Temat: Doborowa wizyta na Gibasach przy mistrzowskiej pogodzie
Dzisiejsza pogoda to było po prostu mistrzostwo świata i niech żałują ci co nie byli
Na Gibasy wybraliśmy w doborowym towarzystwie z Jolą, Włóczykijką i Renatą. Trasa była tak jak to bywa z Kocierza Basi na Gibasy. Gdy dojechaliśmy autem na miejsce to przywitała nas pogoda o niemal wymarzonych warunkach zimowych z nieskazitelnym błękitem. Robienia zdjęć nie było końca, bo wpływ śniegu wytworzył na drzewach fantazyjne wręcz obrazy kontrastujących z niebiańskim błękitem. Trochę zaskoczyła mnie ilość śniegu, tak że autem trudno byłoby podjechać pod sam szlaban. Koło mnie to śniegu jak na lekarstwo. Przyjemnie się szło pod górę. Nawet wiatru nie było
Po drodze ku chacie u Staszka trafiliśmy na kolejne szlabany w postaci zagiętych brzóz pod naporem śniegu co też miało w tym swój urok
. U Staszka trochę pogawędziliśmy. Nieźle się czułem napchany od jedzenia i nadmiaru słodyczy. No i było też coś z alkoholi ale nie pamiętam co
. Później zrobiliśmy ognisko w warunkach zimowych z pieczeniem kiełbas. Ja trochę poznosiłem gałęzi. Widoki z Gibasów były jak na talerzu
mimo lekkiej mgiełki. Czas szybko minął i powoli zachodziło słońce. Podczas powrotu zachodzące słońce wytworzyło efekt płonących drzew i tak zakończyła nam się wędrówka za którą wszystkim dziękuje ![]()
Cierpliwości. Zdjęcia dojdą ![]()
