Temat: Mam Czupla ! :D
Urzeczeni ostatnim zachodem słońca na Kiczerze w tę niedzielę udaliśmy się z )( Przegibek na Magurkę Wilkowicką Mimo tego, że wyszliśmy dosyć późno, ok. 15.00, mijaliśmy po drodze tłumy ludzi. Jedyną pociechą było to, że jak będziemy wracać, to nie będzie już nikogo.
Pogodę zamówiliśmy, chociaż na górze mocno wiało i niestety wiatr nie był zbyt ciepły. Kto wie, czy to nie ostatnie tak słoneczne dni. ![]()
Górska „autostrada” na Magurkę zniszczyła wg mnie cały urok szlaku. Człowiek czuje się jakby szedł przez parkową aleję, a nie górski las ![]()
Na szczęście w kilku miejscach można z niej zboczyć .
Wiatr pozbawił korony buków już części liści.
Na szczycie wiatr się wzmógł. Siedząc szybko człowieka przenikał ziąb. Przy schronisku zrobiliśmy mały rest. Szybowce tego dnia miały idealne warunki do lotów. Mieliśmy więc co podziwiać przy gorącej herbatce.
Wybetonowany plac i budynek dla narciarzy biegowych nie zrobiły na mnie dobrego wrażenia. Ni przypiął ni przylepił do tego miejsca. Wolałam więc zadowolić oczy ładnymi widokami z Magurki. ![]()
Pojawiające się przy zachodzącym słońcu coraz to ciekawsze zjawiska na niebie skusiły nas do podejścia na Czupel
!. Wstyd się przyznać, (ale sie przyznam
), najwyższego szczytu Beskidu Małego nie miałam do tej pory w swojej kolekcji. ![]()
Skrzyczne w jesiennej mgiełce i zachodzącym słońcu.
i ostatnie ciepłe promienie w bukach ![]()
A potem już tylko pozostał wieczorny spektakl na niebie.
Nad Beskidem Żywieckim zbierały się ciemne deszczowe chmury, Śląski tonął w ciepłych barwach jesiennego słońca,
a dla Małego wybrano tego dnia fiolety i róże. ![]()
Widok na Jezioro Międzybrodzkie, zbiornik Żar i Czupel.
Podziwiając raz wschodnią raz zachodnią stronę zbliżamy się powoli do celu. ![]()
Prawie po ciemku stanęłam na Czuplu ! ![]()
A potem to nie napiszę co się działo … na niebie oczywiście
, wolę pokazać
. Nieziemskie zestawienie barw z mnóstwem gwiazd. Do tego silnie wiejący w starych bukach i wysokich trawach wiatr, tworzyły na szczycie niesamowity klimat.
Światełko w głębi to wieża nadajnikowa na Magurce.
W drodze powrotnej na przełęcz, dzięki „rewelacyjnie” w tych stronach oznaczonym szlakom, zaliczyliśmy mały chaszczing po stokach Magurki.
No cóż, jak przygoda to do końca …
Cieszę się bardzo, że mam w końcu zaliczonego Czupla
. Staszku dziękuję za wspólnie spędzony czas.
Zdecydowanie raźniej się „chaszczinguje” nocą w towarzystwie.
!