Temat: Dwa dni w piekle czyli...

... finalizowanie planów sprzed półtora roku.

Kiedyś sobie wymyśliłem - zaliczę zachód i wschód słońca za jednym zamachem. Na realizację planu wybrałem Potrójną, wszak to moim skromnym zdaniem  najlepsza miejscówka widokowa w Beskidzie Małym.

Kiedyś było fajnie. Choć cholernie zimno. Tym razem miało być wręcz piekielnie gorąco. Ale na starcie o tym jeszcze nie wiedziałem.

Wystartowałem sobie z Praciaków czarnym na Potrójną koło 13:00. I to był pierwszy błąd. W lesie upał nie do zniesienia. Dlaczego ja sobie nie poszedłem jak zawsze moimi zacienionymi ścieżkami??? Plecak ciąży. CIĄŻY??? Delikatnie powiedziane!!! No ale jakoś się kulam. Wszystko kwitnie w koło.

https://lh3.googleusercontent.com/-OsYQNsF7td4/T6AMQ52v7nI/AAAAAAAAAvo/8WJp9t6zfLk/s800/DSCN6075.JPG

W końcu na szczycie ten makabryczny wór robi głośne jebudu o glebę. Wyciągam piankowy napój. Jak miło, jak fajnie big_smile Kątemopluwam widoczki w pozycji horyzontalnej.

https://lh5.googleusercontent.com/-2mkPwcDdUeo/T6AMfQ8noKI/AAAAAAAAAwg/CJPpXu_slYs/s800/DSCN6082.JPG

Do chatki na szczycie Potrójnej już rzut beretem. No to się biorę. Nie mogę tu leżeć wieczność. Schodzę, instaluję się, coś szamam i przychodzi ta godzina, aby wyjść i pożegnać słoneczko.

https://lh4.googleusercontent.com/-sejmcwtj_3I/T6AMnnZRm_I/AAAAAAAAAxY/3DaBETalq_w/s800/DSCN6092.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-RcvpM0E-cBM/T6AM4AdNkTI/AAAAAAAAAy4/9XjKu-e0VtU/s800/DSCN6111.JPG

Na tarasie chatki siedzę sobie do 1 w nocy. A budzik ustawiony na 4:30 big_smile Żeby było śmieszniej jest nieustępliwy. No to fru, kilka kroków i jestem znów na szczycie. Na razie ciemno.

https://lh4.googleusercontent.com/-NmoKYQNraRU/T6AM_26I9LI/AAAAAAAAAzw/EqqXmk8rQTc/s800/DSCN6121.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-GkKi0v-OjLM/T6ANHifNmrI/AAAAAAAAA0s/afY_4ysA7RA/s800/DSCN6131.JPG

Ale nad Gancarzem zaczyna się robić kolorowo.

https://lh6.googleusercontent.com/-EECGpO6LGww/T6ANFEc93qI/AAAAAAAAA0Q/G7TiXr9Bjg0/s800/DSCN6129.JPG

W końcu punktualnie o 5:15 zaczyna się show!!!

https://lh3.googleusercontent.com/-oW03RofDisg/T6ANQnVkDDI/AAAAAAAAA1s/oQXQOhLD5Ug/s576/DSCN6143.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-w5n9kWSlueM/T6ANSxnIjWI/AAAAAAAAA3k/OB-aN4C4BVk/s800/DSCN6147.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-t1Vc1rE4S0Y/T6ANUlf1SdI/AAAAAAAAA2M/ZuXEgj0DB4o/s576/DSCN6149.JPG

Teraz pozostaje mi tylko wrócić do chatki i czekać na memezia. W końcu przed 11 dociera. Obieramy kierunek na )( Kocierską. Upał daje się we znaki.

https://lh6.googleusercontent.com/-cqHFtPNdueA/T6AN0aL4gTI/AAAAAAAAA4g/UP_4t0y1hLY/s800/DSCN6179.JPG

Mijamy cywilizacyjny armageddon przy karczmie na Kocierzu i lecimy zielonym na )( Targanicką. Rusza się lekki wiaterek. Jest miło. Dopóki nie wchodzimy na asfalt. Piwa!!! Piwa!!! Piwa!!! Królestwo za zimne piwo!!! Znajdujemy sklepik. O jaka ulga!!! A widoki nadal wypalają slipia.

https://lh4.googleusercontent.com/-XZhk_Tb-GWY/T6AOGP73_OI/AAAAAAAAA5w/jtlPo7rEPI0/s800/DSCN6196.JPG

Po konsumpcji mamy jeszcze 120 m do góry w pionie. I są to moje najgorsze chyba w życiu metry na podejściu. Asfalt. Skwierczymy jak skwarki na patelni. Masakra!!!

https://lh6.googleusercontent.com/-BGNZyHosCE4/T6AOSocP7eI/AAAAAAAAA6g/Fvo3h8JmdVw/s576/DSCN6211.JPG

Z głupoty zaliczamy jeszcze chatkę Limba na Trzonce. Żarełko i ruszamy przez Złotą Górkę do Targanic.

https://lh3.googleusercontent.com/-JcZfPPPRym0/T6AOUqdYtMI/AAAAAAAAA6o/ZNKKVrGKCHA/s800/DSCN6212.JPG

W gębie już dawno zaschło, pocić się już nie ma czym, pysk piecze. Na szczęścicie żegna nas Królowa Beskidów.

https://lh6.googleusercontent.com/-_ilL2tyn2Vo/T6AOfH7Re0I/AAAAAAAAA7Q/dtYKREaEJ3Q/s800/DSCN6222.JPG

No i w zasadzie to na tyle. Kompletny albumik ze zdjęciami wrzucę jutro. Teraz idę się smarować. A przede wszystkim muszę się napić jakiejś wody. Jak zwierzę lol

Ostatnio edytowany przez darkheush (2012-05-01 19:49:44)

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

2

Odp: Dwa dni w piekle czyli...

darkheush napisał/a:

Ale nad Gancarzem zaczyna się robić kolorowo.

Bo nad Gancarzem zawsze kolorowo jest. tongue big_smile wink
Piękne widoczki darkheush. Uwielbiam soczystą wczesnowiosenną zieleń smile. Nam się fioleciło na ziemi, a Tobie na porannym niebie big_smile Tak dla równowagi. wink big_smile Relacja z „opiekania żywcem ” rozbawiła mnie do łez big_smile.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

Odp: Dwa dni w piekle czyli...

Fajna uskwarna relacja. No to Ci dopiekło, dobrze że ten piankowy schładzacz był wink Super fota ta z pod buta smile

Ostatnio edytowany przez Dariusz Tlałka (2012-05-01 20:06:09)

4

Odp: Dwa dni w piekle czyli...

Łomatko !  wink  No to Wam dopiekło  smile 
Żebym wcześniej wiedział ... może bym dokulał się z Babiej na Potrójną  tongue Morfeusz złapał mnie około pierwszej, ... i trzymał mnie tak do okołosiódmej  big_smile .
Zacny zachodzik, i wschodzik.
Z Babiej to ja Cię chyba widziałem  tongue  big_smile Tak,tak, widziałem osobę pląsającą po Potrójnej...  wink  wink  wink  smile

-----------------------------------------------------
http://picasaweb.google.pl/marekk500
http://picasaweb.google.pl/marekk500cd

5

Odp: Dwa dni w piekle czyli...

i zemsta jest słodka, brawo, jak dla mnie miodzio smile

"...nigdy nie mówię nigdy..."
https://www.facebook.com/andrzejkisiel1974

6

Odp: Dwa dni w piekle czyli...

nena napisał/a:

Relacja z „opiekania żywcem ” rozbawiła mnie do łez

Nie wiem jak u memezia, ale mi się było ciężko śmiać z zaschniętym pyskiem tongue

Dariusz Tlałka napisał/a:

Super fota ta z pod buta

Pomysł niestety nie jest mój. Tutaj ukłon w stronę xagi wink

marekk500 napisał/a:

Tak,tak, widziałem osobę pląsającą po Potrójnej...

Osz Ty!!! A ja widziałem na Babiej jakiegoś wariata goniącego z lustrzanką to tu, to tam. Ale przy moich minusosiemdziesięciupięciu dioptriach nie mogłem rozpoznać twarzy. Teraz wszystko jasne lol

kisiel napisał/a:

i zemsta jest słodka

Dla niezaznajomionych z tematem śpieszę wyjaśnić. Napisałem nie tak dawno kisielowi na forum GS, że się zemszczę za ten jego wschód z Juniorem na Potrójnej. Nie minęło wiele czasu... cool

A tak przy okazji - to dzięki Waszym ostatnim relacjom Markuk500 i kisielu urodził się pomysł powtórzenia kumulacji zachodu i wschodu słońca na jednym wypadzie. Tym bardziej, że miałem tam w okolicy osobiste "porachunki" smile

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

7

Odp: Dwa dni w piekle czyli...

Są i zdjęcia (klik w obrazek).

https://lh3.googleusercontent.com/-kkrgjQGdwi8/T6AMw1njeJI/AAAAAAAAAyU/YcUGqOjC9_c/s720/DSCN6102.JPG

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach