Temat: Zciorani po Małym

Dogadywaliśmy sprawę ze 100krotką chyba z tydzień. Wpierw wybierała się na Leskowiec w Wielką Sobotę. Potem miało być, że w Wielkanoc. Stanęło na Lanym Poniedziałku. I chyba dobrze, bo pogoda nas rozpieściła, choć jak widziałem ten prószący w Andrychowie śnieg w niedzielę to miałem czarne myśli. Ale prognozy były optymistyczne.

Miałem być sam, tzn. na spotkanie ze 100krotką i Łukaszem miałem przyjść sam. Potem miałem po prostu schodzić z Leskowca ścieżką Zielińskiego. Miałem. Ale ja sobie zawsze obiecuję, a potem wychodzi jak wychodzi. Do schroniska pod Leskowcem dochodzę w towarzystwie Kisiela, którego spotkałem w autobusie. Tu mam oczekiwać na 100krotkę. Wysyłam sms-a o treści "Gdzie jesteście" i widzę jak sprzed schodów schroniska podchodzi do mnie jakaś młoda uśmiechnięta osóbka  wink

- 100krotka???
- Darek???
  big_smile

Krótki rest w schronisku i już wspólnie ruszamy w stronę szczytu. Bajka, widoki, na horyzoncie bieleją Tatry  wink

Zastanawiam się co musiała sobie o mnie pomyśleć 100krotka po dojściu na szczyt Leskowca. Ledwo tam wleźliśmy, a ktoś się drze:

Darecki!!! Właśnie miałem do Ciebie dzwonić czy się nie wybierasz na Leskowiec!!!

No tak - Kris, Jola i Luna opalają się w słoneczku  big_smile  Odwracam się w drugą stronę i widzę kolejnego znajomego z Chatki pod Potrójną big_smile No nie - jaki ten świat mały  big_smile  A może to Beskid Mały jest już dla nas za mały???

Chwila tradycyjnych w takich chwilach pogaduch i ruszamy w stronę Potrójnej - bo jak tak dalej pójdzie, to nas ćmok zastanie. Dwie godzinki spacerku z pięknymi widokami. W znajomym miejscu wygrzebuję spod śniegu krokusy  big_smile 

Postanawiam odwiedzić Olafa, a przy okazji pokazać 100krotce i Łukaszowi Zbójeckie Okno. Chwilę siedzimy u Olafa, a przy Zbójeckim Oknie już sam nie wierzę w to co widzę.

Czarownica!!! Nie widzieliśmy się dość długo, więc i powitanie jest trochę bardziej żywiołowe  wink 

Niestety ten dzień, powoli się kończy. 100krotka i Łukasz schodzą na )( Kocierską zahaczając o punkt widokowy na Potrójnej, ja odbijam w stronę chatki na Potrójnej. Chwilę odpoczywam, wypijam piffko i sam idę podziwiać widoczki. A jest co. Królowa, Pilsko, Tatry, Śląski, Gorce...

Już, już mam schodzić, gdy na południowym horyzoncie dostrzegam jakieś niewyraźne pasemko górskie. Okazuje się, że to ledwie widoczne Niżne Tatry od Pol'any po Durkovą. Jakieś 95 km wink

Schodzę znanym już sobie czarnym szlakiem do Praciaków. Na dole jeszcze namierzam zawilce. Więc wiosna pełną gębą big_smile

100krotko, Łukaszu - dziękuję, za tę uroczą wędrówkę. Miło było poznać i do następnego wink Dziękuję również wszystkim, z którymi pokrzyżowały się niespodziewanie moje ścieżki tego dnia wink

Kilka zdjęć po kliku w obrazek:

https://lh4.googleusercontent.com/-m4I52NpcAPw/T4MTYPJAFEI/AAAAAAAAAjQ/48qa10lXyYE/s720/DSCN6016.JPG

Ostatnio edytowany przez darkheush (2012-04-10 10:21:42)

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

2

Odp: Zciorani po Małym

Dobre smile
Widać masz więcej znajomych w górach, niż ja pod własnym blokiem wink
Ciekawe czy ja podczas swoich wędrówek po Małym wiele razy się z Wam wszytkimi mijałem?

3

Odp: Zciorani po Małym

darkheush napisał/a:

Dziękuję również wszystkim, z którymi pokrzyżowały się niespodziewanie moje ścieżki tego dnia wink

Oby nam się zawsze tylko tak ścieżki krzyżowały wink

Potwierdzam, że Darecki vel darkheush jest bardzo dobrym przewodnikiem po Małym, a nawet, jak widać, krokusy na życzenie spod ziemi wykopie .. . tongue big_smile. Miałam przyjemność tą trasą i mniej więcej o tej samej porze z nim kiedyś wędrować. wink A jak pięknie roślinki nazywa !  :>  Brawo ! big_smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

4

Odp: Zciorani po Małym

sprocket73 napisał/a:

Widać masz więcej znajomych w górach, niż ja pod własnym blokiem

Podobną tendencję zauważam u siebie. Jak chcę kogoś spotkać, to idę w Beskid Mały big_smile

nena napisał/a:

a nawet, jak widać, krokusy na życzenie spod ziemi wykopie

Widać zastosowałem metodę poleconą kilkadziesiąt minut później przez Olafa: "Wbij oczy w śnieg" lol

nena napisał/a:

Miałam przyjemność tą trasą i mniej więcej o tej samej porze z nim kiedyś wędrować.

Tylko, że my mieliśmy o wiele ładniejsze krokusy, ale za to widokowo ten dzień nie mógł się równać tegorocznemu Lanemu Poniedziałkowi wink

nena napisał/a:

A jak pięknie roślinki nazywa !  :>  Brawo !

A wyobraź sobie, że jest taka jedna, co mi te nazwy wbijała na siłę do mojej pustej łepetyny. I jeszcze jakieś egzaminy mi urządzała na łączkach pod Gancarzem tongue

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

5

Odp: Zciorani po Małym

darkheush napisał/a:

Tylko, że my mieliśmy o wiele ładniejsze krokusy, ale za to widokowo ten dzień nie mógł się równać tegorocznemu Lanemu Poniedziałkowi wink

Dokładnie, i o ile dobrze pamiętam, to była to Niedziela Wielkanocna big_smile, okropny halny, krokusy, przebiśniegi i pierwiosnki, a widoki rzeczywiście były takie sobie. big_smile wink

darkheush napisał/a:

A wyobraź sobie, że jest taka jedna, co mi te nazwy wbijała na siłę do mojej pustej łepetyny. I jeszcze jakieś egzaminy mi urządzała na łączkach pod Gancarzem tongue

Kłamie big_smile, do niczego nie został przymuszony, sam ćwiczył intensywnie, tongue big_smile a nauka, jak widać, nie poszła w las ! big_smile .

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

Odp: Zciorani po Małym

sprocket73 napisał/a:

Widać masz więcej znajomych w górach, niż ja pod własnym blokiem wink

U mnie jest podobnie. Pod blokiem to ja prawie w ogóle nie mam znajomych, ale w reszcie Polski jest ich od ogroma smile

Ostatnio edytowany przez Dariusz Tlałka (2012-04-11 20:29:57)

7

Odp: Zciorani po Małym

nena napisał/a:

o ile dobrze pamiętam, to była to Niedziela Wielkanocna

Dokładnie 4 kwietnia 2010 roku wink

nena napisał/a:

Kłamie big_smile , do niczego nie został przymuszony, sam ćwiczył intensywnie

I tu bym polemizował beżowy kubraczku lub jak wolisz popielaty płaszczyku!!! lol tongue

Ostatnio edytowany przez darkheush (2012-04-11 21:52:49)

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

8

Odp: Zciorani po Małym

cześć, to i ja coś wrzuce od siebie smile myślę że darkheush nie bedzie zły jak się mu wpieprzę do tematu i wrzucę trochę moich wypocin. Jak było w poniedziałek na Leskowcu to już chyba wszyscy wiedzą, a ja Was tylko w tym utwierdzę

na szlaku bardzo malowniczo
https://lh6.googleusercontent.com/-m0ZwpekUyzA/T4aAHK5PYnI/AAAAAAAAPBU/Ghe6PL-velk/s576/kisiel3-28.jpg
widoczność rewelacyjna
https://lh4.googleusercontent.com/-gU0umMpOIB4/T4aASRHktVI/AAAAAAAAPBs/ScJTe58anKc/s800/kisiel3-31.jpg
https://lh4.googleusercontent.com/-yAq5wxQaYRE/T4aAVklvq9I/AAAAAAAAPB0/DjNJ5GrAcoc/s912/kisiel3-32.jpg

zresztą popatrzcie sobie sami reszta zdjęć tu https://picasaweb.google.com/1085890102 … niedziaEk#  tongue

"...nigdy nie mówię nigdy..."
https://www.facebook.com/andrzejkisiel1974

9

Odp: Zciorani po Małym

darkheush napisał/a:

I tu bym polemizował beżowy kubraczku lub jak wolisz popielaty płaszczyku!!! lol tongue

gadzina … ! tongue

kisiel napisał/a:

Jak było w poniedziałek na Leskowcu to już chyba wszyscy wiedzą, a ja Was tylko w tym utwierdzę […]

kisiel gdyby ktoś nie wiedział, że mamy kwiecień to po obejrzeniu Twoich malowniczych zimowych zdjęć w życiu by tego nie stwierdził . big_smile Są jednak dwa małe szczegóły, które go zdradzają, to te fioletowe główki wystające spod śniegu. smile. Piękny i ciekawy album, a szczególnie ujęcia 7, 12, 17, 25, 33,37 i 43  wink. No i ten błękit powala na kolana  cool . Prawdziwa Narnia w lany poniedziałek. wink

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

10

Odp: Zciorani po Małym

nena napisał/a:
darkheush napisał/a:

I tu bym polemizował beżowy kubraczku lub jak wolisz popielaty płaszczyku!!! lol tongue

gadzina … ! tongue

kisiel napisał/a:

Jak było w poniedziałek na Leskowcu to już chyba wszyscy wiedzą, a ja Was tylko w tym utwierdzę […]

kisiel gdyby ktoś nie wiedział, że mamy kwiecień to po obejrzeniu Twoich malowniczych zimowych zdjęć w życiu by tego nie stwierdził . big_smile Są jednak dwa małe szczegóły, które go zdradzają, to te fioletowe główki wystające spod śniegu. smile. Piękny i ciekawy album, a szczególnie ujęcia 7, 12, 17, 25, 33,37 i 43  wink. No i ten błękit powala na kolana  cool . Prawdziwa Narnia w lany poniedziałek. wink

jak w przyslowiu kwiecien plecien, troche zimy troche lata :-p

"...nigdy nie mówię nigdy..."
https://www.facebook.com/andrzejkisiel1974

11

Odp: Zciorani po Małym

nena napisał/a:

gadzina … ! tongue

Jak ktoś skomentował moją relację na forum G-S: "Wiosna idzie, więc gadziny wyłażą spod ziemi" tongue

Ostatnio edytowany przez darkheush (2012-04-12 21:51:18)

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach