Temat: Byłem w Tatrach :)
Przewidując na ICM sobotnie okno pogodowe, oraz korzystając z okazji że rodzinka z Gdańska do Zakopanego zjechała, postanowiliśmy odwiedzić Taterki i zaliczyć jakeś dolinki.
Padło na Murowaniec.
Zaczynamy z Kuźnic. Podziwiamy „kolejkę do kolejki”
i dalej niebieskim przez Boczań i Skupniów Upłaz do Przełęczy Między Kopami.


Stamtąd dalej do Murowańca. Gdzie nie spojrzysz, same kwiatki

i takie kfiotki

rozumiem, że to prosty szlak, no ale….
Dochodzimy do Murowańca gdzie zostajemy na krótki popas i lane z pianką.
Jak to mówią „panie na lewo, panowie na prawo” - ustalamy że część żeńska idzie prosto nad Czarny Staw Gąsienicowy, a męska okrężną drogą przez Karb i Mały Kościelec.



Tam mamy się spotkać

co udaje nam się po niecałych dwóch godzinach.
Czas nagli, więc zabieramy się w drogę powrotną, korzystamy z poprawy pogody kontemplując widoki….


Niestety, nirwana nie trwa długo, nad Giewontem zebrały się czarne chmury nim doszliśmy do przeł. Między Kopami. Schodzimy na odmianę żółtym przez Dolinę Jaworzynki. Zejście nie tyle daje w d$#@ co w kolana (plecak i Wojtek na grzbiecie).
W Kuźnicach prościutko trafiamy na busa do centrum. Jeszcze obiadokolacja i robi się godzina 20:40. Księżyc wyszedł już wysoko nad Giewont, czas do domu.

PS. Reszta obrazków TUTAJ ![]()
http://picasaweb.google.pl/marekk500
http://picasaweb.google.pl/marekk500cd