20 marca br. w godzinach od ~8:40 do około 11:20 będzie można ogląda zaćmienie Słońca - również w Beskidzie Pięknym
Macie pomysł, gdzie można by w naszym Beskidzie Małym mieć maksimum zadowolenia z obserwacji tego zjawiska? Planujecie focić?
Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz)
I było, stało się. Udało mi się w robocie strzelić ze smartgówna fotę przez maskę spawalniczą niemalże w maksimum zaćmienia, czyli ok. 10:56. Trochę roboty pod fotoszopem i picasą mnie to kosztowało, no i efekt jest jaki jest Niestety marny...
P.S. Ta "zieloność" to wpływ filtra w szkiełku maski do spawania, "rozmycie" to efekt raz - niedoskonałości matrycy, dwa - "wycięcia" z grubszego kardu
Ostatnio edytowany przez darkheush (2015-03-20 17:05:17)
"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości." Jan Himilsbach
Super ujęcie Po warunkach świetlnych było widać jakieś przyciemnione słońce. Sam chciałem zaobserwować to zjawisko ale nie miałem do tego specjalnych okularów
Ja patrzyłem przez dyskietkę 3,5" Swoją drogą, jak w radiu mówili że można patrzeć przez np. maskę pożyczoną od znajomego spawacza to wziąłem to za dobry żart
darkheush rewelacyjnie wyszła Ci kulminacja zaćmienia . Ja próbowałam robić podobnie jak Ty, ale nic mi z tego nie wyszło . Oglądaliśmy wszyscy w szkole to zjawisko przez szybkę spawalniczą. Chyba najlepiej było właśnie przez nią patrzeć. Dzieci przynosiły też kawałki kliszy rentgenowskiej, foliowe papierki po cukierkach lub batonach. Też fajnie, ale już nie tak jak przez szybkę. Można było wyczuć w czasie zaćmienia niższą temperaturę powietrza. Po zakończeniu szybciutko zrobiło się cieplej. I pomyśleć, tylko trochę Słońca zostało przysłonięte, a już można było to odczuć... . Jak bardzo od tej gwiazdy jesteśmy uzależnieni .
Ile było przysłonięte ?
Pamiętam zaćmienie z 11 sierpnia 1999. U nas nie było do końca całkowite tylko tzw. głębokie zaćmienie częściowe. Na południu było zasłonięte jakieś ponad 90 % tarczy Słońca. W południe zrobiło się wtedy nagle dosyć szaro i nastała chwilowa cisza. Przyroda jakby na chwilę „wstrzymała oddech”. Bardzo ciekawe przeżycie … . . Kolejne częściowe zaćmienie Słońca będziemy mogli oglądać za 11 lat, a najlepiej całkowite będzie u nas widać dopiero w 2135 r.
"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej" /E. Stachura/
Miałem przyjemność uczestniczyć i być współorganizatorem w XXIX rajdzie przywitanie wiosny pod ruinami zamku w Lanckoronie. Było 256 dzieci plus opiekunowie (nauczyciele ) Właśnie tam, po dotarciu do celu oglądaliśmy, przez prymitywne szkiełka i klisze zaćmienie słońca
Ostatnio edytowany przez Gość (MK) (2015-03-21 16:07:41)
Można było wyczuć w czasie zaćmienia niższą temperaturę powietrza. Po zakończeniu szybciutko zrobiło się cieplej.
Ja bym na śmierć zapomniał, tylko jeden z mistrzów w robocie rzucił teksta jak wchodziłem na jedną z naszych hal - admninie wybacz ale cytuję - Kurwa!!! Zaćmienie słońca jest!!!
Ja odczułem tylko taką jakąś bladość, szarość (okna mojego warsztatu wychodzą na północ, więc przeciwległe budynki były oświetlone przez naszą Gwiazdę Dzienną), wrażenie niesamowite!!!
nena napisał/a:
Pamiętam zaćmienie z 11 sierpnia 1999. U nas nie było do końca całkowite tylko tzw. głębokie zaćmienie częściowe. Na południu było zasłonięte jakieś ponad 90 % tarczy Słońca. W południe zrobiło się wtedy nagle dosyć szaro i nastała chwilowa cisza.
Też pamiętam to zaćmienie, z tym że w Andrychowie, o ile mnie pamięć nie myli, nie było warunków do obserwacji, gęste chmury. Ale tak jak piszesz. W samo południe zrobił się... późny wieczór
Niestety my tego nie doczekamy ale znajomy który siedzi na Spitsbergenie w Polskiej Stacji Polarnej Hornsund widział takie cuś:
"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości." Jan Himilsbach
Niestety my tego nie doczekamy ale znajomy który siedzi na Spitsbergenie w Polskiej Stacji Polarnej Hornsund widział takie cuś:
Oj cudo, aż mnie ciarki przeszły , kradnę Ci ten filmik !
"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej" /E. Stachura/