Jak obiecałem......
Palmowy dzień na Leskowcu
Od jakiegoś czasu spoglądałem na prognozy ICM-u i z co raz większym bananem na ustach patrzyłem jak pogoda na niedzielę się „klaruje”
. Pierwsza myśl – idę na Babią…. Próbuję umówić się z ekipą… ale jak to w życiu bywa, ten nie może, tamtemu się nie chce, stwierdzam – chyba posiedzę w domu. W sobotni wieczór przeglądam najzacniejsze FBM
i co widzę ? Konstytuuje się jakiś zbór, wszak to Palmowa Niedziela. Postanowione !.
Raniutko czym prędzej przyszywam na plecak forumową naszywkę (wszak wizja spuszczenia mi „łomotu” przez Jolę za brak takowej nie jest optymistyczna
) i około 10:20 zaczynam podejście czarnym szlakiem (pomijam problemy logistyczne z zaparkowaniem – ale to temat na osobną powiastkę (tu pomoc kol. Damiana chyba dobrze zapamiętałem
(też z FBM) okazała się nieoceniona, i wspólnymi siłami zaparkowaliśmy wozy, uprzednio odśnieżając sobie miejsca parkingowe (dobrze że miałem łopatę
))
Wylewając 7-me poty docieram do początku serduszkowego. Tam z daleka machają do mnie Jola, Nena i Darkheush – myślę sobie będzie fajnie.
Dalej już wspólnie podążamy onym szlakiem w stronę Kaplicy na GJPII. Widoki przy takiej pogodzie powalają. Szadź na drzewach błyszczy się w słońcu,



więcej stoimy i focimy niż idziemy, więc znienacka wyrasta widmo realnego spóźnienia, a do migawki mojego aparatu trzeba będzie wezwać Straż Pożarną, Ludki napierają zewsząd z palmiskami, palmami, palemkami, mikropalemkami itp.

Pod Kaplicą spotykamy jeszcze Ferdynansa. Grono forumowe się powiększa
Po Mszy Św. sprawowanej przez x.prof. M. Ostrowskiego – GOPRowca, udajemy się na „z góry upatrzone pozycje” czyli do schroniska, gdzie Ferdynans z Darkheushem grzeją już dla nas stołki. Próbujemy Ferdynansowego „wynalazku”
w taki ziąb jest w sam raz…. Przed schroniskiem spotykamy Maurycego, kol. Wiesława (obiecał się zapisać) i popełniamy – przy moim czynnym udziale ekwilibrystycznym
- gruppenfoto 1. W drodze na szczyt spotykamy Tomkos’a i Bisqp’a , popełniamy gruppenfoto nr 2 i w tak silnym składzie docieramy na szczyt. Po różnych ACHach i OCHach bo Babią i Tatry było widać
idziemy na „północną stronę” podziwiać widoki i .... wyrosłe w dziewiczym śniegu dwie piękne palemki
które jak się okazało były dziełem p. Dorotki z Iwanowic Włościańskich (to za Krakowem na Jurze – jakby kto nie wiedział
) i zdobyły nagrodę w konkursie na najładniejszą palmę .

Robimy gruppenfoto nr 3 ....

i schodzimy prowadzeni przez Ferdynansa Jemu tylko znaną ścieżką „Zielińskiego” .
Piękne drzewa towarzyszą nam długo podczas zejścia.

Panowie torują w „śladzie narciarza”,
słonko świeci, choć jest prawe 8 stopni mrozu, idzie się bardzo przyjemnie, po około godzince jesteśmy przy sklepie.
Podsumowując - super spacerek, nowo poznani forumowicze, świetna pogoda - czego chcieć więcej ?
Wszystkie fotki jak zwykle TUTAJ Zapraszam do oglądania
.
Ostatnio edytowany przez marekk500 (2013-03-29 21:29:14)