Temat: Babia u schyłku lata
Na Babiej tego roku jeszcze nie byłam, więc postanowiłam nadrobić zaległości. W prognozach na wtorek deszczu ma nie być. Ruszamy tradycyjnie z Krowiarek.
Kontrowersyjny budynek prywatnego schroniska.
Chociaż jeszcze dużo zieleni to czuć już zbliżająca się jesień, a gdzieniegdzie już ją nawet widać. ![]()
Fajny schron ![]()
Widoczki z Sokolicy były całkiem ładne.
Z Kępy Tatr nie można było tego dnia podziwiać.
Widoki na Jezioro Orawskie i Orawę całkiem całkiem
.
Owocostany sasanki alpejskiej (Anemone alpina) i jeden uparciuch, który nie przestaje kwitnąć ! ![]()
Owoce borówki brusznicy (Vaccinium vitis-idaea)
Masa turystów tego dnia zmierzała w kierunku Diablaka. Sporo wśród nich było Słowaków. Na szczycie tradycyjnie mocno wieje, przy dłuższym postoju robi się zimno, trzeba założyć kurtkę, a nawet rękawiczki.
Owocujący wawrzynek wilczełyko (Daphne mezereum). Przypominam, że jego owoce i kora są silnie trujące. Zjedzenie 10-12 może spowodować śmierć dorosłego człowieka, a dziecka nawet 1-2 owoce. Lśniące wyglądają naprawdę kusząco.
Schodzimy percią, a potem pięknie przygotowanym szlakiem (prawie jak droga asfaltowa) do parkingu na Krowiarkach.
Chrobotek (Cladonia )
Tojad mocny (Aconitum firmum)
Fajnie było znowu odwiedzić Królową, tylko lata trochę żal … . ![]()
Ostatnio edytowany przez nena (2016-08-18 17:56:27)