1

Temat: Koncert jesienny na dwa świerszcze … czyli wczesnojesienny Gancarz

Dawno mnie na Gancarzu nie było, a dzisiejsza pogoda aż prosiła, aby się gdzieś wybrać. Wychodzę więc w południe kierując się, jak zwykle, w kierunku łączek i najbliższego mi szczytu BM –u. smile

Już na początku, przekraczając Rzyczankę, jestem przerażona znikomą ilością wody. Już dawno tak źle nie było … yikes . W lesie nic lepiej … nie ma grzybów, nie ma jesiennych kwiatów, wszystko wyschnięte sad. Ku zaskoczeniu znajduję jednak tego dnia jedynego, dosyć dorodnego grzyba - czubajkę kanię. Wyrosła chyba po ostatnim deszczu pod krzakiem jeżyny.

https://lh5.googleusercontent.com/-wgSRbCyyEgk/UEzQoRu_YKI/AAAAAAAAGGU/wovhUZZyMlQ/s912/100_0637.JPG?gl=PL

Grzybka jednak nie zabieram ze sobą, bo czeka mnie jeszcze trochę drogi. Wspinam się wyżej licząc na wrzosy w znajomym mi miejscu … . Okazuje się, że i one w tym roku nie są w najlepszej kondycji … hmm

https://lh6.googleusercontent.com/-SSGInzkXSi4/UEzQ0B21rNI/AAAAAAAAGHU/5GBI7RqQqPE/s912/100_0659.JPG?gl=PL

Tak czy owak spędzam na wrzosowisku trochę czasu podziwiając znane mi już na pamięć widoczki smile.

https://lh4.googleusercontent.com/-dAJwNLhiXz4/UEzSCPVXGwI/AAAAAAAAGOo/Is2BsnKTVQw/s912/Panorama%252019.JPG?gl=PL

Latem widziałam duże ilości owoców jarzębiny. Teraz nie udało mi się zobaczyć ani jednego. O dziwo, w zeszłym roku o tej porze było jarzębiny bardzo dużo. Czyżby to przez tą suszę … ? Nie ma jarzębiny, ale są dzikie gruszki big_smile. „Uciapałam” sobie trochę, a jakże, trzeba spróbować leśnych owoców wink. Jak na „dziczki” były bardzo słodkie wink.

https://lh5.googleusercontent.com/-sKTMcOUKa7g/UEzQ6OEwxtI/AAAAAAAAGH0/Y7-1xgGpjXs/s912/100_0674.JPG?gl=PL

Powoli w Mały zaczyna wkraczać jesień. Widać to na coraz bardziej zasychających paprociach oraz przebarwiających się stopniowo liściach buków.

https://lh3.googleusercontent.com/-caLjlxl--lY/UEzQ-MlmiPI/AAAAAAAAGIE/SHSd617LhDs/s540/100_0676.JPG?gl=PLhttps://lh4.googleusercontent.com/-SjqJxHDmJKY/UEzRAJ3HvoI/AAAAAAAAGIM/dCCQH4bisL4/s540/100_0677.JPG?gl=PL

Gancarz wita mnie dosyć dobrą widocznością i pustkami smile, z czego się bardzo cieszę. Właśnie ze względu na to, że rzadko można na nim spotkać tłumy, lubię tu przychodzić.

https://lh4.googleusercontent.com/-YSpRHFy0-o8/UEzR3gY5COI/AAAAAAAAGNc/Q7KPUn3DVr0/s912/Panorama%25206.JPG?gl=PL

Na szczycie spędzam prawie godzinę. W tym czasie wita mnie kilku przechodzących turystów. Pora jednak się zbierać, ponieważ w głowie zrodził się plan odwiedzenia jeszcze łączek. big_smile

A na łączkach … KONCERT  smile. A jak koncert, to nie sposób tak łatwo opuścić tego miejsca big_smile. Siadam więc pod moim ulubionym klonem i podziwiając świat wsłuchuję się w jesienne serenady. wink

https://lh3.googleusercontent.com/-DvPaizFYxF4/UEzRf5TrBZI/AAAAAAAAGK4/pr7oI0n2hHg/s912/100_0769.JPG?gl=PL

https://lh5.googleusercontent.com/-6OBS9ud5UuA/UEzR4oZysDI/AAAAAAAAGNk/xpcPaXTpQ_w/s912/Panorama%25209.JPG?gl=PL

W drodze powrotnej napotykam jeszcze na ogromne ilości owoców tarniny. Oczywiście degustacja obowiązkowa big_smile wink. I znowu zaskoczenie… Zazwyczaj śliwki te bywają bardzo cierpkie, dopiero po pierwszych przymrozkach nadają się do spożycia, tak tego roku dają się spokojnie, bez mrużenia oczu, już teraz skonsumować big_smile. Na dodatek mają w sobie dużo słodyczy.

https://lh5.googleusercontent.com/-NaV_34JMMDA/UEzRsSGDNZI/AAAAAAAAGMM/gefLxZSDLlY/s912/100_0784.JPG?gl=PL

Wypatrzyłam jeszcze dosyć dorodną dziką jabłoń, jednak owoce były zbyt wysoko hmm i nie udało mi się ich zerwać.

Jest też smutna rzecz, na którą chciałabym przy okazji zwrócić uwagę. Otóż jeszcze w tym roku, wiosną, PTT odział w Bielsku Białej pod przewodnictwem Tomka Węgrzyna zorganizował piękną akcję „Sprzątamy Beskid Mały”. Dzisiaj, idąc szlakiem zielonym na Gancarz, widziałam dużą ilość nowych śmieci. Na samym szczycie również jest tragicznie … hmm . Wniosek z tego jeden, że jednak nie wszystkim, którzy wędrują po Beskidzie Małym zależy na tym, żeby był czystym pasmem … hmm. Mało tego, nie potrafimy uszanować pracy innych osób. Smutne, ale prawdziwe…

Po kliku na zdjęcie zostawiam mój albumik z dzisiejszej wycieczki. smile

https://lh5.googleusercontent.com/-QkR_h_Dvalg/UEzRvYQbCQI/AAAAAAAAGMg/-WgHbtIxIPY/s912/100_0807.JPG?gl=PL

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

2

Odp: Koncert jesienny na dwa świerszcze … czyli wczesnojesienny Gancarz

Z początku patrzę i tylko jeden świerszcz, mad  ale po chwili znalazłem drugiego. smile Rzeczywiście jesień powoli idzie w nasze góry. smile

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

3

Odp: Koncert jesienny na dwa świerszcze … czyli wczesnojesienny Gancarz

Tym brakiem wody chyba jesień przyspieszona...  hmm  bo temperatury mamy jeszcze letnie  smile
Lubię te Twoje Gancarzowe albumiki i wieści z łączek  cool
A jak przychodzi mmesek z pozdrówkami to już sama radość  big_smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

4

Odp: Koncert jesienny na dwa świerszcze … czyli wczesnojesienny Gancarz

ładna wycieczka i ta kania piękna big_smile

"Góry są środkiem, celem jest człowiek. Nie chodzi o to, aby wejść na szczyt, robi się to, aby stać się kimś lepszym.  "

5

Odp: Koncert jesienny na dwa świerszcze … czyli wczesnojesienny Gancarz

Krótka trasa a mimo to potrafiłaś napstrykać mnóstwo fajnych fotek  smile
P.S. Gadaj dokładnie gdzie ta kania, to przyjde tam z patelnią   big_smile  tongue

6

Odp: Koncert jesienny na dwa świerszcze … czyli wczesnojesienny Gancarz

Macieks napisał/a:

P.S. Gadaj dokładnie gdzie ta kania, to przyjde tam z patelnią   big_smile  tongue

akurat, żebyś mi zjadł ... tongue big_smile wink

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/