Temat: Zciorani na własne (po)żadanie.

Było pięknie. Deszczyk nas nawadniał, cytrynówka odwadniała, wiaterek suszył... czyli wyszło na zero smile

Krótka zajawka fotograficzna:

Oswajanie pasterza
https://lh4.googleusercontent.com/-Y_ldc5ETeNI/UeQowJSngOI/AAAAAAAAIDM/l1wibDVQGho/s800/DSCN8683.JPG

Skrytym borókożercom mówimy stanowcze nie!!!
https://lh5.googleusercontent.com/-WdKFgNDMjng/UeQo7mrCcSI/AAAAAAAAIEM/TQ4Y4INR54I/s576/DSCN8697.JPG

Francowata Królowa niedzielnego poranka
https://lh6.googleusercontent.com/-Zmo1a35I-wU/UeQpCiV3LdI/AAAAAAAAIE8/Kor7auDqN4I/s800/DSCN8708.JPG

Zciorana ekipa wink
https://lh4.googleusercontent.com/-vQMAJueIOHw/UeQph1N8PVI/AAAAAAAAIHM/Bvr6Vs9Cn-o/s800/DSCN8733.JPG

Reszta będzie jak się wyśpię. I całujcie misia w... łapkę tongue

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

2

Odp: Zciorani na własne (po)żadanie.

Królowa jak zawsze piękna... szczególnie z Gibasów wink Mimo deszczyku to w Takim Towarzystwie się można ciorać  big_smile  Wiem coś o tym lol

3

Odp: Zciorani na własne (po)żadanie.

W takim towarzystwie zawsze.Moje foty jutro,jak zmontuję co na pikasiaku.

Góroczub.

4

Odp: Zciorani na własne (po)żadanie.

I co ten sprawozdawca tak długo śpi?  tongue

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

5

Odp: Zciorani na własne (po)żadanie.

Relacja wersja skrócona, bo jakoś nie mam pomysłu smile

Sobota 14:00 - wychodzę z kołchozu i pakuję się do busa, którym do Andrychowa podąża Mirek. Szybkie zakupy, szybki browar, szybkie pakowanie i kilka minut po 15 czekamy na busa na Praciaki.

Leje...

Pod wyciągiem leje jak przed wojną. Postanawiamy przeczekać. Trochę przestaje. Wychodzimy. I zaczyna się bal. Leje jak podczas powodzi w '97. I tak aż do Stacha. Dochodzimy przemoczeni w trzy dupy, na szczęście Stachu hajcuje aż miło wink Na miejscu oczekują już na nas Aganiok i Memezio. Z ogniska nici, więc na stole lądują kabanosy, wędzony ser i popychacze tongue Następnie wiadomo - bajkowe stany świadomości big_smile

Rano w niedzielę bieg po mokrej trawie do sławojki, widok na Królową i śniadanie mistrzów. Pakowanie idzie okrutnie topornie i chcąc nie chcąc uderzamy w teren dopiero po 10. Z zaplanowanej trasy robi się zwykły przegląd chatek w BM. Aby coś uratować z ciorania schodzimy przez Jawornicę do Targanic.

I to by było na tyle. Tym razem nic nie kłamałem, a resztę można obejrzeć w galerii. Enjoy wink

https://lh5.googleusercontent.com/-VRdyskX7hpg/UeQpUfpPI_I/AAAAAAAAIGU/mRo_2b_6vOk/s800/DSCN8726.JPG

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

6

Odp: Zciorani na własne (po)żadanie.

No i kilka moich fot,a tak przy okazji Darkowi się ode mnie podziękowania za opiekę,słowa pociechy przy częstych resteach gdy odczuwałem w kręgosłupie zmianę pogody.

https://picasaweb.google.com/1049424517 … asowWierch

Ostatnio edytowany przez mirek (2013-07-16 15:34:44)

Góroczub.

7

Odp: Zciorani na własne (po)żadanie.

Sobotnie popołudnie rzeczywiście do najciekawszych nie należało big_smile, ale za to niedziela, ale za to niedziela, ...  była dla Was ! big_smile i nie oszczędziła Wam pięknych widoczków. wink  mirku widzę, że udało Ci się uchwycić na zdjęciu bardzo ładnego i rzadko spotykanego owada z rodziny kózkowatych – wonnicę piżmówkę (Aromia moschata) smile. Pewnie nie było czasu, żeby się mu bliżej przyjrzeć i powąchać big_smile. Owad ten produkuje wydzielinę o zapachu piżma, stad jego nazwa gatunkowa.

https://lh6.googleusercontent.com/-PD-NZt-fxZo/UeUO6Zfb7PI/AAAAAAAAGpw/apPSTl_6yX0/s912/DSCN5715.JPG

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

8

Odp: Zciorani na własne (po)żadanie.

nena tu się muszę przyznać do małego kłamstwa.Wonnicę sfociłem w centrum Wodzisławia,tuż z przybytkiem z wizerunkiem kółka i trójkątu obok Amorka.Amorek to czynna cały dzień polewalnia napoju z pianką,wytrzymałość mego pęcherza ma ograniczony czas.

Ostatnio edytowany przez mirek (2013-07-16 18:20:49)

Góroczub.

9

Odp: Zciorani na własne (po)żadanie.

Gnieźnik leśny już dawno przekwitł ,
Na zdjęciach jest roślina bezzieleniowa która nazywa się korzeniówka pospolita i jest bardzo  podobna do gnieźnika .

10

Odp: Zciorani na własne (po)żadanie.

Gustku masz rację smile to korzeniówka !

mirku ależ to tylko się cieszyć , że w Wodzisławiu też są takie ładne owady i to w ciekawych miejscach ... ! big_smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

11

Odp: Zciorani na własne (po)żadanie.

Tak po prawdzie zadziałał przypadek  z tym pięknym owadem.

Góroczub.