Temat: Gorczańska jesień w doborowym towarzystwie.
Nie napiszę relacji!!! Wrzucę tylko kilka fotek i poczekam, co inni nakłamią. A jest o czym zmyślać
Było nas dziewięcioro - Brombella, Kaśki sztuk dwie, Grażyna, Genaro, Tomek, Memezio, Jacek i mła.
Poszli z Obidowej na Turbacz w pogodę sugerującą popełnienie rytualnego samobójstwa. Tyły zrobiły się okropne, na tych słabszych czekać trzeba było godzinami na mrozie (no może nie na mrozie, ale w zimnie). Sapali, dyszeli, narzekali, że za wysoko, że brak tlenu. Tak to jest jak się z czterdziestolatkami+ w góry wybierasz (tylko Tomek, Memezio i ja byliśmy w wieku poniżej lat 40-tu na tej wycieczce)
Żeby nie wyjść na totalnego malkontenta powiem tak, bywało gorzej
Kilka fotek:
Resztę zdjęć wrzucę jak już inni nakłamią nt. tego wypadu
P.S.Tak, to co przeczytaliście, to prowokacja w darkheush'owym stylu ![]()
Jan Himilsbach