Temat: Szlakiem Harnasia Rogacza
Można się już ruszyć nieco poza chałupkę. Idę!
Wybieram czarny Szlak Harnasia Rogacza bo dawno tam nie byłam i ciekawa jestem co się zmieniło
Startuję z Wilkowic, gdzie przy Delikatesach Centrum zostawiam autko.
Początkowo jestem incognito
Kilka fotopstryków z dzisiejszej wycieczki
Ładny widoczek z podejścia pod Rogacz
Szlak biegnie obok chatki, która z wiadomych powodów jest zamknięta i szlak na tym odcinku też zamknęli
Ładny piesek "załatwi" wszystko
Idziemy dalej!
Sympatyczny widoczek z polany przy chatce, borówkowe krzaczki kwitną jak szalone.
Nie tylko one...
Nad chatką, ludzi na szlaku niewielu, jest dość wcześnie. Tej parze też udało się przesmyknąć
Jest bardzo sucho, trawa zszarzała, ale psu to nie przeszkadza.
Jest i Rogacz!
Widoczek w kierunku Bielska i Jeziora Goczałkowickiego
Chyba grób/pomnik... ostatnio tego nie było, a może pod śniegiem nie zauważyłam?
"Sklep spożywczy" - chata pod Magurką, prężnie się rozwija stanowiąc konkurencję dla schroniska. Widać, że gospodarze inwestują. Pewnie niebawem będą i noclegi - dzisiaj oczywiście wszystko pozamykane
Widok sprzed chaty jest imponujący i moim zdanie dużo lepszy niż z okolic schroniska
Niżej z lutego br.
Na szczycie Magurki kilka rodzin z dziećmi odpoczywa zachowując dystans społeczny
na polanie przed schroniskiem
Jaskinia Wietrzna Dziura
Mój relaks
Punkt widokowy na zejściu do Wilkowic
Na Skale Czarownic wszystko pozarastało młodnikiem
Obchodzimy wkoło skoro z góry nic nie widać
Chwilkę odpoczywamy i dalej w drogę
Jest naprawdę bardzo sucho, mchy wołają o wodę!
Tylko przy potoku soczysta zieleń i Knieć błotna czyli kaczeniec
Końcówka to nuuuudny asfalt, ale koncentruję się na starej zabudowie i widoczkach na Beskid Śląski
Jak dobrze, że mam ten Beskid w zasięgu ręki, buta, wzroku...
Akumulatorki podładowane, od poniedziałku zaś praca zdalna i misz-masz życia prywatnego z zawodowym.