Temat: Pętla beskidzka
Do końca nie było jasne, jaka będzie tegoroczna majówka. Prognozy wskazywały przeplatankę, a rzeczywistość i tak okazała się inna. Do dyspozycji mieliśmy tylko 1 maja więc padło na objazdówkę po Beskidzie Śląskim. Nigdy nie robiłam ani małej, ani dużej Pętli Beskidzkiej, dlatego byłam ich ciekawa.
Wyruszyliśmy w południe. Na niebie od rana kłębiły się chmury, zapowiadały deszcz, tylko nie wiadomo było kiedy spadnie.
Pech chciał, że wybraliśmy przejazd przez Przełęcz Przegibek (663 m), żeby było ciekawiej i było … Straciliśmy zaraz na wyjeździe prawie godzinę na staniu w okropnym korku w Międzybrodziu Bialskim. Jest tam rozkopana droga na całej szerokości. Ruch wahadłowy, blokujące się światła, policjanci sterujący ruchem. Jednym słowem koszmar. ! Nie polecam tamtędy teraz jeździć. Prace zapewne będą trwać długo.
W końcu udało się dojechać do skrętu na Bielsko. Na Przegibku i Straconce samochody stały wzdłuż ul. Górskiej aż do Bielska - Białej.
Szybki przejazd przez Bielsko i obieramy kierunek na Szczyrk. W tym dniu nie było tam miejsca na samochód, wszędzie tłumy, pełne knajpy, oblegane budki z hotdogami i tandetą. Komercja do potęgi. Tragedia !
Ledwie przejechaliśmy bez stania w kolejnym korku. No to może na Przełęczy Salmopolskiej będzie mniej tłoczno ? Niestety, tu też zapełnione parkingi, z knajp wyje muzyka. Jedna beznadziejna fotka z parkingu i jedziemy w kierunku Wisły.
Najpierw Wisła - Malinka. Przejeżdżamy obok słynnej skoczni im. A. Małysza. Skocznia jakoś dziwnie kończy się przy samej drodze … . Nie zatrzymujemy się , nic ciekawego .
Jedziemy dalej w kierunku Przełęczy Kubalonka, zatrzymując się na Zadnim Groniu przy Zamku Prezydenta.
Zamek Górny
Zamek Dolny
Z tarasu restauracji Zamku Dolnego można oglądać Jezioro Czerniańskie z zaporą na Czarnej Wisełce. Powstało w miejscu połączenia Białej i Czarnej Wisełki, źródłowych potoków Wisły.
Wyjeżdżamy na Przełęcz Szarcula, a potem na Przełęcz Kubalonka. Niestety podobnie jak na Salmopolskiej pełno tu ludzi i samochodów. Dalekie widoczki ładne, ale panujący dookoła gwar nie pozwala nam się długo nimi cieszyć.
Ruszamy więc do Istebnej - Wilcze. Stoi tam dom, w którym znajduje się Izba Pamięci Jerzego Kukuczki. Ładnie zadbany drewniany domek wraz z obejściem. Nie załapaliśmy się niestety na zwiedzanie, troszkę za późno przyjechaliśmy. Ale można to zrobić online.
Postanawiamy jeszcze zjechać do Jaworzynki na Trójstyk. Tu też nie można było się opędzić od ludzi. No cóż, majówka
.
Wracamy do centrum Istebnej. Miejscowość ta leży na zboczach Złotego Gronia na wysokości 590–620 m n.p.m. W centrum stoi Kościół Dobrego Pasterza zbudowany w latach 1792-1794. Za kościołem jest stary cmentarz.
Tablica pamiątkowa upamiętniająca Jerzego Kukuczkę
Pomnik Pawła Stelmacha z 1924 r. inicjatora i założyciela Macierzy Szkolnej. Była to organizacja powołana w 1885 r, której celem była walka z germanizacją i krzewienie polskości na terenie Ziemi Cieszyńskiej. Podczas okupacji niemieckiej pomnik został zniszczony, ale inicjator jego budowy, ks. Emanuel Grim po wojnie reaktywował Macierz i odbudowano pomnik, który ponownie odsłonięto w 1947 r.
Zrobił się prawie wieczór, a nam został jeszcze przejazd przez Koniaków i Ochodzita. Zostawiliśmy ja na sam koniec licząc na jakiś ładny zachód słońca. Niestety chmury zakryły niebo tak, że słońce trudno miało się przez nie już przebić. Do tego doszły wieczorne mgły. Widoki jednym słowem były marne. Zatrzymaliśmy się tylko na chwilę przy karczmie i kawałek podeszliśmy w kierunku szczytu wzgórza. Musimy tu jeszcze przyjechać, bo warto dla pięknej panoramy wyjść na szczyt Ochodzitej. ![]()
Podsumowując, zrobiliśmy jakieś 220 km. Pogoda utrzymała się do końca dnia, było przyjemnie ciepło. Fajnie spędzony dzień, ale chyba wolę wycieczki górskie w trekkingowym wydaniu .
Minusy? No cóż …. z powodu dzikich tłumów, korków, hałasu zdecydowanie nie warto decydować się na objazdówki w długie weekendy
.
Ostatnio edytowany przez nena (2022-05-04 13:08:50)