przyszło i na mnie, mój pierwszy post - o książce, jakżeby inaczej
Forum i stronę podczytuję od dawna, odkąd przeprowadziłam się w Beskid Mały
. I teraz piknie się witam.
Wbrew temu, co deklaruje Bader, jego Długi film o miłości też jest widowiskiem i też dotyczy śmierci. To temat marzenie dla reportera, samograj. I przyznaje to sam autor – odkąd usłyszał o szalonym pomyśle Jacka Berbeki, wiedział, że musi pojechać razem z nim. Dlaczego? Bo wyjdzie z tego świetnie sprzedająca się książka. Nie wiem, w czym pisanie Badera miałoby być moralnie lepsze od tak krytykowanej przez niego postawy TV i samych wspinaczy. Dla mnie stoi on po tej samej stronie. Wywiad dla wspinanie.pl odbieram jako próbę wybielenia własnych pobudek i marketingowe zagranie.
A książka? Na pewno wielu osobom się spodoba. Co by nie mówić, Bader potrafi dobrze pisać. Zapraszam na http://gory-lektury.blogspot.com. Tam nieco więcej o Długim filmie.