Temat: Rowerkiem na Jurze
Witam Wszystkich
Wzeszły weekend to jest 19-20.05.2012 wraz z moim bratem i jego kumplami wybraliśmy się rowerkiem na Jurę a odkładnie odcinek z Krakowa do Zawiercia.
A wszystko zaczęło się od tego że jakieś półtorej miesiąca temu przychodzi braciszek stwierdza że kupuje rower i z znajomymi ze studiów jedzie na rower w Jurę.
Nie wahając się zapytałem się czy mogę jechać z nimi. Otrzymałem zgodę pod warunkiem ze nie jestem żadnym kolarzem.
Tak wiec w wspomnianym wyżej weekend ruszyliśmy w trasę my z Młodym pociągiem z Tychów reszta ekipy dosiadała się w Katowicach, poza jednym poważniejszym wypadkiem obyło się bez większych wypadków. Pierwszego dnia zrobiliśmy trasę z Krakowa do Olkusza podłodze odwiedzając Bramę Krakowską – Grotę Łokietka – Ruiny zamku w Ojcowie – zamek w Pieskowej Skale poczym udaliśmy się na spoczynek do Olkusza.
Dnia drugiego trasa wiodła nas z Olkusza do Zawiercia poprzez ruiny zamku Rabsztyn-Golczowice –Cieślin – Bydlin – Smoleń – Pilica – Ogrodzieniec no i wreszcie Zawiercie .
Poruszaliśmy się głównie czerwonym szlakiem turystycznym oraz czerwonym rowerowym w ostatniej tylko fazie trasa z Ogrodzieńca do Zawiercia poruszaliśmy się szlakiem niebieskim. W czasie wyprawy mieliśmy tylko jeden poważniejszy wpadek i kilka drobniejszych, a wszystkie z udziałem kolegów którzy jechali na rowerach krosowych które nie radziły sobie dobrze na odcinkach piaszczystych i kamienistych za to odbijały sobie całą krzywdę na odcinkach asfaltowych.
Tak wiec zapraszam wszystkich do obejrzenia relacji z tej małej wyprawy
https://picasaweb.google.com/1014575447 … v6cuOv-3gE