Temat: Zachód na Kiczerze
Wczoraj w miłym towarzystwie pokonałam asfaltowe serpentyny na górę Żar (na własnych nogach oczywiście !
) i zachłysnęłam się przecudnym zachodem słońca na Kiczerze. Nigdy tam jeszcze nie byłam. Nie wiedziałam, że widoki stamtąd są tak piękne !
.
Słońce w dzień mocno grzało, ale wieczory i noce mamy już zdecydowanie zimne. Zaczyna się pięknie przebarwiać buczyna karpacka. Uwielbiam tę właśnie jesienną porę, gdy las tonie w rudościach i złocie. ![]()
Ciekawa drewniana dzwonnica przy drodze na Żar.
Las pod Żarem jest mocno zabagniony, ale za to na drzewach można podziwiać bogatą kolekcję mchów i porostów.
Krótki odpoczynek na ławeczce, bo nie sposób oprzeć się widokom. ![]()
Z każdym krokiem coraz szersza panorama kazała wspinać się wyżej i wyżej
A potem już było tylko przepięknie ! ![]()
Spotkanie z „szarym wilkiem” … ![]()
Mimo tego, że nad częścią szczytów Beskidu Śląskiego wisiała mgła, ciepły zachód słońca nad Jeziorem Żywieckim i zbiornikiem Żar po prostu zachwycał
.
Z Kiczery jest też co podziwiać w kierunku wschodnim. Jednym słowem szczyt ten jest rewelacyjnym punktem widokowym.
Staszku dziękuję za miłe jesienne popołudnie
.
