Temat: Na Zasolnicy
Temat Zasolnicy pojawił się na naszym forum w 2011 r. Powracam do niego, z racji naszej krótkiej niedzielnej wycieczki w tamte rejony. ![]()
Podczas gdy Jolanta z Darkiem Tlałką mierzyli jodły w Rezerwacie Madohora, my odwiedziliśmy tego dnia Rezerwat Zasolnica
. W tym rezerwacie nie miałam jeszcze okazji nigdy być. Jest to jeden z trzech rezerwatów leżących na terenie Parku Krajobrazowego Beskidu Małego.
Rezerwat położony jest na stokach góry Zasolnicy (556 m n.p.m.). Został założony w 1973 roku w celu ochrony naturalnego obszaru występowania buczyny karpackiej obejmującej teren około 17 hektarów. Niewiele informacji można znaleźć w Internecie na temat tego rezerwatu.
Pośród chronionych tutaj lasów wyróżnić można trzy zespoły. Głównym z nich jest żyzna buczyna karpacka, która stanowiła niegdyś zasadniczą część rozległej Puszczy Karpackiej. W drzewostanie występuje, jak sugeruje nazwa, przede wszystkim buk, a także jodła, klon, jawor oraz wiąz górski. W runie lasu warunki do swego rozwoju znalazły rośliny takie, jak gajowiec żółty, marzanka wonna, szczyr trwały, żywiec gruczołowaty oraz paprotnik Brauna. Na gorszych, zakwaszonych glebach w zachodniej części obszaru rezerwatu, rośnie także kwaśna buczyna. Jest to uboższe pod względem roślinności zbiorowisko leśne, również cechujące się dominacją buka. Charakterystyczną dla kwaśnej buczyny rośliną jest obficie występująca kosmatka gajowa. Obydwa wymienione rodzaje buczyny to zbiorowiska leśne charakterystyczne dla piętra regla dolnego. Zajmuje ono wyższe partie zboczy Zasolnicy. W partiach niższych rośnie natomiast fragment lasu grądowego charakterystycznego dla piętra pogórza. Grąd to wielogatunkowy las liściasty, który pierwotnie pokrywał sporą część kraju. Przeważający gatunkowo drzewostan tworzą zazwyczaj graby i dęby. Las grądowy w rezerwacie „Zasolnica” charakteryzuje się też znacznym udziałem lipy.
Źródło: Internet
Sam szczyt Zasolnica jest zalesiony, ale ze stoków wzniesienia, spomiędzy drzew, zwłaszcza teraz zimą, ładnie widać m.in. dolinę Soły, Porąbkę, Jezioro Czanieckie, Bukowski Groń, Kiczerę, Micherdę, Żar, a z zachodnich stoków Hrobaczą Łąkę.
Wycieczkę zaczynamy w Czańcu. Chciałam bowiem przy okazji zobaczyć XVII wieczny renesansowo-barokowy dwór obronny, który niedawno odrestaurowano. Wielkość budowli robi wrażenie. Trzeba by było go jeszcze kiedyś zwiedzić od środka. Ponoć warto. Na razie jest to chyba niemożliwe, gdyż stanowi obecnie własność prywatną.
Wokół dworu posadzono żywopłot z żywotnika, którego wysokość powoduje, że strona frontowa z dziedzińcem z drogi jest słabo widoczna. A szkoda.
Do dworu prowadzi piękna długa aleja ze starymi pomnikowymi drzewami. Jednak główny wjazd do budynku znajduje się obecnie z innej strony, a od strony alei dobudowano wysoki kamienny mur.
O historii dworu i jego właścicielach można znaleźć wiele informacji w Internecie.
Tak więc spod dworu udajemy się do Porąbki. Samochód zostawiamy na parkingu przy elektrowni.
Rzut oka na zaporę i niebieskim szklakiem, który prowadzi stąd do Kóz, udajemy się w kierunku rezerwatu i szczytu Zasolnica.
Początkowo idziemy ścieżką równoległą do drogi 948, mijając zaniedbaną z lekka murowaną kapliczkę z obrazem Matki Bożej Częstochowskiej i ciekawą „skarbonką” w drzwiach wejściowych. ![]()
Na Gąsiorach skręcamy w lewo i wspinamy się lekko pod górę wśród zabudowań osiedla. Podziwiamy po przeciwnej stronie m.in. Micherdę (604 m n.p.m.) i Kiczerę (831 m n.p.m.)
Nasz cel - Zasolnica
Zabudowania osiedla
Kamienna piwniczka
W brzozowym zagajniku szlak skręca ponownie w lewo i po chwili stoimy już przy tablicy informującej, że znajdujemy się na terenie obszaru Natura 2000 i rezerwatu "Zasolnica".
Wschodni stok Zasolnicy jest niesamowicie stromy, ale szlak niebieski, na szczęście, go trawersuje. Idzie się bardzo przyjemnie, wśród srebrzystoszarych dorodnych buków podziwiając zza ich nagich konarów Dolinę Soły i okoliczne wzniesienia, o których wspominałam na początku.
Rozpoznajemy zwierzęta po tropach ![]()
Tropy zajączka
i dzika
Przez drogę przebiegły nam też dwa sympatyczne koziołki
Niestety mój aparat nie zdążył ich uchwycić. ![]()
W rezerwacie zastosowano najprawdopodobniej elementy ochrony biernej. Widać to po powalonych przez wiatr i pozostawionych własnemu losowi wielkich bukach. Niektóre z nich są naprawdę ogromne.
Wychodzimy z rezerwatu, na niebie pojawia się księżyc, stały towarzysz naszych wycieczek.
Mróz daje się lekko odczuć, ale wiatr jakoś szczególnie nie dokucza. Przedeptaną ścieżką wspinamy się teraz dosyć ostro pod górę i już po zapadnięciu zmroku osiągamy szczyt Zasolnicy.
Tabliczki z opisem szczytu tu nie ma, jest tylko punkt geodezyjny w formie słupka.
Z tego miejsca można podziwiać pięknie oświetlony krzyż na Hrobaczej Łące. Na moim zdjęciu niestety tak pięknie nie wyszedł jak go było widać w rzeczywistości.
![]()
Zimowy las nocą jest tak przytulny i cichy, że postanawiamy jeszcze troszkę w nim pobyć. ![]()
Tradycyjnie rozpalamy i ogrzewamy się przy ognisku, pieczemy kiełbaski i wsłuchujemy się w „wilcze” wycie psa
.
Do samochodu wracamy czerwonym szlakiem z pięknym widokiem na oświetlony zbiornik na Żarze
.
Rezerwat koniecznie trzeba będzie jeszcze odwiedzić wiosną, przed zupełnym rozwinięciem liści buka. Musi być tam wtedy wyjątkowo kwitnąco
.