po raz pierwszy dopiero po 6 latach. Na szczęście może rozmnażać się jeszcze przez cebulki przybyszowe .
Śnieżyczka przebiśnieg jest rośliną trującą ale zarazem leczniczą. Jej liście i cebule zawierają około 25 trujących alkaloidów , których właściwości mają zastosowanie w zielarstwie i medycynie a niektóre z nich wykorzystuje się w inżynierii genetycznej.
Śnieżyczka przebiśnieg jest często mylona z podobną do niej śnieżycą wiosenną (Leucoium vernum). Jednak ta ostatnia jest trochę wyższa, ma ciemnozielone liście i nieco inny kształt okwiatu. U śnieżycy listki okwiatu są wszystkie równe i każdy ma zielony lub zielonożółty koniuszek. Oba gatunki są pod ścisła ochrona gatunkową.
Widziałam krokusy w BM, ale nie miałam okazji zobaczyć osobiście kwitnącej śnieżyczki przebiśnieg. ferdynans jak widać miał więcej szczęścia niż ja
.
Mam pytanie, czy można zobaczyć kwitnące przebiśniegi w paśmie Leskowca albo grupie Łamanej Skały, czy trzeba się udać w nieco inne miejsca?
Ostatnio edytowany przez nena (2010-03-21 13:39:03)
"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej" /E. Stachura/