Odp: Krzeszów (czerwony szlak) - Leskowiec - Krzeszów (żółty szlak)
W dole wiosna, a w górze zima.
Dlaczego uważasz, że Jaworzyna jest "kuriozalnie" określana Groniem JPII?
Odp: Krzeszów (czerwony szlak) - Leskowiec - Krzeszów (żółty szlak)
Dlaczego uważasz, że Jaworzyna jest "kuriozalnie" określana Groniem JPII?
Z dwóch głównych powodów:
- sztucznie nadając tę nazwę, kompletnie zignorowano historyczne określenia tego szczytu (Laskowskie, później Jaworzyna), niszcząc tym samym jego tradycję. Górska toponomastyka tworzy się latami, dzięki różnym lokalnym określeniom (na podstawie nazwisk pasterzy, właścicieli terenów, charakterystyki góry, właściwości geologicznych, okolicznej roślinności, ważnych wydarzeń z lokalnej historii itp.), nie można tego wszystkiego niszczyć jedną autorytatywną decyzją przekreślającą to co związane z górą.
- złamano zasadę nienadawania szczytom górskich nazw znanych osób!
Ostatnio edytowany przez bielsko (2015-04-07 20:31:16)
Odp: Krzeszów (czerwony szlak) - Leskowiec - Krzeszów (żółty szlak)
Nie złamano!
W Australii na cześć P. E. Strzeleckiego najwyższą górę nazwano jego imieniem.
Na Syberii na cześć J. Czerskiego całe pasmo górskie nazwano jego imieniem.
Inni upamiętniają wielkich Polaków, a my co?
Ze wszystkich gór w Polsce, ta jest chyba najbardziej związana z Karolem Wojtyłą.
Nazwa Jaworzyna według wywodów A. Siemionowa, to nazwa błędnie wprowadzona przez kartografów austriackich. Austriacy, popełnili wiele błędów podczas kartowania Beskidu Małego.
Odp: Krzeszów (czerwony szlak) - Leskowiec - Krzeszów (żółty szlak)
A jakie mamy odwołanie do polskiej tradycji nazewnictwa górskiego?
Nie potrafię sobie przypomnieć innego kazusu nazwania szczytu górskiego mianem publicznie znanej osoby.
Zgadza się, Jaworzyna to nazwa, która utrwaliła się po błędzie austriackich kartografów, ale przez przez całe stulecie funkcjonowała. Przenoszenie nazw szczytów (często wynikające właśnie z błędu) z sąsiednich wzniesień to bardzo powszechna praktyka.
Odp: Krzeszów (czerwony szlak) - Leskowiec - Krzeszów (żółty szlak)
A jakie mamy odwołanie do polskiej tradycji nazewnictwa górskiego?
Nie potrafię sobie przypomnieć innego kazusu nazwania szczytu górskiego mianem publicznie znanej osoby.Zgadza się, Jaworzyna to nazwa, która utrwaliła się po błędzie austriackich kartografów, ale przez przez całe stulecie funkcjonowała. Przenoszenie nazw szczytów (często wynikające właśnie z błędu) z sąsiednich wzniesień to bardzo powszechna praktyka.
Ja tam jestem za
Wiele jest bezimiennych wierzchołków, które by coś charakteryzowało po nadaniu osobliwej nazwy. Przy okazji można by coś wybudować na pamiątkę. Może jakiś pomnik, hotel albo kolejną kaplicę? A przy okazji byłby i interes dla lokalnych ludzisków ![]()
Ostatnio edytowany przez kris_61 (2015-04-09 08:26:41)
Odp: Krzeszów (czerwony szlak) - Leskowiec - Krzeszów (żółty szlak)
Lecz tutaj nie nazwano bezimiennego wierzchołka, a zmieniono nazwę istniejącej górze...












