Temat: Rowerkiem na krokusy … :D
Wieczorkiem chwali mi się darkheush, że niby dzisiaj, (teraz już sobie niby mogę napisać) wybiera się rowerkiem na polankę Zielińskiego focić krokusy. Co mi szkodzi wyciągnąć i mój z garażu (jeszcze na szczęście nie zardzewiał) – trochę gorzej ze mną …
. Około południa dostaję info na gg, że darkheush owszem wstał, ale nie jedzie
. No to co, rower z garażu wyjęłam, koło dopompowałam, tzn. najpierw jakoś udało mi się niechcący go „rozpompować”
(ech te baby !
). Miałam do tego wykorzystać darkheusha
, ale wyszło, że pojadę sama, to i musiałam sobie też sama poradzić.
Kobieto umiesz liczyć, licz na siebie !
![]()
Dzisiejsza pogoda sprzyjała wiosennym wycieczkom, spacerom , przejażdżkom. Od rana w kierunku Gronia i Leskowca ciągnęły tłumy turystów. Nie ma się co dziwić, wiosnę mocno już czuć w powietrzu
. Ostatnie kilka chłodnych dni zatrzymały trochę wzrost i kwitnienie krokusów na polance u Zielińskiego.
Fioletowego dywanu tam jeszcze nie ma, ale zmartwiło mnie to, że sporo kwiatów, które zdążyły już wyjść, a także tych, które są w fazie pączków, jest zniszczonych tzn. podeptanych. Obyśmy mieli jeszcze co oglądać… . Potrzeba myślę kilku ciepłych i słonecznych dni, żeby można cieszyć się pełnym ich rozkwitem.
Tak wyglądała dzisiaj polanka. Sporo poniszczonych już kwiatuszków - niestety ![]()
Szukałam też w innych miejscach, m.in. nad potokiem.
Oprócz krokusów pięknie kwitną na żółto podbiały – pierwsze zwiastuny wiosny.
Na leszczynach mnóstwo kwiatów ![]()
Nad brzegiem potoku znalazłam już żywce gruczołowate i lepiężniki białe.
Fajna niedzielna przejażdżka, żałuj darkheush, żeś nie przyjechał.
![]()