Temat: Jak pojechali boso w Tatry

Nie będę się rozpisywał.
Wyjazd niedziela: 4.11.2012.
Uczestniczy: Bromba, Tomek i Ja.
Trasa: Kuźnice, Boczań, schronisko Murowaniec, czarnym na Świnicką Przełęcz, Kasprowy i zjazd ma moje życzenie kolejką (mała kontuzja).
Warunki: zaczęło się cudnie, a później to się spi......o.
Co tu więcej pisać, zapraszam do oglądania.

Link do galerii: https://picasaweb.google.com/1075270453 … try4112012

Brombuś i  Tomku jeszcze raz wielkie dzięki za zjebi$ty wypad.

Ps. nie pytajcie mnie o to "boso", może się kiedyś dowiecie.  hmm  tongue

2

Odp: Jak pojechali boso w Tatry

memezio napisał/a:

Ps. nie pytajcie mnie o to "boso", może się kiedyś dowiecie.  hmm  tongue

Chyba wiem, o co chodzi tongue Namawiano mnie na ten wyjazd, jednak stan zwany "długim weekendem" sprawił, że odpuściłem i chyba dobrze, bo znając siebie robiłbym wycof grubo poniżej Świnickiej. No i nie chcę już żony drażnić (jak mawiał klasyk A.Poniedzielski: "kobiety nie zmienisz, można zmienić kobietę, ale kobiety nie zmienisz big_smile ) - w końcu trzeba "odmieszkać" choć małą część czynszu wink

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

3

Odp: Jak pojechali boso w Tatry

oj tam, od razu boso tongue

I nie zgadzam się @ Memezio że się coś sp....iło bo we mgle też cudnie było   big_smile
Chociaż pizgało na maxa big_smile
Generalnie chcę znów w Tatry smile))

Po kliknięciu w zdjęcie wyskoczy mała fotorelacja smile

https://lh3.googleusercontent.com/-RLImX-zjuX8/UJg0ZO8iOdI/AAAAAAAA_3I/elOf_r3sXGw/s640/DSC02572.JPG

Ostatnio edytowany przez Brombella (2012-11-09 19:46:33)

"Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia. Można pokonać alkoholizm, narkomanię, słabość do leków. Fascynacji górami nie można" Edmund Hillary

4

Odp: Jak pojechali boso w Tatry

fajny wypad, zdjęcia super ale to że byliście bez raków i czekana to szaleństwo hmm

"...nigdy nie mówię nigdy..."
https://www.facebook.com/andrzejkisiel1974

5

Odp: Jak pojechali boso w Tatry

czekan i raki?

wzięcie czekana i raków ma sens gdy... można ich użyć..

śnieg na pewnym odcinku bowiem był, ale nie na tyle go było aby użyć raki czy czekan..., śniegu bowiem było za mało.... a lód pękał po dotknięciu kijek więc... wbijanie się w niego czekanem nie miałoby sensu...

"Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia. Można pokonać alkoholizm, narkomanię, słabość do leków. Fascynacji górami nie można" Edmund Hillary

6

Odp: Jak pojechali boso w Tatry

Naprawdę fajny wypad, a bosa to tam  byla kaczka  lol  lol  lol  lol

7

Odp: Jak pojechali boso w Tatry

Brombella napisał/a:

czekan i raki?

wzięcie czekana i raków ma sens gdy... można ich użyć..

śnieg na pewnym odcinku bowiem był, ale nie na tyle go było aby użyć raki czy czekan..., śniegu bowiem było za mało.... a lód pękał po dotknięciu kijek więc... wbijanie się w niego czekanem nie miałoby sensu...

wszyscy wiemy jak może zmienić się pogoda w górach, zwłaszcza na wysokości ok 2000 m n.p.m. i to w listopadzie. Także trzeba być na wszystko przygotowanym, można powiedzieć że mieliście dużo szczęścia  smile

"...nigdy nie mówię nigdy..."
https://www.facebook.com/andrzejkisiel1974

8

Odp: Jak pojechali boso w Tatry

Taka moja uwaga dla komentujących w sprawie raków, czekanów i podobnego sprzętu do kwestii naszego wypadu. Byłeś/byłaś w ostatnich dniach w Tatrach? Nie, to przeczytaj informacje ratowników TOPR: "Na Kasprowym Wierchu leżą zaledwie 4 cm śniegu, za to pod nim jest cienka warstwa lodu. To są najgorsze warunki do uprawiania turystyki. Jest tak ślisko, że nie da się iść w butach, ale śniegu jest za mało, by móc chodzić w rakach - ostrzega ratownik dyżurny TOPR Marcin Witek." (informacja wzięta ze strony Interia.pl, bezpośredni link do artykułu: http://polskalokalna.pl/wiadomosci/malo … 61574,220). Potwierdzajcie swe wywody rzetelną wiedzą z danego miejsca, a nie swymi przypuszczeniami bo straszycie niepotrzebnie innych korzystających z forum. My nie mieliśmy dużo szczęści tylko wiedzieliśmy jak się zachować w danej sytuacji i w danych warunkach, żeby nie ściągać na siebie niepotrzebnego zagrożenia.

9

Odp: Jak pojechali boso w Tatry

memezio napisał/a:

Taka moja uwaga dla komentujących w sprawie raków, czekanów i podobnego sprzętu do kwestii naszego wypadu. Byłeś/byłaś w ostatnich dniach w Tatrach? Nie, to przeczytaj informacje ratowników TOPR: "Na Kasprowym Wierchu leżą zaledwie 4 cm śniegu, za to pod nim jest cienka warstwa lodu. To są najgorsze warunki do uprawiania turystyki. Jest tak ślisko, że nie da się iść w butach, ale śniegu jest za mało, by móc chodzić w rakach - ostrzega ratownik dyżurny TOPR Marcin Witek." (informacja wzięta ze strony Interia.pl, bezpośredni link do artykułu: http://polskalokalna.pl/wiadomosci/malo … 61574,220). Potwierdzajcie swe wywody rzetelną wiedzą z danego miejsca, a nie swymi przypuszczeniami bo straszycie niepotrzebnie innych korzystających z forum. My nie mieliśmy dużo szczęści tylko wiedzieliśmy jak się zachować w danej sytuacji i w danych warunkach, żeby nie ściągać na siebie niepotrzebnego zagrożenia.


ale w każdej chwili mogło go być więcej, jak widziałem po zdjęciach pogodę mieliście nie ciekawą. Szkoda, że szczęście opuściło pewnego Niemca pod Rysami, miał podobne warunki do Waszych. Myślę że jakbyście poszli do toprowca i powiedzieli mu że idziecie na przełęcz Świnicką bez sprzętu, na pewno dałby Wam odpowiedni komentarz. Ja swoje wiem i temat dla siebie zamykam. Cześć  smile

"...nigdy nie mówię nigdy..."
https://www.facebook.com/andrzejkisiel1974