Temat: Zazielenił i zabielił nam się Beskid Mały
O tym, że maj to najpiękniejszy miesiąc w przyrodzie nikogo nie muszę chyba przekonywać, wystarczy spojrzeć przez okno. Soczysta, zdrowa zieleń aż kusi, żeby wyjść z domu. Wczoraj rozpoczęłam długi weekend majową wycieczką do lasu.
Towarzyszył mi Janek Zieliński. ![]()

Szukaliśmy gadów, których z braku m.in. słońca nie udało nam się znaleźć. Odwiedziliśmy za to łączki na Gancarzu oraz na os. Mydlarze. Las o tej porze wygląda jak kwitnący sad.

Oprócz czereśni ptasich kwitnie też teraz śliwa tarnina oraz zaczynają swoje kwitnienie dzikie jabłonie i grusze. Modrzew wypuszcza swoje pachnące zielone igiełki. Dodatkowo ozdabiają go piękne kwiaty w kształcie różowych szyszeczek. ![]()


Na bagnach i leśnych młakach żółcą się jeszcze kaczeńce, z błota wychodzi skrzyp błotny i widać już pierwsze listki storczyków (kukułki szerokolistnej) i podkolanu białego, a na skraju lasu jest fioletowo od fiołków.


W małych leśnych kałużach i koleinach wypełnionych wodą można spotkać traszki m.in. karpacką. W górskich czystych potokach salamandry plamiste wydały już na świat młode.
. Dzisiaj z kolei po deszczu, pojawiły się licznie ślimaki: wstężyki, ślinikowate i pomrowikowate.

Polecam Wam wybrać się w tych dniach w góry, do lasu, na łąkę – są naprawdę urzekające.
Trzeba się spieszyć, bo deszcz i wiatr potrafią szybko pozbawić drzewa białego kwiecia.
Jaśku dziękuję za towarzystwo, opowieści, nauki, wreszcie gościnę i wspólne przeżywanie tych wszystkich wiosennych cudów natury ! ![]()



