Temat: "Klimatyczne" miejsca
Jakoś tak się dziwnie złożyło, że nigdy, a chodzę po Beskidzie Małym z górą lat 20, nie spałem ani na Leskowcu, ani na Magurce Wilkowickiej
Chyba mnie te PTTK-owskie obiekty z pełną infrastrukturą turystyczną i tłumami odstraszają.
Natomiast chętnie sypiam (przyznaję nieczęsto mi się to zdarza ze względu na bliskość Beskidu Małego) w dwóch chatkach. Jedną z nich jest Gibasówka, o której już kilka razy na forum pisałem. Drugim takim miejscem "z duszą" jest SST pod Potrójną. Oczywiście obydwie chatki proponują warunki (i adekwatne do warunków ceny noclegów) "spartańskie" - dla typowo "plecakowych" turystów przyzwyczajonych do niewygód - za legowisko nieraz służą dechy "na glebie", jedzenie sobie trzeba ugotować samemu i co więcej, potem trzeba po sobie pozmywać, co się nabrudziło. Kibelek to typowa sławojka. W obydwóch można wypożyczyć z kuchni potrzebne naczynia, standardem jest darmowy wrzątek od świtu do zmierzchu (czyli w czasie gdy chatar pali pod piecem), takie rzeczy jak sól, pieprz czy inne przyprawy czasami również są ogólnodostępne. Zarówno przy jednej jak i drugiej nikt nie będzie na nas krzywo patrzył, jeśli przyjdzie nam do głowy pomysł rozpalenia ogniska (opał trzeba sobie zorganizować samemu, ale to nie problem - w lesie kupa drewna
) i poimprezowania do późnych godzin nocnych, oczywiście z umiarem, bo niektórzy też się chcą wyspać. Na Potrójnej, nie wiem jak teraz, po zmianie ekipy, ale w maju, gdy tam ostatnio nocowałem znalazła się nawet "chatkowa" gitara.
Jako ciekawostkę podam namiary GPS (może się komuś przydać w ciężkich, zimowych warunkach ![]()
Gibasówka N 49° 45' 07.1" E 19° 22' 27.6"
Potrójna N 49° 46' 07.0" E 19° 22' 34.7"
Jan Himilsbach