Temat: Śladem Moronki
Korzystając z przepięknej zimowej pogody wyruszyliśmy na poszukiwanie skarbów zbójeckich, o których mówią legendy. Naszym celem były okolice Inwałdu. Wiadomo powszechnie, że skarby pozwalają sie szukać tylko w określone dni w ciągu roku a takim dniem jest święto Matki Boskiej Gromnicznej i jego okolice, stąd termin długo przygotowywanej wyprawy.
Pierwszy rekonesans to było wejscie na Wapienicę od strony Zagórnika. Idziemy gdzieś od Biadaszowa przez Przełęcz Biadoszowską na szczyt. Na przełęczy malownicza kapliczka, sam szczyt jest to tylko stosunkowo wąska grań aktualnie nie porośnięta drzewami. Jak mówiłem to był tylko rekonesans, spodziewamy się odnaleźć wejście do jaskini zbójniczki Moronki właśnie gdzieś w okolicy Wapienicy.
Kolejnego dnia wyprowadzamy główne uderzenie... wąwóz w zboczach Wapienicy od strony Inwałdu. Dokładne spenetrowanie wąwozu pozwoliło odnaleźć dwa wejścia do podziemi zajrzeliśmy do środka i... dalej to tajemnica ;-) Potem trochę połaziliśmy po samym Inwałdzie tu okazuje się, że zbójecki skarb znajduje się w miejscowym kościele - to obraz w ołtarzu głównym. Obraz został zrabowany przez zbójców gdzieś na Węgrzech i przywieziony jako łup do Inwałdu... dalej historia jest jeszcze ciekawsza warto ją odkryć - zachęcam. Niesieni tymi sukcesami ponownie ruszamy na Wapienicę tym razem przez kamieniołom wapiena, zachwyca stodoła nad przepaścią a zastanawia krzyż w środku lasu po drodze na Przełęcz Siodełko. Temperatura cały dzień -13stopni :-)
Następna nasza wyprawa miała na celu dotarcie do Doliny Zbójnickiej, szliśmy tak okrężną drogą, że czasu starczyło aby zajrzeć tylko na chwilę do doliny i od razu na wejściu stała szubienica ;-) Tego dnia obejrzeliśmy dokładnie Zagórnik, który na własne potrzeby nazywamy wioską esperanto - za przyczyną esperantysty księdza Solakiewicza. W wiosce jest szkoła imienia Ludwika Zamenhofa a w kościela kaplica Matki Boskiej – ‘Espero del mondo’, dodajmy w kościele wybudowanym między innymi ze składek esperantystów z całego świata. Temperatura cały dzień -16 stopni :-)
Ostatni etap naszych poszukiwań dotyczył już innej miejscowości - Roczyn. Tu według legendy pod jedną z przydrożnych figur jest pochowana owa zbójniczka Moronka.
Według legendy Moronka była hersztem bandy zbójców a wewnątrz góry Wapienicy ma istnieć pieczara ze skarbami.
![]()
Ostatnio edytowany przez Klimek (2012-02-10 21:54:51)