Temat: „małobeskidzka” Chochołowska ;)
Krokusy wyskakują z ziemi
jak wiolinowe nuty,
a panny się chylą nad niemi
i z nut układają bukiet.
/Maria Pawlikowska-Jasnorzewska/
Na dzisiaj zapowiedzieli zmianę pogody, niestety na gorsze, dlatego musiałam znaleźć wczoraj czas, żeby odwiedzić łączkę przy drodze do Zielińskiego i zobaczyć czy w końcu zakwitła pełnią fioletu.
Udało mi się to zrobić prawie w samo południe. ![]()
I co …. ?
Powiem tak …. bywało lepiej. Na zdjęciach wszystko można ładnie ująć i pokazać, ale to co zobaczyłam w rzeczywistości nie napawało zbytnim optymizmem.
Zdecydowanie krokusów w tym roku na polanie przy drodze do Zielińskiego jest mniej, są bardziej rozproszone, kwitną nierównomiernie.
Rozmawiałam z Jankiem Zielińskim, co mogłoby być powodem takiej sytuacji. Stwierdziliśmy, że przyczynił się do takiego stanu rzeczy najprawdopodobniej zbyt suchy marzec, a drugi powód jest taki, że niestety, zaczynają nam zarastać krokusowe łąki jeżyną. Regularne koszenie jest niezbędne, żeby krokusy mogły się w tym miejscu utrzymać.
Krokusów, które fotografowałam tydzień temu nad potokiem już niestety nie ma, przekwitły.
Natomiast łączka przy drodze, na której tydzień temu nie było nic, dzisiaj tj. 28 marca 2022 prezentowała się w bardziej „obfitych” miejscach tak ... ![]()
Nie da się ukryć, że urok tych fioletowych kwiatuszków jest tak niesamowity, że powoduje u większości "wiosenny zawrót głowy" …:D Oby tylko z roku na rok tego fioletu nam przybywało … ![]()
