Temat: Niedzielna pobudka … :D ;)
Niedziela 7.17. a mnie budzą dwa głośne sygnały w telefonie
. Nie mam siły ściągnąć się o tej porze z łóżka
. Kogo nosi o tej godzinie, myślę
. Jak można w niedzielę o takiej porze nie spać
. Udaje mi się ok. 7.45. wstać i zerknąć na wyświetlacz telefonu. Jejuuuuuuuu mam dwa takie mmski od bacy. ! ![]()


Ranny ptaszek zdążył już wyfrunąć z domu na Jawornicę i postraszyć mnie, że jesień idzie … .
Tak czy owak zmotywował mnie do tego, żebym i ja dzisiaj jesieni poszukała
, nieco bliżej, bo na Gancarzu.
Jesień rzeczywiście już czuć, a gdzieniegdzie i widać w przyrodzie, niemniej liście na drzewach jeszcze są całkiem zielone. Po raz pierwszy udało mi się trafić na moment gdy w lesie jest dojrzała jarzębina
. Zawsze mi jakoś umykał. Albo byłam za wcześnie, albo za późno. Spacerek przedłużył mi się do prawie sześciu godzin
, aż do zachodu słońca, ale grzechem by było taki piękny dzień spędzić w domu
. Więcej pisać nie będę, wrzucam tylko krótki filmik z dzisiejszego dnia z nutką na dobranoc.
.
Miałam dzisiaj okazję przyjrzeć się z przeciwległej strony na trasę, którą robiliśmy w piątek. Tu mam pytanie do kisiela.
Zerknij proszę na zdjęcie poniżej. Polana zaznaczona czerwoną strzałką to ta na której jedliśmy jeżyny i borówki (tuż pod szczytem Leskowca), żółta przerywana linia to chyba droga na Leskowiec, a ta niebieska strzałka to będzie „Polana Stara”?

PS. bacuś Ty oczywiście nie bierz sobie tego porannego budzenia do serca, bo wiesz … takimi mms-kami to Ty mnie możesz budzić, nawet w niedzielę
. Teraz czekam na Twoją relację z porannej wycieczki. ![]()


