Temat: Gorczańska jesień w doborowym towarzystwie.

Nie napiszę relacji!!! Wrzucę tylko kilka fotek i poczekam, co inni nakłamią. A jest o czym zmyślać big_smile Było nas dziewięcioro - Brombella, Kaśki sztuk dwie, Grażyna, Genaro, Tomek, Memezio, Jacek i mła.

Poszli z Obidowej na Turbacz w pogodę sugerującą popełnienie rytualnego samobójstwa. Tyły zrobiły się okropne, na tych słabszych czekać trzeba było godzinami na mrozie (no może nie na mrozie, ale w zimnie). Sapali, dyszeli, narzekali, że za wysoko, że brak tlenu. Tak to jest jak się z czterdziestolatkami+ w góry wybierasz (tylko Tomek, Memezio i ja byliśmy w wieku poniżej lat 40-tu na tej wycieczce) wink

Żeby nie wyjść na totalnego malkontenta powiem tak, bywało gorzej lol

Kilka fotek:

https://lh4.googleusercontent.com/-m8dmjXDnEMM/UHsLLHf43II/AAAAAAAAEBk/bIun8gMArYw/s576/DSCN7284.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-YAAPtgVytMc/UHsL5zgj-tI/AAAAAAAAECY/GxzjuX3s5hI/s800/DSCN7288.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-rGpzAFaOmR0/UHsL_R91TDI/AAAAAAAAECw/ctlT1MsdpeA/s800/DSCN7291.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-w0sMiBCBWXI/UHsMMvpawII/AAAAAAAAEDY/rHtamZ34kD4/s800/DSCN7296.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-R_qo4kXm1pM/UHsMO13Yd9I/AAAAAAAAEDg/0am9Hynbopo/s800/DSCN7298.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-KLct_0llZ24/UHsMwZIg9sI/AAAAAAAAEFQ/4OpRvoHDylY/s800/DSCN7314.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-p3i66JQHmDk/UHsM4TRRHmI/AAAAAAAAEFw/vhTcPs_MWQ8/s576/DSCN7322.JPG

Resztę zdjęć wrzucę jak już inni nakłamią nt. tego wypadu wink

P.S.Tak, to co przeczytaliście, to prowokacja w darkheush'owym stylu tongue

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

2

Odp: Gorczańska jesień w doborowym towarzystwie.

Trochę tą trasę znam, więc coś mi tu nie pasi ...  myślę, że darkheush coś strasznie na wstępie nazmyślał ... neutral . Czekam na wyjaśnienia. big_smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

3

Odp: Gorczańska jesień w doborowym towarzystwie.

nena napisał/a:

Trochę tą trasę znam, więc coś mi tu nie pasi ...  myślę, że darkheush coś strasznie na wstępie nazmyślał

Ani trochę  wink

Ehhh Ty prowokatorko - dobrze, a więc będzie darkheush'owa wersja wydarzeń lol

Trochę nazmyślam. Było ich dziewięcioro: Brombella, Kaśki sztuk dwie, Grażyna, Jacek, Gennaro, Tomasz, Memezio i niejaki darkheush. Uprzedzę trochę fakty mówiąc, że tylko tych troje ostatnich nie ma jeszcze ukończonych lat czterdziestu.

Poszli z Obidowej na Turbacz, a dalej przez Stare Wierchy i wrócili do punktu wyjścia. Wyszli w warunkach sugerujących na początku wycieczki popełnienie rytualnego samobójstwa. Jednak z godziny na godzinę było co raz lepiej, aż w końcu gdzieś między Turbaczem a Obidowcem zaświeciło słonko. wink

Już na podejściu na Bukowinę Obidowską zaczęły się pierwsze narzekania na to, że trzeba pod górkę, że brak tlenu, że błoto, a tak naprawdę to wychodziła z nich starość tongue

Przy schronie na Turbaczu zaczęły się marudzenia, że zimno, że Tatrów nie widać. Normalnie szkoda gadać big_smile

Kumulacja narzekań tych geriatryków nastąpiła gdzieś między Obidowcem a Starymi Wierchami, że trzeba w ogóle iść cool Jakby balkoników nie pozapominali to mieliby łatwiej lol

Zejście do Obidowej dyplomatycznie przemilczę. Albo nie!!! Zdawało się, że do dziadków będziemy GOPR wzywać, bo nam poumierają na szlaku roll

Żeby nie wyjść na totalnego malkontenta, powiem tyle - bywało gorzej big_smile

Komplet zdjęć tradycyjnie po kliku w obrazek:

https://lh3.googleusercontent.com/-R_qo4kXm1pM/UHsMO13Yd9I/AAAAAAAAEDg/0am9Hynbopo/s720/DSCN7298.JPG

P.S. To może być moja ostatnia relacja z wycieczki, ponieważ jak emeryci to przeczytają, to mnie zabiją. A wiedzą gdzie mieszkam big_smile

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

4

Odp: Gorczańska jesień w doborowym towarzystwie.

Nom ... na to czekałam wink, ale wersję pozostałych uczestników wycieczki tak samo chętnie przeczytam. smile Czekam  hmm  !!!

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

5

Odp: Gorczańska jesień w doborowym towarzystwie.

Super wyrypa. smile Towarzystwo doborowe. smile

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

6

Odp: Gorczańska jesień w doborowym towarzystwie.

nena napisał/a:

Nom ... na to czekałam wink, ale wersję pozostałych uczestników wycieczki tak samo chętnie przeczytam. smile Czekam  hmm  !!!

No to było tak: Parking w Obidowej i już kilka metrów od samochodu trzeba było sięgać po płyny rozrzedzające krew bo na tej wysokości tlenu mniej niż w dolinach. Później to już jakoś poszło. Cały czas pod górę, błoto niemiłosierne, niektórym zachciało się chaszczingu za grzybami. W schronisku wszyscy nabrali sił (polecam zupę czosnkową, pycha), i poszli w stronę Starych Wierchów. Droga się dłużyła niemiłosiernie błoto po kolana i marudzenia bezliku (nie wiem od kogo oni się tego nauczyli  cool  ) , ale jakoś dotarliśmy do schroniska. A ze schroniska na parking to poszło z górki no bo w dół było i nawet grawitacja działała  tongue . Po dotarciu na parking  i opłaceniu haraczu ( jedno piwo dla gospodarza) i ogarnięciu się wyruszyliśmy w drogę powrotną.

Dzięki wszystkim za tak wspaniały wypad.
Dodatkowo dziękuję Dżołanie za podwóz do mego mordoru   roll

A tu jest kilka zdjęć: https://picasaweb.google.com/1075270453 … cz14102011