Temat: Tatry Zachodnie - Wołowiec, Rakoń, Grześ
Ustrzeliłyśmy, ja i kuzynka, jeden z najcieplejszych dni września i ruszyłyśmy na Wołowiec:)
Rano było trochę mgliście ![]()
Do parkingu przed Siwą Polaną docierany po ósmej. Jest dużo tańszy niż w porze krokusów
Ruch też mniejszy:)
Ale kolejka załadowana, udaje nam się nie czekać więc podjeżdżamy cenne 4 km asfaltu.
Do schroniska mamy jeszcze godzinkę drogi, ale szybciej przechodzimy. Przed schroniskiem skręcamy na szlak zielony, do celu jeszcze 3 godzinki:)
Na początku idziemy spacerkiem, dalej doliną, ale las się kończy i zaczynają kamienne schodki.
Pod górę i pod górę i pod górę i tak bez końca, przypominam sobie dlaczego najbardziej lubię BM
Ale daję radę, w końcu jakąś tam "zaprawę" mam.
W Dolinie Chochołowskiej, w oddali widać cel - Wołowiec ![]()
"Cel" co raz bliżej:)
I jeszcze bliżej;) Tu jesteśmy na przełęczy, pod szczytem
Widok z przełęczy - tamtędy szłyśmy, uf, już za nami:)
Rohackie Stawy
Rakoń i w oddali (ten ciemny szczyt) Grześ
cdn
Ostatnio edytowany przez Owieczka (2014-09-19 21:35:16)


















