Temat: 4 intensywne dni w Kotlinie Kłodzkiej
Lepiej późno niż wcale …, ubolewam nad totalnym brakiem czasu
. Opowiem o kilku dniach spędzonych w sierpniu zeszłego lata w Kotlinie Kłodzkiej. Może kogoś zainspiruję do wycieczki w te rejony.
To były cztery intensywnie spędzone dni w Kotlinie Kłodzkiej. Należało wykorzystać każdą chwilę, ponieważ 4 dni to bardzo niewiele na zwiedzanie dużej ilości atrakcji w tym rejonie. Trzeba było wycieczkę odpowiednio wcześniej zaplanować, skupić się jedynie na tym co ponoć najciekawsze i to zadanie przypadło mnie
. Wybór spośród wielu interesujących miejsc był bardzo trudny, ale ograniczenie czasowe zmusiło nas niestety do rezygnacji z tych rzadziej odwiedzanych. Osobiście nie lubię szybkiego zwiedzania, po tzw. „łebkach”. Lubię miejsca rzadko odwiedzane, ponieważ te, jak się potem okazuje, kryją w sobie ciekawe historie, niekiedy o wiele ciekawsze od tych rozreklamowanych. Przez Kotlinę Kłodzką przejeżdżałam może raz w życiu w drodze do Niemiec, postanowiłam więc, że na początku skupię się na tych bardziej znanych miejscowościach.
DZIEŃ 1 – MOSZNA i ZŁOTY STOK
Pierwszą atrakcją na trasie, którą od dawna chciałam zobaczyć, ponieważ wiele o niej czytałam, był pałac w Mosznej. Całą historię Zamku w Mosznej możecie poznać klikając na jego stronę Zamek w Mosznej. Oczywiście można go zwiedzić wirtualnie, jak wiele miejsc, które Wam przedstawię. Dla mnie to jednak nie to samo, co zwiedzanie i przeżywanie na żywo. Pałac posiada 99 wież i 365 pomieszczeń, tyle co dni w roku. Był siedzibą m.in. rodu Tiele-Winckler. Jest uważany za jeden z ciekawszych obiektów architektonicznych w Polsce.
Pałac rzeczywiście wraz z okalającym go wielkim parkiem pięknie się prezentuje. Park jest późnym latem mniej atrakcyjny, tzn. bardziej monotonny, jednolity, ale jakby się ktoś wybrał wiosną, wtedy ma gwarantowaną feerię barw kwitnących różaneczników i rododendronów.
Zwiedzanie wnętrz zamku, komnat 15 zł plus od razu pobierana jest opłata w wysokości 10 zł za spacer po parku. Razem 25 zł. Ponieważ mieliśmy czas pandemii zwiedzanie oczywiście odbywało się w maseczkach, bez przewodnika. W każdej sali puszczane było nagranie audio z historią pomieszczenia.
Właściciele zamku - Rodzina Franza-Huberta Tiele-Wincklera
Bardzo cenny portal wokół drzwi
Kaplica zamkowa – ciekawa
Na dziedzińcu
Oranżeria
Zwiedziliśmy komnaty, oranżerię, kaplicę, a następnie zrobiliśmy sobie krótki spacer po parku.
Historia parku
Podsumowanie:
Odwiedzić to miejsce i zobaczyć pałac z zewnątrz i pospacerować po parku na pewno warto !
Zwiedzanie wnętrz, dosyć skromnie wyposażonych, jak kto woli. Nie wszystkie komnaty można było zwiedzić, na wieże niestety nie można było wejść. Serio ? - tu akurat liczyłam na coś więcej. Może też nagranie, zamiast oprowadzania po obiekcie i opowieści na żywo przewodnika, spotęgowały u mnie te odczucia.
Z Moszny udaliśmy się do Złotego Stoku.Tutaj celem było zwiedzenie dawnej Kopalni Złota.
Złoty Stok to miasteczko na stokach Gór Złotych. Słynie ze starej, średniowiecznej tradycji górnictwa złota. Eksploatacja znanego złoża złota, a później arsenu zakończyła się tu w 1962 r. Zwiedziliśmy tu udostępniony turystycznie fragment dawnej kopalni złota, a mianowicie Sztolnię Gertrudy. W zamiarze była jeszcze niedawno udostępniona zwiedzającym Sztolnia Ochrowa, niestety nie wyrobiliśmy się w czasie. W cenie biletu ( 30 zł ) był dodatkowo wstęp do Muzeum Minerałów i Izby Górnictwa, mieszczących się przed wejściem do kopalni. Czas zwiedzania ok. 1,5 godz.
Dla zainteresowanych zostawiam krótką historię górnictwa złota, a następnie arsenu w Złotym Stoku, znalezioną na stronie Państwowego Instytutu Geologicznego.
Pierwsze przekazy o robotach górniczych w rejonie złoża w Złotym Stoku pochodzą z 1273 r. Eksploatacja górnicza od początków do końca XVII w. koncentrowała się głównie na wydobyciu rud pod kątem produkcji złota. Eksploatacja złota osiągnęła maksymalny poziom na przełomie XV i XVI wieku, kiedy to kopalnie złotostockie dostarczały 8% ogólnego wydobycia złota w Europie. Łączne wydobycie złota wyniosło około 16 ton, przy przeciętnej jego zawartości w rudzie 3 g/t. W 1514 r. eksploatowano rudy o zawartości 11,4 g/t Au, w 1744 - 17 g/t Au. Od początku wieku XVIII rozpoczęto tu eksploatację rud arsenu (arsenopiryt i loelingit) i produkcję arszeniku. Arszenik stał się głównym produktem Złotego Stoku na wiele lat. Służył on do barwienia szkła, garbowania skór oraz produkcji trutek na gryzonie (arszenik jest silną trucizną). W okresie międzywojennym zawartości złota w 1% rudzie arsenowej były na poziomie 0,5 g/t. Za nadające się do eksploatacji uważano 7% rudy arsenowe z zawartością złota w zakresie od 3 do 5 g/t. Po II wojnie światowej bilansowe rudy arsenowe zawierały do 6% As i ok. 2,8 do 3,5 g/t Au. Według dokumentacji geologicznej złoża w Złotym Stoku wykonanej w 1954 r udokumentowane zasoby złoża wynosiły 714 000 t rudy zawierającej 25 500 t tlenku arsenu (As2O3). W miarę rozwoju górnictwa eksploatacja rud została skoncentrowana w czterech polach górniczych: w polu Góry Krzyżowej na zachodnich stokach Złotego Jaru, w polu Góry Sołtysiej na wschód od tej doliny, w Polu Zachodnim pod górą Haniak i w polu Białej Góry (pod grzbietem Ciecierzy). W 1920 r wybudowano dwukilometrowej długości sztolnię Gertruda, która połączyła wszystkie pola górnicze kopalni. Dziś jest ona częściowo udostępniona dla turystów. Eksploatację złoża zakończono w 1961 r. z powodu jej nieopłacalności.
Dla lepszego zobrazowania ile tu tak naprawdę wydobyto złota ... - tyle ile pokazuje ta niewielka kosteczka położona na tej dużej, która z kolei pokazuje wydobycie w kopalni rud arsenu.
A w taki sposób z rud arsenu pozyskiwano arszenik.
W Sztolni Czarnej jest jedyny w Polsce podziemny wodospad. Woda spada tu z wysokości ok. dziesięciu metrów. Jest ładnie wyeksponowany i podświetlony. Stanowi jedną z głównych atrakcji na trasie zwiedzania kopalni.
Zwiedzanie kopalni kończy przejazd ( wyjazd z niej) pomarańczową kolejką. Można część korytarzy zwiedzić na łodziach. W tym czasie, było to jednak niemożliwe.
Izba Górnictwa
Muzeum minerałów
Podsumowanie:
Złoty Stok – jak dla mnie nieco przereklamowany. Zwiedzanie kopalni - dla mnie za krótkie, czuję mocny niedosyt. Na zewnątrz komercja i raz jeszcze komercja, nastawiona głównie na wycieczki szkolne. Szkoda, bo historia tego miejsca bardzo ciekawa. Dla dzieci i młodzieży super, są dla nich przygotowane jeszcze dodatkowe atrakcje, ale dla dorosłych już niekoniecznie. To jest moje subiektywne odczucie po zwiedzeniu tego miejsca.
c.d.n.
Ostatnio edytowany przez nena (2021-04-09 09:13:11)