Temat: Wieprzówka z burzą i Kowalem na koniec dnia :D
Zdzwaniam się z Jankiem Zielińskim rano i umawiam na 13.00. Będzie przewodnikiem naszej dzisiejszej wycieczki Doliną Wieprzówki
. Naszej tj. Joli, Włóczykijki i mojej.
piaskowce
czarne łupki wierzowskie
łupki pstre
margle krzemionkowe
Janek, jak na przyrodnika przystało, pojawia się z elegancką siatką na motyle.
foto: Jolanta
i nie tylko ... ![]()
Zjeżdżamy do Sułkowic i zaczynamy „polowanie” na kamieńcu rzecznym na wszystko, co się rusza
. Upał niemiłosierny, ludzie kąpią się w każdym głębszym kotle rzecznym. Ciężko zrobić zdjęcie nie trafiając na jakiegoś golasa.
Raz po raz trafiamy na brzemienne jaszczurki zwinki. Mają takie duże brzuszki, że ciężko im z nimi uciekać, dlatego też staramy się ich zbytnio nie płoszyć.
.
Trafia się również dwa razy młody okaz zaskrońca, świetnego pływaka, oraz małe kumaczki górskie. ![]()
foto: Jolanta
foto: Jolanta
Wśród bujnej roślinności kamieńcowej latają kolorowe ważki : łunica czerwona i smaglec ogonokleszcz. Nieco mniej jest motyli.
łunica czerwona – samiec ![]()
smaglec ogonokleszcz – samiczka ![]()

foto: Jan Zieliński
W wodzie roi się od małych strzebli potokowych. Dopatrzyliśmy się też dużej pijawki końskiej.
Wesoło było podczas przechodzenia przez rzekę. Dopiero gdy Janek powiedział, że znalazł zaskrońca, bez obawy, że wpadniemy do zimniej i głębokiej wody, ruszyłyśmy przed siebie
. Wcześniej jakoś brakowało motywacji …
.
Nie obyło się też bez chlapania
i chodzenia na bosaka po wodzie.
Ok. 15.00 zaczęły zbierać się czarne chmury i pogrzmiewać. Trzeba było się ewakuować. Wylądowałyśmy na kawie u Janka w jego drewnianym domku. ![]()
Tu na oglądaniu pięknego Jaśkowego ogrodu i pogaduchach przeczekałyśmy ulewę z gradem. ![]()
To nie był jeszcze koniec tego fajnie zaczętego dnia
. Po powrocie do domu wskoczyłyśmy w kiecki i ruszyłyśmy na sztukę teatralną „Kowal” do rzyckiego OSP
. Zabawa była przednia, świetny scenariusz i wspaniała gra aktorów – amatorów.
.
Dziękuję Wam za kolejny ciekawie spędzony dzień ! ![]()