Temat: Babia stopem 7.08.2012
Zaczęło się od tego, że posypały się plany wyjazdu na dwa dni w Beskid Żywiecki (problemy techniczne). Szkoda marnować urlopu na siedzenie w domu więc postanowiłem zrobić sobie zaprawę przed wypadem w Tatry. Padło na Babią lecz kasy szkoda rozwalać na taki wyjazd postanowiłem zaszaleć i w obydwie strony przejechać stopem. Mieliśmy jechać we dwoje ale jak to zwykle bywa koleżanka stwierdziła, że jest brzydka pogoda i jednak nie jedzie. Trudno spakowany jestem więc w drogę. Dojeżdżam z wioski do Wadowic udaję się na wylotówkę w stronę Suchej i na przystanku rozkładam tabliczkę Zawoja. Zaczyna kropić będzie źle, a tu zatrzymuję się kierowca małej ciężarówki i jedziemy. Przesympatyczny koleś podrzucił mnie na samą Przełęcz Krowiarki. Zadowolony kupuję bilecik i ruszam na szlak. Trasa niebieskim do skrzyżowania z żółtym, następnie Percią Akademików na szczyt. Lenistwo. Zejście czerwonym na Przełęcz Brona do schroniska, a później już zielonym do Zawoi. Foto relacja w albumie. Po zejściu zaczynam przygodę z drogą powrotną. Idąc w stronę Wideł macham każdemu. I jest zatrzymuję się przesympatyczny Pan, który podwozi mnie na przystanek w Białce. Jestem już kilka km. bliżej domu ale trzeba do niego dojechać. Później dojeżdżam do Suchej. Z Suchej na most w Zembrzycach, aż wreszcie docieram do Wadowic. Wszystkim którzy mnie podwieźli jeszcze raz serdecznie dziękuję.
Miłego oglądania