Temat: Zimowo w Beskidzie Małym
Naszą kilkudniową wycieczkę zaczynamy od Urzędu Gminy w Łękawicy. W październiku 2012 przezentowana była tu wystawa dotycząca 20 rocznicy pożaru kościółka w Łękawicy, niestety po wystawie nie ma już śladu, możemy zobaczyć jedynie makietę nieistniejacego kościółka. Miejsce jest dla nas ważne bo od roku szukamy obrazu lub rzeźby, które mogły zainspirować łysińskich kamieniarzy do stworzenia wizerunku pogodzonych sąsiadów w kapliczce na Gibasach. Ostatecznie trafiamy do biblioteki i udaje nam się obejrzeć zebraną dokumentację dotyczącą wnętrza kościółka i nie tylko, bo dowiadujemy się wielu interesujących rzeczy o Łękawicy, między innymi dostajemy namiary na pana Józefa Hulkę zasłużonego twórcę ludowego i sądzę, że to będzie nasz następny krok w poszukiwaniach. Duże podziękowania dla Pań z biblioteki w Łękawicy za poświęcony nam czas i udzielone informacje.
To rzeźba z kapliczki na Gibasach. Nie znaleźliśmy pierwowzoru do tego przedstawienia na archiwalnych zdjęciach wnętrza kościółka, będziemy szukać dalej...
Ruszamy na Łysinę, witają nas wspaniałe widoki.
Ruszamy w trasę polecaną przez Jolantę. Najpierw przez wioskę a potem polem, lasem trawersujemy Pasemko Łysińskie aż do osiągnięcia zielonego szlaku na Gibasy, potem zawracamy na Łysinę. Cały czas poruszamy się w pięknej zimowej scenerii podziwiając dalekie panoramy.
Ostatecznie docieramy do skał Zamczyska od strony Chrystusa Nazareńskiego jednak wejście w skały z tej strony było niebezpieczne ze względu na nierozpoznawalne w śniegu skalne rozpadliny.
Pamiątkowe zdjęcie pod rzeźbą i kierujemy się do wsi...
Grojec, tak sie prezentuje twierdza baby rozbójnika.
Po drodze rejestrujemy jeszcze taki kamieniarski szczegół o którym traktuje wzmianka w starych Wierchach (odnaleziona przez kolegę Łysego) – stodoła z solidną kamieniarką. Nie będzie to nasza ostatnie odkrycie tego typu na Łysinie.
Ostatecznie drapiemy się jeszcze na punkt widokowy który osiągnęliśmy w październiku podczas naszej międzyforumowej wycieczki, na moment pokazuje się słoneczko, wspominamy tamte wesołe chwile...
C.D.N.











