Temat: Mój idol Łukasz Supergan!

Pisałam Wam już o Łukaszu  smile

dzisiaj znalazłam i zostawiam Wam pod fotką link do podsumowania przejścia zimowego Cesty hrdinov SNP – poradnik użytkownika.

Miłego dłuuuugiego czytania! cool

http://www.lukaszsupergan.com/wp-content/uploads/2014/03/DSCF4784.jpg

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

2

Odp: Mój idol Łukasz Supergan!

Poświęćcie tych dwadzieścia parę minut - warto!  cool

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

3

Odp: Mój idol Łukasz Supergan!

Poświęciłem.... Bardzo warto !  cool

-----------------------------------------------------
http://picasaweb.google.pl/marekk500
http://picasaweb.google.pl/marekk500cd

4

Odp: Mój idol Łukasz Supergan!

Witam.
Mam nadzieję na ciekawe przygody podczas wędrówek po Beskidzie.
Pozdrawiam smile

5

Odp: Mój idol Łukasz Supergan!

No to ja włożę kij w mrowisko. smile 
Przeczytałem poradnik Łukasza Supergana i bardzo rozczarowałem się rozdziałem dotyczącym sprzętu i częściowo dotyczączym nawigacji. Od osoby, która ma za sobą tyle tysięcy kilometrów, spodziewałem się większej wiedzy i mniejszej ilości podstawowych błędów.

Ale moje uwagi bynamniej nie umniejszają dokonań Łukasza, wręcz odwrotnie. Podziwiam go za upartość w dążeniu do celu, mimo wielu popełnionych przez niego dokuczliwych błędów.

Ostatnio edytowany przez Staszek (2015-08-08 14:50:20)

6

Odp: Mój idol Łukasz Supergan!

Staszku – a tam zaraz kij wink Może on również uczy się na błędach? tongue

Myślę, że wiele naszych poglądów/osądów/opinii wynika z osobistego doświadczenia i trza by nam tu było stanąć z Łukaszem „twarzą w twarz” - to wtedy w rozmowie może udałoby się dociec – co, jak i dlaczego tongue

Twoje doświadczenie z uwagi na hobby jakim się parasz jest bardzo bogate i nie dziwi mnie, że możesz mieć inne spojrzenie na to co Łukasz napisał – to wynikało z jego osobistego doświadczenia.

Dla mnie – do harcerskich doświadczeń bycia w drodze, jego porady dobudowały pewien zakres wiedzy przydatny w tej konkretnej wędrówce, tak jak dobudowało tę wiedzę również osobiste spotkanie z Tobą, obserwacja tego co i jak robisz, rozmowy, a przede wszystkim działanie w konkretnych sytuacjach ( np. „pakieciki” z żywicą, puchem i korą mam przy sobie nawet upalnym latem, niestety z busolą radzę sobie marnie i  praktycznie jej nie używam)

Z mojego doświadczenia wynika również, że dobór szeroko rozumianego sprzętu wynika (w moim przypadku) z zasobności portfela wink Staram się radzić sobie z tym czym w danej chwili dysponuję – gdybym z realizacją marzeń czekała, aż mnie będzie stać na to czy tamto (sprzęt) to mogłabym się nie doczekać wink big_smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

7

Odp: Mój idol Łukasz Supergan!

Jolu, bardzo się cieszę, że wyniosłaś jakieś korzyści z kontaktów ze mną.  smile 

Oczywistym jest, że "człowiek uczy się do konca życia, a i tak głupim umiera." I podobno dotyczy to wszystkich ludzi.  smile  Ale po przejściu tylu kilometrów i idącym za tymi kilometrami doświadczeniem, nie kupiłbym na zimową wyprawę innego śpiwora jak tylko od sprawdzonej firmy, szyjącej z dobrych materiałów. Nie zabrałbym plecaka "łamacza kręgosłupa", sugerując się tylko oszczędnością wagi samego plecaka. Wolę cięższy plecak, który dzięki usztywnionym i wyprofilowanym odpowiednio plecom, oraz dobremu pasowi biodrowemu zaoszczędzi mojemu kręgosłupowi męki, zarówno podczas marszu jak i na starość. Nie zdecydowałbym się na jednopowłokowy namiot w zimie z zamiarem przespania w nim kilkudziesięciu nocy. Chyba wolałbym już tarpa. Dla bezpieczeństwa, jak również i wygody, nie ruszam się w góry bez GPSa.

Co do podstawowego sprzętu na takie wyprawy, to jest zasada, że co tanie to drogie, ponieważ trzeba dwa razy kupować ten sam sprzęt.

Ostatnio edytowany przez Staszek (2015-08-08 22:13:08)

8

Odp: Mój idol Łukasz Supergan!

Fajnie, że zwróciłeś uwagę na konkretne "słabe" elementy, może dla kogoś będą to istotne informacje smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

9

Odp: Mój idol Łukasz Supergan!

To były moim zdaniem najważniejsze błędy, ale uwag mam więcej.

Przykładem może być impregnacja butów.
Zaraz po kupieniu butów impregnuję je najpierw płynem, który bardzo dobrze wsiąka w skórę (a nawet przesiąka przez skórę  smile ) np. Boreala. Spryskuję nim buty do momentu, aż płyn przestaje wsiąkać.  Dopiero po takiej impregnacji skóry na wskroś, zimowe i jesienno-wiosenne buty pokrywam warstwą wosku (np. Granger`s), która tworzy na powierzchni skóry tłustą powłokę ochronną. Po wyschnięciu powłoki szczotkuję ją. Cały proces trwa parę dni, ale wystarcza na baaardzo długo.

Do gotowania "na gazie" wykorzystuję składane osłony, które nie tylko osłaniają płomień przed wiatrem, ale odbijają ciepło w stronę kartusza. Dzięki temu nawet na mrozie nie mam problemów  z gazem.