Temat: Nocna gonitwa na Krupową.

Ave! Dawno mnie nie było, jednak darkheush powrócił na łono Beskidów.

Zaczło się niewinnie od wqrwa w Suchej. Z pięciu busów na Zawoję jechał ten ostatni. Po 3 godzinach smażenia się na przystanku. Jednak nie był to czas stracony.

https://lh3.googleusercontent.com/-MOhMg2hQof0/V5XPPSxeGyI/AAAAAAAAUF8/l0kg8zlFu68ZHkNlnB94ViUBXg-5vpbywCCo/s640/DSCN5946.jpg

W Zawoji schabowszczak (po suskiemu schaboczczak) i dymamy, z 30 minutową przerwą na kimę w stylu napoleońskim Baśka. Po obudzeniu mojej współdreptaczki widzę taki oto widok...

https://lh3.googleusercontent.com/-iPm75nhaQ6U/V5XPQHDQdxI/AAAAAAAAUF8/zfazN8FgF-E3RtYcsybM9ONbEgHZShCtACCo/s640/DSCN5949.jpg

Dalej leci już z górki, a właściwie pod górkę. Ciągłe dymanie metrów. Szlak gwałcony po chamsku. I robi się nagle pięknie. W połowie trawersu Policy zachodzi nam słoneczko...

https://lh3.googleusercontent.com/-_Vc_VUqzThk/V5XPVOwTFBI/AAAAAAAAUF8/yiZzdID-PdY-mhZ7sF7MwAxiqvotqwBLgCCo/s512/DSCN5971.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-EqNm1VUyGp4/V5XPVTeeduI/AAAAAAAAUF8/0DIA_MpDtT0K1q9dXYl_09nxgbGq6ZsHwCCo/s512/DSCN5973.jpg

Do schronu docieramy o 21:30 i tu wielki plus dla gospodarza schroniska. Czekał na nas do tej godziny z otwartym bufetem i pytaniem, czy aby na pewno nie potrzebujemy wrzątku. Na naszą prośbę zostawia schron otwarty i idzie spać. Na dodatek przynosi świece więc siedzimy na werandzie w późną noc. O wschodzie księżyca znad Okrąglicy nie wspomnę. Dobranoc.

https://lh3.googleusercontent.com/-c9pJf41XZsQ/V5XPXo6a0FI/AAAAAAAAUF8/OLZinPi9l4QvOQ8fVp7r-VQkPUKUlAEOwCCo/s640/DSCN5981.jpg

Ranek rześki. Zwalniamy pokój i przenosimy się na werandę. Na śniadanko. W pewnym momencie postanawiam zaliczyć bufet celem zakupu dwóch napojów regenerujących i kogo widzę??? Szczerą, oddaną gębę btona. No tego mi brakowało. Niekoniecznie w pozytywnym tego słowa znaczeniu smile

https://lh3.googleusercontent.com/-JYqLmFdikMc/V5XPa9gSrsI/AAAAAAAAUF8/EnFiLADwHr4YqLTfKEcK7BHH6YqquDhKQCCo/s640/DSCN5990.jpg

Z tego wszystkiego robi się zajebiście późno na dotarcie do Kojszówki na ciufę (bton pomyka do auta do Sidziny). Zaczyna się rajd, walka z czasem. Dobrze, że Basiek ma trochę krótsze nóżki ode mnie, bo jakby mnie dogoniła, to pysk obity za narzucenie tego morderczego tempa.

https://lh3.googleusercontent.com/-1emH4jhTEFI/V5XPb34ihjI/AAAAAAAAUF8/RT2_zzbK3WwsJmsvVpsx24oT0jcU_5NUQCCo/s512/DSCN5995.jpg

Acha bo zapomniałbym. Po drodze Basiek uskutecznia fotografowanie dupy psa. Tak to wyglądało z oddali:

https://lh3.googleusercontent.com/-so6ut0BM5Hc/V5XPdeuWznI/AAAAAAAAUF8/FfIml7O1xXkLXeF5YQ2oEChvGUZ6VgUbACCo/s640/DSCN6000.jpg

A tak w obiektywie autorki tongue

https://lh3.googleusercontent.com/-NFm8yN7WT0M/V5X6QniPqJI/AAAAAAAAUNA/PUnVYy4j5aMdwew-KwbBwSbeuXwGkgK4wCCo/s720/_SC_0064.jpg

Na ciufę zdążamy na styk. I pozostaje tylko 3 i pół godziny męczarni z Kojszówki do Bielska w "Strzale Podbeskidzia". I dom. I nynu.

Komplet zdjęć po kliku w obrazek. Enjoy smile 

https://lh3.googleusercontent.com/-Q1sjCPgFYy8/V5XPYHpSETI/AAAAAAAAUF8/UDza2yWNOxYzCCX4O_3UOUdpuTPc29MSACCo/s640/DSCN5983.jpg

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

Odp: Nocna gonitwa na Krupową.

Witam kolegę z hali zakładowej ZML wink Trochę brakowało nam tego typu zabawnej fotorelacji big_smile
Aż przypomniała mi się moja wyprawa w te rejony Beskidów, tylko z krokusem w tle ze zaliczoną Policą smile

3

Odp: Nocna gonitwa na Krupową.

Pewnikiem się jutro zobaczymy, bo wracam z wygnania tyskiego do Kęt.

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

4

Odp: Nocna gonitwa na Krupową.

Krupowa, hmmm wróciły wspomnienia.Darek Ty zawsze masz doborowe towarzystwo.Ja na Krupowej miałem tak, i jesień i  zima.http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/40000/6000/46137/thumb/p1aois8h091n83rkv1vr11015rjo1.JPGhttp://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/40000/6000/46137/thumb/p1aois9022dr9148k1bba79r1h7o2.JPG

Góroczub.