Temat: Grota Komonieckiego w XXI wieku
W niedziele 9 sierpnia o 5 rano wybrałem się na szybką przechadzkę (2 h) z Praciaków do Groty Komonieckiego i wodospadu na Dusicy. Na scieżkach nie spotkałem nikogo tylko tysiące much brzękiem umilały mi drogę. Uwielbiam takie ranne "wyrypy" - ma się wrażenie, że świat jest jeszcze taki uśpiony, a góry już tak pełne życia. Idąc pomyślałem, że nie widzę wielu śmieci i może jednak zmieniamy nasze nawyki? Zmieniłem zdanie gdy stanąłem jak wryty przy upragnionym celu mojej wędrówki. Grota Komonieckiego wygłądała jak wysypisko śmieci! Butelki plastikowe, szklane jakieś worki, sam niewiem co jeszcze. W osłupieniu spostrzegłem po chwili, że w grocie śpią trzy może cztery osoby opatulone w śpiwory. Zszedłem po cichu na dół do wodospadu nie mogąc przestać myśleć o tym co zobaczyłem! Tak piękne miejsce zbeszczeszczone śmieciami przez uzurpatorów, którym wydawało się, że mają je na własność! Nie mam nic przeciwko spaniu w grocie (sam kiedyś o tym myśłałem), ale dlaczego zachowywać się tam tak jak nie zachowuję się we własnym domu? Po chwili refleksji przy wodospadzie wróciłem w kierunku groty. Zobaczyłem, że jeden z gości już się przebudził i stoi przeciągając się. Powiedziałem do niego "cześć" i spytałem "Kto tu zrobił taki śmietniK?!" Odpowiedział coś pod nosem niewyraźnie. Co można z tym zrobić? Chyba tylko iść tam jeszcze raz i zabrać ze sobą wór na śmiecie...