Temat: Bytom Miechowice - Wodzenie zaskrońca
Na specjalny apel zamieszam relacje o spotkaniu z zaskrońcem.
Dzisiejsza moja wycieczka była krótka, bo tylko ok 10 km. i właściwie to był wypad w najbliższą okolicę. Po dłuższym czasie postanowiłem powrócić i zobaczyć okolicę, w której mieszkałem 24 lata temu. To właśnie tędy w średniowieczu przebiegała stara droga łączącą Wrocław z Krakowem przez Toszek, Pyskowice, Bytom, Sławków i Olkusz. Niestety pozostał tylko jej fragment ze starym krzyżem na rozstajach.
Tak wyglądało tu wiosną
Inne miejsca tej drogi zostały zabudowane, a jeszcze inne zostały zalane przez wody opadowe i osadowe na wskutek osiadania gruntu spowodowane wydobyciem węgla 700 m. niżej.
Wspomnianą wycieczkę podzielę na trzy części z racji zmieniających się tematów.
Zatem możne zacznę od początku, bo chyba tak najlepiej.
Po przebyciu 2 km. drogą serwisową doszedłem do wzgórza zwanego Gritzbergiem (Góra Grzegorza) lub Góra Gryca. W tej części Bytomia (dzielnica Miechowice) jest to najwyższe wzniesienie, które wznosi się na wysokość 317 m npm.
Stąd już wspomnianą drogą, a potem chaszczingiem - czyli na dziko przez krzaki, doszedłem do dzikiego stawu, który powstał tu niedawno - dobrych kilka lat temu.
Widok na Stare Miechowice
Przez łąki i zachwaszczane pola dotarłem do sporego rozlewiska, które jak się potem dowiedziałem nazywa nieoficjalnie "Staw na złomowcu"
Wpatrzony i zasłuchany w odgłosy natury naraz coś zatrzepotało w wodzie.
Więcej z opisem znajdziesz tu: http://szlakiibezdroza.blogspot.com/201 … ronca.html
Ostatnio edytowany przez kris_61 (2013-08-06 17:30:16)