51

Odp: Mój GSB

znajdę chwilę i zapewne założę swój temat smile może opiszę i dodam tam nie tylko foty z GSB bo troszkę tych km po szlakach zrobiłem. O dziewczynach też zapewne wspomnę  wink

52

Odp: Mój GSB

Środa 13 sierpnia.

Będzie krótko bo i wędrówka długą nie była.
Pobudka przed 6 i to co zawsze z rana wink
Schronisko na Łabowskiej będę wspominał bardzo przyjemnie.
Wychodzę na pole kwadrans przed 7g...papa łabowska wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865062_002.JPG

Ruszam dość ostro,chcę być około 14 w Krynicy.
Kilka minut po starcie zaczyna kropić a po kolejnych kilku minutach zaczyna lać.
Do tego dochodzi mgła,po prostu miodzio.
Pomimo tego idzie mi się bardzo przyjemnie i sprawnie być może dlatego że w Krynicy mają na mnie czekać goście specjalni.

O 8.20 zdobywam Runek gdzie robię mały popas.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865065_011.JPG

W kilka minut dochodzę w okolice Bukowa gdzie GSB zmienia kolor na...różowy lol
Na szczęście tylko na dwóch znakach.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865063_013.JPG
lol  lol  lol
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865059_014.JPG

Na Jaworzynę podchodzę w rzęsistym deszczu i delikatnej mgiełce wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865061_015.JPG

Zdobywam Kasprowy sądeckiego i mam zamiar szybciutko z niego uciec.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865060_017.JPG

I nagle...olśnienie.KAWA!!!
Od czterech dni nie piłem kawy,jakoś mi się nie chciało i nagle tutaj poczułem że muszę lol

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865064_019.JPG

Wchodzę do tej bogatej karczmy.
Kelnerka wita mnie z uśmiechem(politowaniem?),zaprasza do stolika.
Mówi że jestem pierwszym klientem bo kolejka nie chodzi a że facet jestem roll to na szczęście i na dobry dzień.
Najpierw ściągam mokre okrycie i biorę zestaw:kawa fusiara i szarlotka na ciepło.
Co Wam będę mówił...Dawno takiej rozkoszy moje podniebienie nie miało lol
Krótko mówiąc:pozory mylą i nawet w tak skomercjalizowanym miejscu można się poczuć wspaniale!

Odbieram telefon,moja taksówka już po mnie pędzi więc komu w drogę...
Zejście do Krynicy nie należy do najprzyjemniejszych.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865364_023.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865361_025.JPG

Kilka minut po 10g. melduję się przy Diabelskim Kamieniu.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865363_027.JPG

Słitka z worem na plecach musi być big_smile

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865362_030.JPG

Kolejka nadal ma wolne a zza chmur zaczynają się pojawiać widoczki na Niski wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865360_034.JPG

Dalszy odcinek w dół też jakoś średnio ciekawy.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865365_036.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865366_037.JPG

Dopiero przed Czarnym Potokiem pojawiają się miłe oku polanki.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865490_039.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865488_040.JPG

Jeszcze tylko jedno podejście...

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865486_045.JPG

I już jestem w Krynicy.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865485_048.JPG

Tylko koni brak wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865487_050.JPG

Punkt 12 jestem na głównym deptaku.
Grająca fontanna przygrywa jakąś poważną melodię.
Czyżby na moją cześć? lol

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865489_054.JPG

Po kilku minutach odnajduję moich gości:rodziców,siostrę i ukochaną córkę.
Żonka nie przyjechała bo przecież ktoś musi za męże lesera pracować big_smile

Z wszystkich zdjęć z GSB i tak to ostatnie jest najładniejsze,prawda?

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865491_059.JPG

Cóż,na koniec krótkie podsumowanie.
Połowę GSB przeszedłem w dwóch turach choć planowałem w jednej.
Zajęło mi to w sumie 9 dni.
Wg.przewodnika i map Compassu przeszedłem 255km,wg.moich i mojego garmina obliczeń było to około 280km.
Kilka razy błądziłem,kilka razy zmiany na szlaku po prostu go wydłużyły.
Spałem 2 razy w namiocie(raz swoim,raz bazowym),2 razy w prywatnych schronach a 3 razy w obiektach PTTK.
Miałem szczęście tak do noclegowni jak i do ludzi których spotykałem na szlaku.
Nie spotkałem wszystkich których chciałem spotkać ale puki co...

Jak Stwórca pozwoli w przyszłym tygodniu będę już w Beskidzie Niskim.
W 9/10 dni chcę dojść do Wołosatego.
Rundę honorową po Bieszczadach mam zamiar zrobić już nie samotnie ale z moim tatą.

Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia na szlaku(jak nie tym to każdym innym).

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

53

Odp: Mój GSB

Tak to jest najsłitaśniejsza focia tego odcinka i kolorystycznie wpasowała się na medal!  cool

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865491_059.JPG

Serdecznie pozdrawiam małą Kingę Baranowską - bardzo dzielnie Tatę dopingujesz smile

Ech.... mały pikusiu big_smile no to Ci dolało hmm ale co tam, wsparcie miałeś silne! Pomysł, aby finiszować z Tatą rewelacyjny cool

Trzymam mocno kciuki za ciąg dalszy i będę wyglądać foci z końcową czerwona kropką tongue 

Pogoda ma się zdecydowanie poprawić, więc Twoje/Wasze plany całkiem realne ... i biedna Żonka w końcu odpocznie jak już ten szlak szczęśliwie ukończysz wink

To teraz prośba - zadanie specjalne wink
Wypatruj po drodze w Niskim wiat, a zwłaszcza takich, które mają źródełka.
Notuj w pamięci wszystkie problemy ze szlakiem. Mam jakieś "strachy-zwidy" z tym błądzeniem poza szlakiem. Nasz forumowy kolega obiecał co prawda pożyczyć mi GPS-a to będzie mi raźniej, ale wszystkie wskazówki ze szlaku będą cenne smile

Powodzenia!  big_smile  (... i nie dziękuj  wink  )

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

54

Odp: Mój GSB

Czyli Jolu rozminiemy się niestety? No szkoda bardzo ale kto wie co jeszcze nas czeka lol
Na kolejny etap znowu biorę namiot i dużo gratów więc plecak 20+ się zrobi.
Odcinki planuje krótsze od ostatnich,upał też mi raczej nie grozi więc myślę że dam radę wink
Wiat i źródełek obiecuję wypatrywać,tym bardziej że sam planuje z nich korzystać.
Gps oczywiście też biorę ale ze względu na problemy z zasilaniem będę go włączał w ostateczności.
Nie dziękuję ale baaardzo pozdrawiam wink

Ostatnio edytowany przez mały pikuś (2014-09-02 09:18:34)

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

55

Odp: Mój GSB

Wygląda na to, że rozminiemy bo .... urlopu niet  hmm

Dzięki bardzo za pozdrówki... i bardzo w drugą stronę big_smile

Tutaj masz jeszcze wysznupany w sieci wink spis dupochronów na GSB niby jest z 2009r, ale userzy donoszą, że całkiem aktualny - może się przyda wink a myślę, że jak już nasze eskapady się zakończą to możemy się pokusić o zrobienie własnego lol

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

56

Odp: Mój GSB

Dzięki Jolu za ten spis choć nieskromnie powiem Ci że tego typu "logistykę" mam już w jednym palcu big_smile Po prostu tak długo planowałem ten GSB(od 3 lat)że terię mam opanowaną na maksia wink Na dobranoc wszystkim forumowiczom.

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

57

Odp: Mój GSB

mały pikuś napisał/a:

Dzięki Jolu za ten spis choć nieskromnie powiem Ci że tego typu "logistykę" mam już w jednym palcu big_smile Po prostu tak długo planowałem ten GSB(od 3 lat)że terię mam opanowaną na maksia wink Na dobranoc wszystkim forumowiczom.

Tym bardziej, kiedy doświadczysz dalszej drogi możesz być autorem takowego opracowania big_smile

mały pikuś napisał/a:

Nutka  cool

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

58

Odp: Mój GSB

Powodzenia mały pikuś ja niestety ale nie dostanę tyle urlopu w pracy, by zrobić MSB hmm ale wszystko przede mną.  W niedzielę jadę się zrelaksować nad morze choć z górami też ma to coś wspólnego - Jastrzębia Góra smile

59

Odp: Mój GSB

Wilki mnie nie chciały zjeść,niedźwiedzie rozszarpać,żubry stratować,żmije pokąsać lol
Co wam będę mówił...było CUDNIE.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/398/4701517_080.JPG

Ostatnio edytowany przez mały pikuś (2016-03-25 13:52:35)

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

60

Odp: Mój GSB

mały pikusiu - jako pierwsza składam Ci wielgachne GRATULACJE! cool

Za wytrwałość, samozaparcie i "gładkie"pisanie  wink  big_smile

Pewnie jeszcze będzie okazja do różnych dyskusji i przemyśleń bo liczę na SZCZEGÓŁOWĄ relację tongue 

Póki co pisz proszę szybko, szybciutko bo mi się zarysowała szansa na urlop i bałam się czy zdążysz się sprawozdać przed moim wymarszem  big_smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

61

Odp: Mój GSB

Dziękuję Jolu!
Ponieważ nie wiem kiedy ruszę z jakąś relacją,zapodam może kilka informacji i refleksji z tego etapu coby Tobie i innym chętnym do łazęgowania było łatwiej.

Beskid Niski to całkiem inny wymiar wink
W ciągu całej wędrówki przez to pasmo spotkałem w ciągu sześciu dni około 20 turystów.
Rekordem pod tym względem był trzeci dzień wędrówki kiedy to podczas blisko 12 godzin łazęgowania spotkałem 1 osobę.
Uwielbiam taką pustkę w górach,czułem się tam rewelacyjnie.

Na BN musicie zabrać dobre,wysokie buty i dobre stuptuty.
Ja na nowo zakochałem się w moich Meindlach i już złego słowa o nich nie powiem!
Spisały się na medal w naprawdę trudnych warunkach.
Błoto w Niskim jest wszechobecne.Przy małym pesiu można i do kolan wpaść big_smile
Najgorszym miejscem pod tym względem jest rejon przed Wołowcem oraz Wisłoczkiem.
Nad bacówką w Bartnem po około pół km zaczyna się sympatyczne bagienko do tego znika oznakowanie GSB.
Chcąc przejść ten odcinek(około 1 km)trzeba badać kijkami teren,iść na czuja a znaków szukać niebieskich.
Te niebieskie znaki pokrywają się z czerwonymi.Są to znaki Szlaku Papieskiego.
Co do samego oznakowania GSB ogólnie nie można narzekać.
Sprawą oczywistą jest fakt że znakarze na farbie oszczędzają,trzeba mieć oczy szeroko otwarte ale generalnie zgubić się nie jest łatwo.GPS włączałem raptem kilka razy i to tylko w celu przekonania się że dobrze idę.

Co do wody na szlaku to praktycznie jest dostępna na każdym odcinku za darmo wink
Ja pije dużo wody dlatego zawsze miałem żelazny zapas.
Pierwszą butelkę kupiłem dopiero w Iwoniczu(choć i bez tego bym sobie poradził)
Żadnych tabletek do wody nie dawałem.Raz się strułem ale to raczej ilością zeżartej kiełbasy z kija zapitej zimnym piwkiem a gdy go brakło dużą ilością zimnej źródlanki lol

Co do noclegów to spokojnie można przejść BN bez namiotu w dowolnym tempie.
Baza noclegowa jest całkiem bogata.
Agroturystyki są wszędzie,są tanie i baaardzo sympatyczne.
Są 2 albo 3 wiaty w których można się przespać(szczególnie polecam bazę studencką w Regietowie z ekstra wiatą i źródełkiem).
Wiat jest oczywiście dużo więcej,szczególnie w Magurskim Parku ale są tak mało sympatycznie skonstruowane że spać w nich nie sposób lol

Sklepy są...także lol  przy czym czasami trzeba trosze podejść,albo zaczekać na sklepową bo godziny otwarcia są różne wink czasami troszke z innego wymiaru ale BN cały taki jest.

Bieszczady to całkiem inna bajka.
Tłum na połoninach za to widoki cudne.

To tak na szybko,chaotycznie ale może coś pomogę.
Jeżeli ktoś ma jakieś pytania bardziej szczegółowe to proszę pytać,także na PW.

Ostatnio edytowany przez mały pikuś (2014-09-18 12:09:29)

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

62

Odp: Mój GSB

mały pikuś napisał/a:

Dziękuję Jolu!
Ponieważ nie wiem kiedy ruszę z jakąś relacją,zapodam może kilka informacji i refleksji z tego etapu coby Tobie i innym chętnym do łazęgowania było łatwiej.

Dzięki, że napisałeś tego posta. Złagodziłeś moje lęki...  wink  lęki o to, że się zgubię  tongue Zgubić się nie jest strasznie bo gdzieś człek przecież wylezie, ale ja mam strachy, że zgubię szlak i stracę czas przeznaczony na wędrówkę, o będzie on niestety wyliczony co do dnia hmm
Nic to trza twardym być... big_smile Po Twoich poradach, jestem spokojniejsza wink

Wszystkie refleksje i podpowiedzi bardzo się przydadzą! Jeszcze raz wielkie dzięki za szybką odpowiedź cool

Swoją relację pisz teraz spokojnie, w takim tempie jak Ci obowiązki rodzinne i zawodowe pozwolą smile Szczegółowa ma jednak być!  big_smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

63

Odp: Mój GSB

jolanta napisał/a:

mały pikusiu - jako pierwsza składam Ci wielgachne GRATULACJE! cool

To może ja, jako drugi tongue  dołączę do W I E L K I C H gratulacji smile
Twoje relacje bardzo dobrze się czytało. Kawał dobrej roboty zostanie dla potomnych smile
Jeszcze raz gratki za samozaparcie ! ! !

-----------------------------------------------------
http://picasaweb.google.pl/marekk500
http://picasaweb.google.pl/marekk500cd

64

Odp: Mój GSB

Marku dzięki serdeczne za dobre słowo.
Jolu nic się nie bój,szansa na zgubienie zawsze jest lol
Ja zgubiłem się w Krynicy po jakimś kilometrze od startu.
Pełno trenujących biegaczy płci nie tylko męskiej sprawiło że tak się kajśik zapatrzyłem że skręt na Huzary mi uciekł.
Zorientowałem się po drugim kilometrze że coś ta asfaltówka za długa lol

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

65

Odp: Mój GSB

mały pikuś napisał/a:

(...) Ja zgubiłem się w Krynicy po jakimś kilometrze od startu.
Pełno trenujących biegaczy płci nie tylko męskiej sprawiło że tak się kajśik zapatrzyłem że skręt na Huzary mi uciekł.
Zorientowałem się po drugim kilometrze że coś ta asfaltówka za długa lol

No masz!  big_smile Oj znamy to znamy... a potem powrót do miejsca, kaj ślak widzieli po raz ostatni lol

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

66

Odp: Mój GSB

Gratulacje i uznanie mały pikusiu big_smile

Ja niestety utknąłem w Tabakowym siodle, a do końca już tak blisko sad

... by Beskid Mały, był najpiękniejszym pasmem górskim.
Czystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię.

67

Odp: Mój GSB

A to ty z "Beskidu Małego"..  smile  Relację z GSB przeczytawszy, chciałbym to przejść w całości, może maj przyszły rok okaże się łaskawy, był plan w tym roku i niestety, poległ.

mały pikuś napisał/a:

Wiat jest oczywiście dużo więcej,szczególnie w Magurskim Parku ale są tak mało sympatycznie skonstruowane że spać w nich nie sposób lol

Jeżeli masz na myśli nowe wiaty "a' la brogi", to one są fenomenalne wg mnie. Na Przełęczy Hałbowskiej kimałem podczas całonocnej zlewy, nie puściła nawet kropelki, dodatkowy plus za drewnianą podłogę i dobrą robotę.

68

Odp: Mój GSB

Toś mnie Waćpan zaskoczył.
Nie wiedziałem że sławetny menel z npm-owskiego foruma jest na naszym lokalnym forumiku lol
Widzisz ja też miałem problem żeby w końcu zrobić GSB,udało się ale w trzech wypadach.
Już postanowiłem wink że jeszcze kiedyś go zrobię w całości,może zimą bo wtedy u mnie łatwiej o wolny czas.
Maj to fajny miesiąc na wypad.Puchy na szlakach,kwiotki na łące big_smile
Co do narzekania na wiaty to miałem na myśli te wielkie otwory wejściowe i wąskie ławeczki.
Przy kiepskiej pogodzie piź...jak wiadomo gdzie lol
No chyba że we wiatce namiocik rozbijesz no to wtedy inna bajka,pozdrówka.

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

69

Odp: Mój GSB

Blisko pół roku minęło od czasu jak ruszyłem w drugą połowę GSB.
Niektóre sceny zaczynają zanikać w mojej pamięci.
Najwyższy więc czas napisać kilka zdań póki jeszcze cokolwiek w głowie pozostało wink
Może ten zapis będzie pomocny komuś z Was a mam nadzieję że przeczyta go także moja córka która jako wzorowa pierwszoklasistka opanowała już czytanie całkiem dobrze.
Tę opowieść dedykuję więc mojej córce Weronice smile

7 września kilka minut po 7 melduję się z rodzinką w Krynicy.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889123_001.JPG

Miasteczko wita nas mglistą pogodą.
Łyczek kawki,jakieś ciasteczko,szybkie pożegnanie z najbliższymi i ruszamy.
Oni do kościółka na msze ja z racji tego że byłem już wczoraj pogadać z Najważniejszym ruszam ostro czerwonym przez miasto.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889124_004.JPG

Krynica pomimo wczesnej pory tętni życiem.
Wyjeżdżają z niej bogacze którzy radzą tym ze średnią krajową(albo minimalną)jak żyć...
Kończy się tzw.Forum Ekonomiczne.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889125_003.JPG

Jednocześnie trzeci dzień trwają słynne zawody biegaczy,maratończyków.
Zabawa dla całych rodzin,zawody dla najmłodszych i oczywiście profesjonalnych biegaczy.
Mijam mnóstwo trenujących.Jeden pan zagaduje do mnie czy idę w Niski,jak on mi zazdrości itp.
Sam przeszedł GSB 3 razy,pyta mnie o ciężkość plecaka o namiot.
Po kilku krokach spotykam dwie młode dziewczyny i znowu ta sama gadka wink
Wreszcie się mobilizuję,ruszam ostro i...orientuję się że jestem przy Kopcu Pułaskiego.
Pół godziny od startu pomyliłem drogę,fajnie się zaczyna nie ma co big_smile
Daję więc z buta w dól z pół kilometra i wreszcie jest szlak:

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889122_007.JPG

Na Huzary podchodzę bardzo sprawnie,po kilku minutach robię sobie mały popasik w takim sympatycznym miejscu:

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889524_010.JPG

Wrota w Beskid Niski...skąd,to jeszcze Sądecki jest wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889526_012.JPG

Jednak ja cieszę się jak dziecko,jestem tutaj pierwszy raz i już kocham to miejsce!

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889523_013.JPG

Po kilku minutach pomiędzy mućkami i innymi krasulami dochodzę do właściwego początku Beskidu Niskiego.
Potok Mochnaczka w Mochnaczce Niżnej stanowi zachodnią granicę BN.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889525_014.JPG

Dochodzę do asfaltówki którą dreptam kilkaset metrów.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889522_018.JPG

Tuż przed cerkwią a naprzeciwko sklepu szlak skręca w prawo i zaczyna się wspinać na Mizarne.
Sklep w Mochnaczce jest czynny,wielu amatorów taniego wina wesoło gaworzy przed nim.
Kilku z nich stoi na mostku na Fataloszce.
Odświętnie ubrani i każdy z flaszką wina w garści.
Dzwony wzywają na mszę ale panom się nie spieszy,ważne że żony poszły...
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889661_019.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889662_020.JPG

Pogoda jest cudna,ciepło ale nie gorąco.
Idzie mi się wyśmienicie.
Na plecach mam ponad 22kg w tym namiot,kuchenkę,4 litry wody.
Spotykam różne żyjątka:
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889651_022.JPG
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889724_028.JPG

Obok skoszonych łąk dochodzę do Mizarnego.
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889749_024.JPG

Śliczna ta ścieżynka,prawda?
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889667_030.JPG

Ostatnie spojrzenie za siebię,na zachód.Na ostatnim planie majaczy Jaworzyna Krynicka.
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889748_025.JPG

Zaczynam schodzić do Banicy i wreszcie pojawia się Ona:
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889779_032.JPG

Autoportet z kochanką wink
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889664_035.JPG

Wśród łąk i muciek(konisi niestety brak)schodzę do Banicy.
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889807_036.JPG
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889878_041.JPG

Jolanto myślę że stróż miejscowego mostka z racji niedzieli ma wolne wink
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889877_042.JPG

Za Banicą zaczyna się lekki chaszczing,znaki szaleją...
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889901_047.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889903_048.JPG

Idę "na pałę" i szczęśliwie trafam w dolinę rzeki Biała.
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889899_049.JPG

Jest południe,upał doskwiera.
Robię małą kąpiel i popasik półgodzinowy.
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890054_053.JPG
Dalszy odcinek trochę daje mi w kość.
Jest upalnie a szlak prowadzi szutrową drogą i przez jakieś 3-4km nic ciekawego nie widać big_smile

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890082_054.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890101_059.JPG

Siły witalne odzyskuję w rejonie Kudaka.
Widoczki,konisie,kolejny popasik nad potokiem Polczyn.
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890142_063.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890143_066.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890202_069.JPG

W Ropkach bobry szaleją.
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890203_078.JPG

I pikusie też big_smile
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890204_079.JPG

Wszystko się zmienia.
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890328_081.JPG

Po prawej w stronę Wysowej wreszcie dostrzegam konisie smile
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890330_090.JPG

Schodzę do Hańczowej,asfaltówką co prawda ale idzie się fajnie.
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890329_089.JPG

Telefon do Pana Boga.
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890327_092.JPG

W Hańczowej sławetnym mostkiem przechodzę Ropę.
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890411_096.JPG

Ruszam na Kozie Żebro.
W nogach mam już parę km więc idę powoli.
Po wtóre nigdzie się nie spieszę bo godzina młoda a za KŻ czeka na mnie hotel miliona gwiazdek smile
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890412_100.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890409_107.JPG

Zejście z KŻ daje mi popalić.Jest cholernie strome,boje się o kolano.
Szczęśliwie o 17g.schodzę do Regietowa.
Zadziwia mnie gwar dobiegający od bazy,głośnie krzyki,piski dzieci,kilka samochodów.
Chyba nie będzie tak fajnie jak myślałem hmm
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890561_109.JPG

Okazuje się że na bazie odbywają się małe poprawiny.
Cztery rodziny z dziećmi balują na całego.
Jest ognisko,dużo żarcia i jeszcze więcej %
Początkowo panowie zaczynają dogaduszki typu czy ja normalny jestem i w ogóle.
W zasadzie to ja nie wiem czy jestem normalny?
Może trzeba się napić z nimi(wszak zapraszają)żeby przejrzeć na oczy lol
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890541_112.JPG

Panie są bardzo miłe,chyba jest im głupio z powodu gorzały na bazie.
Dzieci jak zwykle ciekawskie dopytują się mnie skąd idę i po co?
Kibicują mi przy rozbijaniu namiotu,chcą pomagać.
Po jakiejś godzinie towarzystwo się rozjeżdża i nastaje cudowna cisza.
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890787_117.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890842_119.JPG

Na Bazie w Regietowie jest bardzo wydajne źródełko z pyszną wodą.
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890932_118.JPG

Łazienka też jest i to pierwszej klasy.
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890797_126.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890798_128.JPG

Kiełbaska zapita zimnym piwkiem smakuje wybornie smile
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890827_121.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890786_122.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1890796_125.JPG

To był piękny dzień.

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

70

Odp: Mój GSB

Ależ się cieszę, żeś zdecydował się kontynuować tą opowieść! cool 

Nie miałam odwagi Cię nagabywać, choć widzę, że trza mi było z Weroniką wejść w komitywę wink  big_smile
Też się poprawię - zmobilizowałeś mnie wink

A teraz miło będzie powspominać te odcinki trasy.
Zbliżenie na cerkiew wyszło świetnie - to chyba jeden z piękniejszych widoków w tym rejonie

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889662_020.JPG

nie licząc wiadomego autoportretu big_smile

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/224/1889664_035.JPG

Gadzina wyszła rewelacyjnie, widać, żeś ja zaniepokoił bo łepek trójkątny pokazała tongue
Moje Kozie Żebro poszło łatwo bo wypoczęta po noclegu w Hańczowej byłam, ale ostro w dół jest!

Niby już znam Twoje przygody z wieloma szczegółami, czekam jednak na to co tam jeszcze w zakamarkach pamięci chowasz.
Tą pyszną wodę przy bazie też na długo zapamiętam big_smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile