Do FM: dawno już przeczytałem Twoje sprawozdanie z wycieczki na Jagnięcy Szczyt, nawet tam chyba dwa razy i to jest rzecz piękna. Zdjęcie znakomite, artystyczne, jednak sam widok Grani Wideł, poznawczo, z północy, nie ma równych jak z Głodówki, Babiej Góry czy Leskowca. Tutaj z Głodówki, jest identyczny jak z Leskowca od Małego Kieżmarskiego po Jaworowy Szczyt, tylko Mały Lodowy jest niewidoczny.

Pozostałe widoki w tym neny, ukazane były z południa, nie odwrotnie, co można było zaznaczyć.
Napisałeś pod zdjęciem " 50 minut do szczytu? Moim zdaniem to pomyłka. Skąd zrobiono to zdjęcie? Na szczyt nie prowadzi żaden znakowany szlak turystyczny ". Czas wejścia jest niezależny od tego czy prowadzi tam szlak turystyczny czy nie. Zdjęcie nie jest zoomowane, jest tak naturalne jak oko patrzące. Żółta kreska na zdjęciu z drona pokazuje u samej góry to miejsce. Czas się zgadza, niestety za te trzy lata wydłużyłby się do 1,5 h. Za następne trzy lata zapewne do ponad dwóch godzin. Tutaj zdjęcia z wierzchołka Kieżmarskiego Szczytu na Łomnicę, fragment Grani Wideł na tle Durnego Szczytu, i Gierlach wystający zza iglicy / Poślednia Turnia /
Drugie, widok ze szczytu, przez Kołowy Szczyt na Babią Górę i Police:

Może jest to ukryta aluzja, że nie ma tam szlaku znakowanego to nie wolno chodzić. Tutaj jestem bezradny. Jak byłeś w Tatrach raz czy dwa razy i uważasz to słusznie za sukces a nawet wyczyn, to gratuluję każdemu sukcesowi. Jak ja chodzę po Tatrach 60 lat, stale i dużo to nie mam wyjścia. Nie dotyczy to oczywiście rezerwatów przyrody. Przepisy są po to aby odstraszyć zupełnych nowicjuszy i amatorów. Do tego służą straszne opowieści i legendy, jak to łapią, nawet wzywają helikopter aby takiego spoza szlaku zwiózł na jego koszt, i inne brednie. Jako nowicjusz nasłuchałeś się pewnie tego. Na Twój spokój to już powoli kończę, czy chcę czy nie. W ogóle to chcąc poznać Tatry, czuć się w nich pewnie, widzieć je z zamkniętymi oczami, trzeba chodzić poza szlakami. Tobie to nie grozi, jesteś bardzo dobry w czym innym, to się tym nie przejmuj.
Nawet szlaki nieznakowane są znakowane, ułatwia to czasami drogę, ale trzeba mieć wielką wprawę i uwagę. Przygotowałem specjalnie dla Ciebie taki znak tatrzański, może widziałeś, tutaj bardzo okazały:
Na koniec słowa do wszystkich; na początku XX wieku bardzo znany przewodnik tatrzański, góral, powiedział słowa mocną gwarą, tutaj literacko: " najhonorniejsza perć to ta, której nie ma " .
I tak trzymać.
ps. W odpowiedzi napisałeś: Łomnicki Szczyt. Szczyt ten nazywa się poprawnie Łomnica. Tamta nazwa jest archaiczna, dawno temu używana. Jako archaizm nie jest sama w sobie błędem.