Temat: Niedzielne Żarowe spacerowanie
W niedzielę, coby ruszyć zastane kości, postanowiliśmy zjawić się na górze Żar. Dreptając niespiesznie od zapory w Porąbce, przez Łozki, czerwonym szlakiem, nabieramy wysokości.

Nie ma co.... piękną wiosnę mamy tej zimy ....
Nad granicą lasu, piękne bazie w słupie linii 110kV (to ten czerwono-biały) 
i piękne widoczki
Po około godzince z hakiem, docieramy na Żar. Zjeżdżamy,
podziwiamy widoczki, lotniarzy (czy tam paraglajtowców – ja się nie znam
) i opalamy paszcze w wiosennym słoneczku. 

Jako że wypad bardzo niskobudżetowy był, wystarczyło tylko na jeden zjazd
Schodzimy tą samą drogą. O dziwo, szlak jest uczęszczany dość mocno. Co chwilę kogoś my, albo ktoś nas – mija. Podziwiamy widoczki – wszak światło teraz „inaczej” pada
Zbliżamy się do osuwiska, co kawałek punkty do pomiaru, czy ono osuwisko jeszcze „żyje” . 
Roślinki wychodzą z ziemi, spotykamy pierwszego w tym roku motyla „cytrynka” oraz pierwsze krokusy

A to wszystko działo się 23 lutego. Kto by pomyślał…..
Reszta fotek TUTAJ
http://picasaweb.google.pl/marekk500
http://picasaweb.google.pl/marekk500cd