Temat: Deszcz, gadziny i męskie rozmowy w budzie...

... czyli Krupowa na mokro.

Po niedawnym "przypiekaniu żywcem" trzeba było sobie zafundować coś w odmiennych warunkach atmosferycznych. Tylko jak to u Tres Amigos bywa popadliśmy ze skrajności w skrajność.

Stanęło na mocnym postanowieniu zdobycia Policy i Okrąglicy. Wystartowaliśmy w pierwszych kroplach deszczu ze Skawicy. Niby wszystko fajnie, ale siąpi i jest zimno. Po godzinie dochodzimy do wiaty przy szlaku i zaczyna się ulewa. Przeczekujemy umilając sobie czas browarkiem i rozmowami.

Gdy ponownie ruszamy do góry zaczynają się niespodzianki. Trzeba patrzyć pod nogi żeby nie rozdeptać salamandry wink 

https://lh3.googleusercontent.com/-nWbplAVuMhs/T6PqxPKDYWI/AAAAAAAABIc/CkQWdTz6YSk/s800/DSCN6230.JPG

Po drodze pierwiosnki, zawilce, a na Hali Kucałowej ostatnie już chyba tego roku krokusy.

https://lh5.googleusercontent.com/-Wn68PpOqmMU/T6PrBxS-YHI/AAAAAAAABJM/gufU0g9cEA8/s800/DSCN6236.JPG

Znów zaczyna lać, więc zmykamy do schronu na Hali Krupowej. Liczymy na to że choć trochę przestanie lać. Decyzja o tym, że Polica i Okrąglica tym razem nie dla nas już zapadła.

https://lh5.googleusercontent.com/-Sa3JYSBgpl8/T6PrM_qeHzI/AAAAAAAABJ8/L-53e56aWvw/s800/DSCN6245.JPG

Po godzinie wyruszamy w drogę powrotną. Znów dochodzimy do znajomej już wiaty i znów zaczyna lać. Więc znów piwko i rozmowy. I znów siedzimy pod wiatą godzinę. Gdy dochodzimy do autka nieśmiało zaczyna się przebijać słoneczko. Ale to i tak łabędzi śpiew, ponieważ w drodze powrotnej do Wadowic kilka razy dość zdrowo leje.

W sumie można by powiedzieć, że wypad nieudany, ale i tak warto było się przewietrzyć. Pewnie tam kiedyś wrócimy.

Komplet fotek tradycyjnie po kliku w obrazek. Enjoy wink
https://lh5.googleusercontent.com/-DV8-3yNTWQI/T6PrR6TWiVI/AAAAAAAABKc/zBDY4cuQQP8/s800/DSCN6253.JPG

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

2

Odp: Deszcz, gadziny i męskie rozmowy w budzie...

Duża wilgotność powietrza wszystkim robi dobrze...  tongue

Roślinności dodaje soczystego koloru  smile

Gadzinę wywabi z norek i pozwoli poobserwować  wink

a Chopom dobrze robi na zmarszczki  wink    ( kobitkom robi  lol  )

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

3

Odp: Deszcz, gadziny i męskie rozmowy w budzie...

dareczku twoje wyprawy z przyjemnością się czytają a jeszcze po piwie nabierają bujnej wyobraźni ;p)

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

4

Odp: Deszcz, gadziny i męskie rozmowy w budzie...

https://picasaweb.google.com/1168185957 … a7j_T8pAE#

i jeszcze moje uzupełnienie fotek

Odp: Deszcz, gadziny i męskie rozmowy w budzie...

Wcześniej przypiekało więc z człowieka się lało, później przyziąbiało więc na człowieka lało. Same skrajności big_smile

6

Odp: Deszcz, gadziny i męskie rozmowy w budzie...

A mnie to zachwyciły botaniczne i faunistyczne ciągotki Tres Amigos big_smile, zwłaszcza odważnego memezio big_smile wink. W sumie nie dziwię się, jeśli nie było interesujących widoczków na wysokości oczu, to trzeba było szukać czegoś ciekawego pod nogami big_smile. Fajne foty zmokniętych roślin, a i mgła, jak widać, potrafi stworzyć ciekawą scenerię. wink

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

7

Odp: Deszcz, gadziny i męskie rozmowy w budzie...

Żeby nie było to ja też dorzucam kilka fotek:

https://picasaweb.google.com/1075270453 … owa4052012