Temat: Warto obejrzeć - niekoniecznie górski film
Otworzyłam taki temat, dla wszystkich tych, którzy chcieliby coś fajnego polecić do obejrzenia
!
„Im bardziej oddalamy się od natury, tym mniej jesteśmy ludźmi”
/Magdalena Łyżnicka-Sanczenko/
Jakże trafne słowa Pani Magdy Sanczenko.
Obejrzałam dzisiaj z dziećmi w kinie film przyrodniczo – dokumentalny produkcji niemiecko – francuskiej (swoją drogą szkoda, że nie naszej, czyżby nas nie było stać na zrobienie pięknego filmu na swoim terenie …) „KRÓLESTWO” w reż. Jacques’a Perrina i Jacques’a Cluzauda, twórców m.in. takich mega produkcji jak „Mikro - czy Makrokosmos”.

Film wg mnie na wysokim poziomie, opowiada w telegraficznym skrócie (trwa bowiem tylko 1h 37 min) historię (losy) człowieka i zwierząt od epoki lodowcowej po dzień dzisiejszy, to jak człowiek oddziaływał na środowisko przez setki lat i ile zostało dzisiaj po pradawnych dzikich puszczach. Warto obejrzeć m.in. dla mistrzowskich ujęć zwierząt naszej strefy klimatycznej. Nie przypadkowo reżyserzy wybrali woj. podlaskie dla swojej produkcji . Sceny kręcone były w większości w Puszczy Białowieskiej i na bagnach biebrzańskich. Są to bowiem ostatnie miejsca na świecie, które najlepiej oddają charakter lasu (prapuszczy), w postaci, w jakiej istniał tysiące lat temu, zanim człowiek zaczął go zmieniać. Niektóre zdjęcia kręcono we Francji. Autorem polskich ujęć jest Jan Walencik, filmowiec, od lat związany z Puszczą Białowieską. Polskie zdjęcia są wyjątkowe, ponieważ operator kręcił głównie sceny naturalne niejednokrotnie godzinami przesiadując ze sprzętem w lesie. Francuskie sceny są reżyserowane, brały w nich udział oswojone zwierzęta.
Scenom towarzyszy piękna ścieżka dźwiękowa Bruna Coulais’a i bardzo skąpe komentarze Krystyny Czubówny (w lesie nie wolno przecież hałasować
). Zwierzęta są świetnymi aktorami i "lektorami" . ![]()

Film jest wezwaniem do refleksji nad przyszłością i wołaniem o ratunek dla tego, co jeszcze pozostało i co można jeszcze uratować. Ostatnie, niezwykle wymowne sceny sprawiają, że wrażliwemu człowiekowi łza się w oku zakręci… Polecam obejrzeć, moim zdaniem jest idealny dla dzieci, chociaż muszę przyznać (ze smutkiem, a nawet z lekkim przerażeniem), że niektóre (nie uogólniam) nie potrafiły odebrać prawidłowo przesłania zwartego w filmie. Widać, jak wiele jeszcze pracy przed nami. Pisząc „nami”, mam tu na myśli nie tylko pedagogów, ale również, a może nawet przede wszystkim rodziców, dziadków, ponieważ to oni pierwsi uwrażliwiają swoje pociechy na piękno i niezwykłość przyrody.
Może ktoś z Was już go oglądał i zechce podzielić się swoją opinią.