1

Temat: lawinki w Beskidach (też bywają)

Jako, że zima w pełni ( jak to gadają "górale" na Suwalszczyźnie: "jeśli śnieg nie stopnieje do sierpnia..............to lato będzie krótkie") postanowiłem postawić na temat zimowy.  Widziałem ślady obrywów na pn. stokach między Boraczym a Lipowskim. Widziałem zdjęcia z lawiniska z Cergowej.  Dla przestrogi polecam filmik od kolegów z Polskiej Strony Telemarkowej 

http://telemark.pl/dzialo-sie/roztoka-m … -czwartek/


m.

2

Odp: lawinki w Beskidach (też bywają)

Nieźle, nieźle …  świetnie to udało się Wam nagrać . I pomyśleć , że oberwało się to w środku lasu, nie na pustej przestrzeni …

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

3

Odp: lawinki w Beskidach (też bywają)

Faktycznie, ku przestrodze.

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

4

Odp: lawinki w Beskidach (też bywają)

A takie to niepozorne...