Nie wspomnielismy w swoich wywodach o działalności obecnych gospodarzy Jana i Haliny Lizaków którzy równiez wniesli swój wkład w rozbudowe schroniska .Jako pierwsze dobudowano bufet dzisiejsze okienko , (i tu moja osobista refleksja niezbyt mnie to ucieszyło gdyz prawy róg schroniska był moim ulubionym miejscem do przesiadywania i został bezpowrotnie stracony) Dobudowano sanitariaty z prawdziwego zdarzenia wraz z kabinami prysznicowymi niestety z braku bieżącej wody kozystanie z nich jest bardzo ograniczone ,studnia którą dysponuje schronisko daje tak małe ilosci wody ze niestarcza nawet na bieżace potrzeby.To jest własnie jeden z najwiekszych problemów tego schroniska,który w najblizszym czasie może uda sie rozwiązac. Wymieniono pokrycie dachu rozbudowano poddasze gdzie użądzono dodatkowe miejsca sypialne ,oraz magazyn na posciel i inne przedmioty wyremontowano pokoje wymieniono instalacje elektryczna ,zainstalowano centralne ogrzewanie .wymieniono krzesła ,okna i drzwi . Rosnacy ruch turystyczny stawia przed gospodarzami rózne wyzwania co uda im sie jeszcze zrobic zobaczymy,ja osobiscie uwazam ze wywarli pozytywny wpływ na wygląd i komfort obiektu ,choc w sercu snuje sie nostalgia za cisza spokojem jaki panował tu kilkadziesiat lat temu i siedzacym w kąciku turystą z kanapką i termosem.
Bez wycieczek,podróży,życie ludzkie upływa beztreściwie,nudno i szaro ,toteż one nie tylko urozmajcają,ale rzec można przedłużają nasze życie K.SOSNOWSKI